Kod da Vinci

The Da Vinci Code, USA/Francja/Wielka Brytania/Malta 2006

W Luwrze zostaje zamordowany kustosz, Saunière. Sprowadzony z Harvardu światowej sławy historyk i badacz symboli ma pomóc policji w rozszyfrowaniu zagadkowych śladów znalezionych na miejscu zbrodni.

  • Czas trwania: 149 minut, Gatunek: Thriller
  • Reżyseria: Ron Howard

6

Ocena redakcji

Odtwórcy głównych ról - Tom Hanks i Audrey Tautou - lepiej wypadają w ciepłych obyczajowych filmach, więc tu są, niestety, mało wiarygodni. W efekcie dynamiczna i chwilami nawet brutalna opowieść Dana Browna została w adaptacji filmowej pozbawiona ostrości.

Kod da Vinci w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Obsada

  • Tom Hanks jako Robert Langdon
  • Audrey Tautou jako Sophie Neveu
  • Ian McKellen jako sir Leigh Teabing
  • Jean Reno jako kapitan Bezu Fache
  • Paul Bettany jako Silas
  • Alfred Molina jako Manuel Aringarosa
  • Jürgen Prochnow jako Andre Vernet
  • Jean-Yves Berteloot jako Remy Jean

Więcej »

Twórcy

  • Hans Zimmer Muzyka
  • Christian Bourne Dźwięk
  • Michael J. Broomberg Dźwięk
  • Stephanie Brown Dźwięk
  • Anthony J. Ciccolini III Dźwięk
  • Gloria D'Alessandro Dźwięk
  • Laurent Brégeat Drugi reżyser
  • Tom Brewster Drugi reżyser

Więcej »

Opis programu

ZwińRozwiń

W Luwrze zostaje zamordowany kustosz Jacques Saunière. Sprowadzony z Harvardu profesor Robert Langdon, światowej sławy historyk i badacz symboli, ma pomóc policji w rozszyfrowaniu zagadkowych śladów znalezionych na miejscu zbrodni. Uczony, który sam wkrótce staje się podejrzanym, odkrywa, że Saunière był członkiem tajnego bractwa, a jego śmierć ma prawdopodobnie związek z tajemnicą sięgającą początków chrześcijaństwa. Langdonowi pomaga w śledztwie wnuczka zamordowanego, kryptolog Sophie Neveu.

"Kod da Vinci" w reżyserii zdobywcy Oscara Rona Howarda ("Piękny umysł") z gwiazdorską obsadą to znakomity thriller zrealizowany na motywach światowego bestselleru autorstwa Dana Browna - wzbudzającej niezwykłe emocje, najbardziej kontrowersyjnej powieści ostatnich lat. Światowej sławy historyk i badacz symboli profesor Robert Langdon (Tom Hanks) w środku nocy zostaje wezwany do muzeum Luwru, gdzie, jak się okazuje, miało miejsce tajemnicze morderstwo. Jego ofiarą jest kustosz muzeum, Jacques Sauni?re, który przed śmiercią pozostawił jako trop kilka zawoalowanych wskazówek i symboli. Podejrzewany o dokonanie tej zbrodni Langdon, którego własne bezpieczeństwo wisi teraz na włosku, z pomocą młodej agentki policji, wnuczki zamordowanego kustosza, Sophie Neveu (Audrey Tautou), specjalizującej się w kodach i szyfrach, podejmuje próbę rozwikłania zagadki, której kluczowe elementy kryją się w najsławniejszych obrazach mistrza Leonarda Da Vinci. Trop wiedzie do tajnego stowarzyszenia, którego zadaniem od wieków jest ochrona tajemnicy sięgającej swoimi korzeniami 2000 lat wstecz. Duet Langdon-Neveu rusza zatem tropem poszukiwań, który wiedzie przez Paryż, Londyn i Szkocję. Po drodze udaje im się stopniowo łamać kolejne kody, przybliżające dwójkę bohaterów do ujawnienia głęboko skrywanej od wieków tajemnicy. Prawda, którą przyjdzie im odkryć może wstrząsnąć posadami całej ludzkości… ; ;Udogodnienia: napisy dla niesłyszących

Recenzje

  • Odtwórcy głównych ról - Tom Hanks i Audrey Tautou - lepiej wypadają w ciepłych obyczajowych filmach, więc tu są, niestety, mało wiarygodni. W efekcie dynamiczna i chwilami nawet brutalna opowieść Dana Browna została w adaptacji filmowej pozbawiona ostrości.

