Recenzja filmu

"Licencja na miłość". Survivalowy kurs przedmałżeński w wykonaniu Robina Williamsa

2016-02-24 08:24

ocenia film na: 6/10

Sadie poznała Bena, zakochali się bez pamięci, zaplanowali ślub. Problem w tym, że w rodzinnej parafii Sadie, w której pobierali się już jej dziadek i babcia, są tylko dwa wolne terminy, jeden za dwa lata, drugi za trzy tygodnie… Ojciec Frank nie jest pewny, czy między Sadie i Benem rozkwitło prawdziwe silne uczucie, czy też to szczeniacka miłość i raczej zauroczenie. Stawia więc warunek: narzeczeni muszą wziąć udział w jego trzytygodniowym (zwyczajowo trzymiesięcznym) kursie przedmałżeńskim. Łatwo nie będzie: duchowny zakazuje seksu przedmałżeńskiego, instaluje podsłuchy, każe się opiekować robotami „imitującymi” dzieci…

Pierwsza połowa filmu Kena Kwapisa („Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów” czy „Kobiety pragną bardziej”) to ciąg bardziej i bardzo udanych gagów, grający wielebnego Franka Robin Williams czuje się w tym klimacie jak ryba w wodzie i jego bohater wraz z pomocnikiem-ministrantem co chwila wywołują szczery uśmiech na naszych twarzach. Jest zabawnie i niegłupio – duchowny ewidentnie wie sporo o życiu i poddawanie narzeczonych kolejnym zaskakującym próbom ma swój sens i uzasadnienie. Potem jednak poziom dowcipów spada, są coraz mocniej wypierane przez typowy dla gatunku (to czystej wody komedia romantyczna) romantyczny lukier. „Licencja na miłość” ze zwariowanej staje się przesłodzona… Sama zaś postać Franka traci swój urok – wielebny zaczyna się jawić jako maniak bawiący się swoimi ofiarami (makabryczne roboty-dzieci tylko to wrażenie potęgują). Williams i tak aktorsko ratuje jednak ten film, gdyż odtwarzający role zakochanych Mandy Moore i John Krasinski nie mają takiej charyzmy i ich gra jest dość jednowymiarowa. Trochę szkoda, potencjał tutaj był niemały, a tak powstała niczym nie wyróżniająca się, co prawda miła i odprężająca, ale zaledwie przyzwoita pozycja dla miłośników komedii o sercowych perypetiach.

Ocena społeczności: 5.1 Głosów: 15

Licencja na miłość w telewizji

ZwińRozwiń

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×