Krótki film o zabijaniu

Krótki film o zabijaniu, Polska 1988

Niemal dokumentalny zapis zbrodni, piąta część telewizyjnego "Dekalogu" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego. 20-letni Jacek z zimną krwią zabija taksówkarza, za co zostaje skazany na śmierć.

  • Czas trwania: 82 minut, Gatunek: Dramat psychologiczny
  • Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Krótki film o zabijaniu w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Obsada

  • Mirosław Baka jako Jacek łazar
  • Krzysztof Globisz jako adwokat Piotr Balicki
  • Jan Tesarz jako taksówkarz Waldemar Rekowski
  • Zbigniew Zapasiewicz jako przewodniczący komisji adwokackiej
  • Barbara Dziekan jako bileterka
  • Aleksander Bednarz jako kat
  • Jerzy Zass jako naczelnik
  • Zdzislaw Tobiasz jako Sedzia

Więcej »

Twórcy

  • Ewa Smal Montaż
  • Halina Dobrowolska Scenografia
  • Krzysztof Kieślowski Reżyseria
  • Zbigniew Preisner Muzyka
  • Krzysztof Piesiewicz Scenariusz
  • Krzysztof Kieślowski Scenariusz
  • Ryszard Chutkowski Producent

Opis programu

ZwińRozwiń

Rzeczowy, niemal dokumentalny zapis zbrodni, będący piątą częścią telewizyjnego "Dekalogu" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego. Akcja filmu toczy się w Warszawie, 16 marca 1987 roku. Kierowca taksówki staje się ofiarą dwudziestoletniego Jacka, który zabija go z zimną krwią. Po dokonaniu morderstwa zjada kanapkę i zaprasza na przejażdżkę znajomą dziewczynę. Jacek zostaje szybko schwytany i osadzony w więzieniu. Jego obrony podejmuje się niedoświadczony adwokat Piotr Balicki. Chłopak zostaje skazany na śmierć.

Dramat, 81 min, Polska, 1987 Reżyseria: Krzysztof Kieślowski Scenariusz: Krzysztof Piesiewicz, Krzysztof Kieślowski Zdjęcia: Sławomir Idziak Muzyka: Zbigniew Preisner Aktorzy: Krzysztof Globisz, Mirosław Baka, Jan Tesarz, Zbigniew Zapasiewicz, Barbara Dziekan Vajda, Aleksander Bednarz, Jerzy Zass, Zdzisław Tobiasz, Artur Barciś, Krystyna Janda, Olgierd Łukaszewicz Pojawienie się tego filmu na ekranach wywołało wstrząs. Nie tylko z powodu wyjątkowo drastycznych scen morderstwa i wykonania wyroku śmierci, ale także ze względu na czas, w jakim "Krótki film o zabijaniu" się ukazał. Rok 1988 był bowiem w naszym kraju okresem szczególnie nasilonych dyskusji na temat sensowności "najwyższego wymiaru kary". Krytyka i publiczność potraktowały film Kieślowskiego jako ważny głos w tym sporze. Głos opowiadający się - jak sądziła większość recenzentów - przeciwko "zbrodni w majestacie prawa". Akcja filmu toczy się w Warszawie, 16 marca 1987 r. Taksówkarz Marian czyści swego poloneza, zagaduje młodziutką Beatkę, podczas kiedy ciężarna kobieta daremnie czeka na taksówkę... Piotr zdaje końcowy egzamin adwokacki. Zaprasza swą dziewczynę do cukierni w Hotelu Europejskim... Wstępuje tu również dwudziestoletni Jacek, który przedtem nie zareagował na brutalną napaść, sam dla zabawy spowodował wypadek samochodowy, w zakładzie fotograficznym zamówił odbitkę zdjęcia swej młodszej siostry.... Po wyjściu z cukierni wsiada do taksówki Mariana. Na peryferiach miasta Jacek dusi taksówkarza linką żeglarską, po czym, gdy ten zdradza jeszcze oznaki życia i błaga o litość, okrutnie masakruje. Je spokojnie kanapkę Mariana, a po powrocie do miasta zaprasza do samochodu Beatkę... Mimo obrony Piotra, Jacek skazany zostaje na karę śmierci. W czasie przygotowań do egzekucji Piotr ma ostatnie widzenie z Jackiem. Ten prosi go, by matce przekazał zamówione zdjęcie siostry. Być może, gdyby nie jej tragiczna śmierć, nie opuściłby wsi i jego życie potoczyłoby się inaczej. Wyprowadzony z celi woła z rozpaczą: "Proszę pana, ja nie chcę!"... "Krótki film..." zdumiewa surowością, by nie rzec ascetycznością formy. Na plan pierwszy wybijają się w nim tylko trzy elementy: zamordowanie taksówkarza, wykonanie wyroku śmierci i obraz rzeczywistości, w której to wszystko się odbywa. Nie ma analizowania osobowości zabójcy, rozwlekłych scen sądowych. Jest zbrodnia "w stanie czystym" - bezlitośnie odarta z fabularnej fikcji. Jest brudny, posępny i mroczny niczym z kafkowskiego koszmaru świat, po mistrzowsku wykreowany przez Sławomira Idziaka. Dlatego dzieło Kieślowskiego często porównuje się do krzyku. Krótkiego, ale rozpaczliwego, porażającego. Film spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Stał się wydarzeniem na festiwalu w Cannes, zdobył kilka ważnych nagród, w tym prestiżowego Felixa. Ugruntował międzynarodową sławę Krzysztofa Kieślowskiego, którego zaczęto porównywać z takimi artystycznymi "gigantami", jak Kafka, Dostojewski, Munch, czy Bergman. Jeden z francuskich krytyków tak zachęcał swych czytelników do obejrzenia "Krótkiego filmu o zabijaniu": "Niechże państwo odkryją tego wielkiego reżysera! Bez wątpienia najwybitniejszego polskiego reżysera lat osiemdziesiątych".

Komentarze

Skomentuj
  • fan polskiego kina (gość)

    super! może jeszcze później?!

    19.06.2011 20:18

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 5.4 Głosów: 7

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×