    6/10

Komentarze

Skomentuj
  • franek (gość)

    Do wszystkich ,którzy podpierają sie biblią . Pytam się tylko jaką ? Czy tylko wybranym i4 ewangeliami czy wszystkimi znanymi , co wiecej uznanymi za oryginalne przez Kościół ale niedopuszczonymi do oficjalnej wiary. Co do Marii Magdaleny to od wieków jest szkalowana przez dostojników Kościoła ,szkoda tylko ze przy tej okazji nikt Wam nie mowi ze kult Maryi zawsze dziewicy jest czysto pogański i miał zadanie odwrócenie uwagi od Marii Magdaleny a prawdziwi ( pierwotni) chrzescijanie byli i sa od wieków przesladowani przez kk . Dla pełnej wiedzy potrzeba 3 rzeczy 1. Myśleć, 2. Czytać, 3.Szukać

    30.11.2015 18:45
  • qrt (gość)

    ale mocherów obrodziło

    30.11.2015 15:57
  • Wierzący, ale nie katolik (gość)

    @SIMON Wiara to ciemnota 1. Albo Bóg zaistniał, albo istniał odwiecznie itd. etc. ....

    cały ten twój "wywód" można przypasować do kwestii istnienia Boga, więc naprawdę durny to proces myślowy przeprowadziłeś chcąc ateistom przywalić :-) Zarówno ateizm, jak i wiara w Stwórcę na dzień dzisiejszy są poglądami równoważnymi. Aczkolwiek wiara w durnego boga katolickiego to odrębna kwestia. Ja jestem wierzący, ale nie moher i nie mam potrzeby prześladowania ateistów :-)

    01.03.2015 22:40
  • zapłacisz za to (gość)

    reżyser w piekle będzie sie grzał za gorszenie ludzi małej wiary

    24.11.2014 19:05
  • A.. (gość)

    Kto powiedział, że koniecznie trzeba przyjmować wszystko, co zobaczymy w tym filmie za wyrocznię. Nie zmienia to jednak faktu, że jest on na najwyższym poziomie. Polecam!

    09.05.2014 16:51
  • SIMON (gość)

    ATEIZM TO CIEMNOTA. 1. Albo świat zaistniał, albo istniał odwiecznie.

    Z racji tego, że to jest alternatywa wykluczająca, na mocy samej konstrukcji logicznej, jedna opcja jest koniecznie prawdziwa, a druga koniecznie fałszywa.

    2. Jeśli świat zaistniał, to albo sam siebie powołał do istnienia, albo coś/ktoś, nie będące światem, to uczyniło.

    To również jest alternatywa wykluczająca i na mocy struktury logicznej, jedna opcja jest koniecznie prawdziwa, a a druga koniecznie fałszywa.

    3. Świat nie mógł sam siebie powołać do istnienia, bo aby móc cokolwiek uczynić, trzeba założyć uprzednie istnienie.

    Logicznie niepodważalne.

    4. A zatem, jeśli świat zaistniał, to został stworzony. A jeśli został stworzony to istnieje Stwórca świata, nie należący do świata, i tym samym założenia ateizmu są nieprawdziwe.

    Wniosek konieczny logicznie. Do tego punktu wykazano tylko, że jeśli świat zaistniał to istnieje jakaś jego transcendentna jego Przyczyna. Poniżej wykażę, że ta przyczyna musi być również osobowa.

    Jedyna możliwość obrony dla ateisty to próba wykazania, że świat istnieje odwiecznie. To jednak napotyka na poważne problemy natury logicznej jak i empirycznej.

    Od strony empirycznej, ateista musiałby podważyć Teorię Względności i powszechnie przyjmowaną naukowo Teorię Wielkiego Wybuchu (Bing Bang, w skrócie BB) np. poprzez podanie lepszego empiryczne wyjaśnienia na rzecz faktu red-shiftu (przesunięcia w podczerwieni - Efekt Dopplera - dowodzący ze wszechświat się rozszerza) czy promieniowania reliktowego. Wszelkie alternatywne próby jakie wyjaśnień jakie spotkałem u ateistów nie były w stanie podważyć BB.

    Np. teoria de Sittera postuluje inne, wykładnicze (inflacyjne) tempo ekspansji wszechświata z początkowo pustą, pozbawioną materii, przestrzenią. Nie podważa jednak samego BB. Z kolei odwoływanie się do uprzedniej "ciemnej materii" z której wyłonił się nasz wszechświat też upada, bo tzw. ciemna materia to też materia, tylko że nie emitująca promieniowania elektromagnetycznego. Zaś BB mówi, że z tzw. Wielkiej Osobliwości powstała cała materia i czasoprzestrzeń. Ateista musiałby tu postulować, że cała materia, jaka powstała, powstała z materii wcześniej już istniejącej, a to jest nielogiczne. Lub musiałby przyznać, że owa cała wcześniejsza "materia" to jakaś spirytystyczna, "duchowa materia" a nie to, co rozumiemy przez to słowo. Innymi słowy, ateizm tu też upada, bo przecież głosi, że nie istnieje świat nadprzyrodzony, duchowy. (Tak swoją drogą, to Wielka Osobliwość, o jakiej mówi BB, i z której powstał cały wszechświat, stanowiła punkt o nieskończonym zakrzywieniu czasoprzestrzeni i o wielkości równej (dokładnie) matematycznemu punktowi. Innymi słowy, BB postuluje tak naprawdę tu to, co co teizm - powstanie świata ex nihilo - z nicości w sensie filozoficznym, nie w sensie pustej przestrzeni)

