Czy bobry uratują Las Vegas?

Beaver Las Vegas, Wielka Brytania 2016

Do słynącego z hazardu Las Vegas rocznie przybywa ponad 40 milionów turystów. Jednak w mieście na pustyni Mojave wkrótce może zabraknąć wody. Być może Las Vegas uda się uratować dzięki bobrom.

  • Czas trwania: 45 minut, Gatunek: Film dokumentalny
  • Reżyseria: Sam Callenger

Czy bobry uratują Las Vegas? w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Twórcy

  • Sam Callenger Reżyseria

Opis programu

ZwińRozwiń

Każdego roku do Las Vegas przybywa ponad 40 milionów turystów z całego świata. Rocznie w kasynach gracze zostawiają ponad sześć miliardów dolarów. Usytuowanie na środku pustyni Mojave jest zagrożeniem, gdyż w mieście może zabraknąć wody. Niektórzy dostrzegają szansę na uratowanie Las Vegas dzięki pomocy bobrów.

Film dokumentalny. Każdego roku do Las Vegas zjeżdża ponad 40 milionów turystów z całego świata, w tym pół miliona Brytyjczyków. Przyciągają ich tu wspaniałe światła i hazard. Rocznie w tutejszych kasynach gracze zostawiają ponad sześć miliardów dolarów. Jednak dobra passa tego miasta może się wkrótce skończyć. Szacuje się, że Las Vegas w ciągu zaledwie dwudziestu lat może zbankrutować. Miastu Grzechu nie zabraknie pieniędzy, ale czegoś o wiele cenniejszego - wody. Las Vegas powstało w samym środku pustyni Mojave. Takie usytuowanie jest zagrożeniem dla tej metropolii. Gwałtownie kończy się tu woda. Dramatyczna sytuacja wymaga podjęcia niekonwencjonalnych środków. Najbogatszy kraj na świecie być może będzie musiał skorzystać z pomocy stworzenia, które przez setki lat prześladował, a jest to nocny ziemnowodny gryzoń, niepozorny bóbr. Bobry to jedne z największych gryzoni. Osiągają 120 centymetrów długości i mogą ważyć nawet 30 kilogramów. Zwykle łączą się w pary na całe życie, co dla gryzoni jest nietypowe. Ale najbardziej słyną z umiejętności budowania tam. Niestrudzenie ścinają drzewa i tną gałęzie, by spiętrzać rzeki i tworzyć duże rozlewiska. Tę właśnie umiejętność gromadzenia wody zamierza wykorzystać grupa nietuzinkowych naukowców. Wierzą oni, że jeśli nauczymy się kontrolować aktywność bobrów i przez to sterować przepływem wody, zyskamy ważne narzędzie do walki z suszą. Spiętrzając rzeki, bobry zatrzymują olbrzymie ilości wody, która wsiąka w okoliczny grunt i podnosi lustro wody. Gdyby na zachodzie Stanów Zjednoczonych żyło odpowiednio dużo bobrów, spadłoby zapotrzebowanie na wodę w rolnictwie i hodowli zwierząt. Dzięki temu można by zaoszczędzić wielkie ilości wody. Obecnie w Stanach Zjednoczonych żyje około dziesięciu milionów bobrów. Ekolodzy szacują, że bez uszczerbku dla środowiska mogłoby ich być o 80 milionów więcej. Taka ich liczba mogłaby zgromadzić ponad 33 biliony litrów wody. To przeszło dziewięć razy więcej, niż mieści się w jeziorze Mead. Mówi się, że Amerykę zbudowano na bobrowych skórach. Czyżby w obliczu zmian klimatu i wielkich niedoborów wody los najpotężniejszego kraju na świecie znowu zależał od tego niepozornego gryzonia? Jeśli mieszkańcy Las Vegas zlekceważą ostrzeżenia, za 20 lat Miasta Grzechu może już nie być.

Komentarze

Skomentuj
  • Adam

    Bobry do dzieła!

    02.03.2018 13:42

Dodaj komentarz

    Ocena społeczności: 8.0 Głosów: 1

    Hity dnia

    Wszystkie hity »

    Logowanie

    Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

    ×