List biskupów

Polska 2015

W czasie Soboru Watykańskiego II polscy biskupi zwrócili się do narodu niemieckiego, deklarując udzielenie przebaczenia za zaszłości historyczne i prosząc o to samo.

  • Czas trwania: 50 minut, Gatunek: Film dokumentalny
  • Reżyseria: Mirosław Bork

List biskupów w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Twórcy

  • Mirosław Bork Reżyseria

Opis programu

ZwińRozwiń

Rok 1965 był szczególny dla relacji polsko-niemieckich. W czasie Soboru Watykańskiego II polscy biskupi, wykorzystując zbliżające się 1000-lecie chrztu Polski, zwrócili się do narodu niemieckiego, deklarując udzielenie przebaczenia za zaszłości historyczne i prosząc o to samo. Ta deklaracja wzbudziła wściekłość komunistycznych władz Polski i konsternację wśród Polaków. Odpowiedź biskupów niemieckich była spóźniona, nie zawierała przeprosin i nie odnosiła się do podstawowej tezy listu.

"List biskupów" Rok 1965 był szczególny dla relacji polsko - niemieckich. W czasie Soboru Watykańskiego II polscy biskupi, wykorzystując zbliżające się 1000 - lecie chrztu Polski, zwrócili się do narodu niemieckiego: "W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu, na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie". Prośba o wybaczenie, skierowana do Niemców, w czasie kiedy wciąż żywa była w Polsce i Europie pamięć o ofiarach II wojny światowej, wzbudziła wściekłość w komunistycznych władzach Polski, a w społeczeństwie polskim konsternację. Jakby tego było mało, odpowiedź biskupów niemieckich była spóźniona, nie zawierała przeprosin i nie odnosiła się do podstawowej tezy listu, jakim była chęć ostatecznego uregulowania relacji pomiędzy Polską i Niemcami, w tym powojennych zmian terytorialnych i granicy na Odrze i Nysie. Znaczna część społeczeństwa i niemieckie media odniosły się krytycznie do polskiej inicjatywy. Jaki mieli cel i na co liczyli polscy biskupi, występując z tak radykalnym posłaniem? Chęć prowadzenia własnej polityki zagranicznej ponad komunistyczną władzą? Wybaczenie traktowane wyłącznie w kategoriach teologicznych czy też misterny plan obliczony na najbliższe dziesięciolecia? Dlaczego nie powstrzymał ich tragiczny kontekst historyczny: milionowe ofiary wojny, zniszczony kraj, przesunięcie granic i związane z tym wypędzenia ludności polskiej ze wschodu, a niemieckiej z tzw. ziem odzyskanych, brak trwałej administracji kościelnej na dawnych terenach niemieckich, brutalna obecność Rosjan i otwarta wojna z religią, istnienie dwóch państw niemieckich, z których jedno zostało uznane za przyjaciela? Uroczystości milenijne, które trwały w Polsce od maja do października 1966 roku, przyniosły jeszcze jedno zaskoczenie: mimo wszystkich wątpliwości i zmasowanej propagandy, polscy wierni stanęli po stronie biskupów. Również niemieckie środowiska katolickie nie były zadowolone ze zdawkowej odpowiedzi na list polskich biskupów. W marcu 1968 roku w miasteczku Bensberg pod Kolonią zebrała się grupa 149 katolickich intelektualistów (Bensberger Kreis). Podpisano memorandum, w którym wzywano rząd RFN i niemiecki episkopat do uznania granicy na Odrze i Nysie. Memorandum wywołało falę protestów, a sygnatariuszy przedstawiano jako lewaków i zdrajców. Ale już rok później do władzy doszła koalicja SPD - FDP, w roku 1970 Willy Brandt i Józef Cyrankiewicz podpisali traktat o normalizacji stosunków między RFN i PRL. Strona niemiecka potwierdziła ustaloną w Poczdamie zachodnią granicę Polski, a rząd PRL zezwolił na wyjazdy do Niemiec w ramach łączenia rodzin. Papież Paweł VI utworzył na włączonych do Polski terenach cztery nowe diecezje: opolską, gorzowską, szczecińsko - kamieńską, koszalińsko - kołobrzeską i podporządkował je odpowiednim polskim metropoliom. Bundestag ratyfikował układ PRL - RFN 248 głosami, przy 238 wstrzymujących się i 10 sprzeciwu. 12 listopada 1989 roku w Krzyżowej na Dolnym Śląsku została odprawiona historyczna msza święta, podczas której premier pierwszego niekomunistycznego rządu w Polsce Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl objęli się na znak przekazania sobie pokoju. Trudno w to uwierzyć. W zlaicyzowanym świecie wystąpienia niemieckich i polskich chrześcijan obu wyznań, traktujących swoje zaangażowanie jako nakaz sumienia, przygotowywały grunt społeczny do późniejszych decyzji politycznych. Czy we współczesnym, równie podzielonym świecie, jest to jeszcze możliwe?

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 6.0 Głosów: 1

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×