    Zgodnie z regułą Brzytwy Ockhama (bytów nie mnożyć) wszelkie tego typu mętne wyjaśnienia, które nie wnoszą nic nowego poza dodatkowymi, redundantnymi (nadmiarowymi) założeniami, można spokojnie "wyciachać" z dyskusji. Ale dajmy ateiście się wykazać i niech sobie pospekuluje. Taką próbą (kompletnie przy tym niefalsyfikowalną i nieweryfikowalną) może być odwoływanie się do nieskończonego regresu przyczynowo-skutkowego w czasie. Tzn, koncepcja ta zakłada, że przyczyną powstania naszego wszechświata był jakiś wcześniejszy wszechświat. A jego przyczyną jeszcze wcześniejszy. I tak dalej, aż do nieskończoności. (Jako ciekawostkę podam, że w taką koncepcję regresu, tylko że Bogów, wierzą też mormoni)

    Niestety, nieskończony regres przyczynowo-skutkowy w czasie jest nielogiczny. Jeśli przyczyna świata posiada swoją uprzednią przyczynę, a ta jeszcze wcześniejszą przyczynę, to jeśli taki regres jest rzeczywiście nieskończony, to znaczy że na pewno nie ma jego pierwszej przyczyny. A jak nie było pierwszej, to nie miał jak powstać drugi wszechświat. A jeśli nie było tego drugiego, to kolejny, trzeci, nie miałby jak zaistnieć. itd., itd. idąc dalej dochodzimy do tego, że dzisiejszy świat nie miałby jak zaistnieć. Lub, ujmując to od innej strony: nie da się skończyć tego co jest rzeczywiście nieskończone. Nie da się doliczyć do nieskończoności, jak i nie da się przejść do końca nieskończenie długiej drogi. Jeśli osobliwość z jakiej powstał nasz wszechświat, miała się zmienić dopiero po rzeczywiście nieskończenie długim czasie (czy to stagnacji, czy wynikającej z nieskończonego regresu uprzednich wszechświatów), to choćby nie wiem jak długo próbować, nigdy się nie dotrze do chwili, w której nieskończenie długi czas by się skończył. A zatem chwila Wielkiego Wybuchu nigdy by nie nastała. a tym samym nigdy by nie doszło się do punktu dzisiejszego.

    Jaka jest jednak natura ostatecznej Przyczyny? Przejdźmy do analizy dalszych możliwych alternatyw.

    5. Stwórca świata może być osobowy albo nieosobowy.

    Zasadnicza różnica między przyczyną nieosobową, a osobową, dotyczy tego w jaki sposób powstaje jej skutek. Przyczyna nieosobowa zawsze działa w sposób deterministyczny. Tzn. gdy tylko zajdą wszystkie warunki koniecznie i dostateczne, wyzwalany jest natychmiastowy skutek, efekt. Np. aby zapalić zapałkę musi wpierw zajść szereg warunków dostatecznych. Zapałka musi być sucha, nie może być popsuta, nie może dmuchać za duży wiatr aby płomień nie zgasł, itp. Jednak to nie wystarczy. Potrzeba jeszcze warunku dostatecznego, czegoś co wyjmie zapałkę z pudełka i ją zapali.

    W wypadku nieosobowym, nie ma opóźnień. Jak tylko zajdą warunki konieczne i dostateczne, skutek jest wyzwalany natychmiast. Np. zapałka może być zapalona przez jakąś maszynę - jak tylko wprowadzi warunki dostateczne, zapałka się zapali. Lecz jeśli ów robot jest też nieosobową maszyną, to problem nie ulega rozwiązaniu, ale cofa się tylko wstecz. Co spowodowało że maszyna uruchomiła czynności prowadzące do zapalenia się zapałki? Cofanie się w nieskończoność nie ma sensu, bo jest nielogiczne. Zatem ostatecznie dochodzimy do pierwotnej Przyczyny, która może zadecydować czy zechce coś zrobić, czy nie, i nie potrzebuje do tego żadnej zewnętrznej przyczyny (której zresztą być nie może, bo nieskończony regres jest nielogiczny). Aby jednak móc o tym decydować należy założyć, że ostateczna przyczyna nie jest zdeterminowana, posiada wolną wolę, słowem musi być osobowa.

    Teraz zastosujmy to do powstania świata. Bez względu na to czy przyznamy, że świat powstał jeden, jedyny raz z wielkiej osobliwości, czy że był to tylko jeden z epizodów, w którym przyczyną powstania wszechświata był jakiś wcześniejszy, inny wszechświat - problem zostaje ten sam. Czy warunki konieczne i dostateczne do powstania naszego świata istniały odwiecznie, czy też kiedyś się zmieniły? Jeśli istniały odwiecznie, to dlaczego świat ma tylko skończoną ilość lat? A jeśli się zmieniły, to co spowodowało tą zmianę? Przyczyna nieosobowa nie może zadecydować aby nie zadziałać, działa automatycznie, gdy tylko dostarczymy jej wszystkich warunków koniecznych i dostatecznych do wyzwolenia skutku.

    Co spowodowało więc zmianę stanu wielkiej osobliwości, z której wyłonił się wszechświat? Te rozważania można podsumować w przesłance szóstej:

    6. Jeśli świat powstał, choć powstać nie musiał, to przyczyna jego powstania jest Osobowa. A zatem istnieje osobowy, transcendentny Stwórca świata i ateizm jest fałszywy.

    -

    Jarosław Zabiełło (maj 2008)

    18.11.2013 19:31
  • khaki

    My mohery nie jesteśmy zadowolone, że takim filmem raczy się nie ukształtowaną jeszcze młodzież.

    18.11.2013 19:23
  • myślcie.ludzie (gość)

    czy was pogięło?? to jest tylko FILM! w dodatku genialny :) naprawdę warty obejrzenia. zakażcie też w takim razie puszczania horrorów i filmów akcji bo to też przecież fikcjia xd

    17.11.2013 01:47
  • eee (gość)

    Co ciekawe, na wikipedi jest napisane, ze reka z nozem nalezy do św Piotra.

    22.04.2013 20:29
  • eee (gość)

    Jak dla mnie ten film to przereklamowane g...

    22.04.2013 20:03
  • wspólczująca

    ...Gość napisał:

    Jak można tak fałszywie mówić o Panu Jezusie.Przecież to same fałszywe bzdury są w tym filmie.Po pierwsze Maria Magdalena była tylko nawróconą grzesznicą.Po drugie na Ostatniej Wieczerzy było dwunastu apostołów.Nie było wśród nich Marii Magdaleny.Ludzie wierzcie w Ewangelię a nie w to fałszerstwo.

    gratuluje Idiotom którzy wszystko co widzą w telewizji, ślepo uznają za prawdę!!!

    22.04.2013 20:02
  • ... (gość)

    Gniot.

    22.04.2013 19:47
  • Gość (gość)

    Ten film powinien być zakazany

    19.04.2013 15:36
  • Gość (gość)

    W Ewangeliach jest wyraźnie napisane,że podczas Ostatniej Wieczerzy było dwunastu apostołów! to chyba logiczne.

    17.04.2013 13:48
  • Gość (gość)

    Jak można tak fałszywie mówić o Panu Jezusie.Przecież to same fałszywe bzdury są w tym filmie.Po pierwsze Maria Magdalena była tylko nawróconą grzesznicą.Po drugie na Ostatniej Wieczerzy było dwunastu apostołów.Nie było wśród nich Marii Magdaleny.Ludzie wierzcie w Ewangelię a nie w to fałszerstwo.

    17.04.2013 13:45
  • ... (gość)

    Chała jak cholera.

    16.04.2012 20:59
  • zniesmaczony (gość)

    nie polecam

    16.04.2012 20:10
  • ... (gość)

    Nóż to otwiera się w kieszeni-mondralo

    07.03.2011 19:08
  • bratanek65@...

    Kiedy czytam streszczenia niektórych filmów to nóż mi się w ręce otwiera.

    07.03.2011 11:54
  • skaza (gość)

    jeszcze nie ogladalem ale mysle ze bedzie slaby, malo akcji "chyba" xD

    10.05.2010 19:43
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 6.5 Głosów: 31

Ciekawostki

  • Film jest drugą najbardziej kasową produkcją roku 2006.

  • Zgodę na kręcenie zdjęć w Luwrze musiał wydać Minister Kultury Francji.

  • Dan Brown nazwał głównego bohatera Robert Langdon po Johnie Langdonie, jego bliskim przyjacielu, który pomagał mu w tworzeniu ambigramów do "Aniołów i Demonów".

  • Sophie miały zagrać Julie Delpy lub Kate Beckinsale.

  • Do roli profesora Roberta Langdona rozpatrywani byli George Clooney, Hugh Jackman, Ralph Fiennes i Russell Crowe.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×