Najbrzydszy samochód świata

Najbrzydszy samochód świata, Polska 2017

Dokument w konwencji filmu drogi. Kazimiera i Bogdan Różyccy zdobyli nagrodę dla Najbrzydszego Pojazdu Roku podczas Zlotu Zabytkowych Samochodów w Mogilnie. Przyjechali wartburgiem z 1967 roku.

  • Czas trwania: 46 minut, Gatunek: Film dokumentalny
  • Reżyseria: Grzegorz Szczepaniak

Najbrzydszy samochód świata w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Twórcy

  • Grzegorz Szczepaniak Scenariusz
  • Grzegorz Szczepaniak Montaż
  • Jerzy Zawadzki Montaż
  • Grzegorz Szczepaniak Reżyseria

Opis programu

ZwińRozwiń

Dokument w konwencji filmu drogi. Kazimiera i Bogdan Różyccy zdobyli nagrodę dla Najbrzydszego Pojazdu Roku podczas Zlotu Zabytkowych Samochodów w Mogilnie. Przyjechali wartburgiem z 1967 roku. Kazimiera ma 94 lat. Jej 71-letni syn, Bogdan, całe życie mieszka z matką, nigdy się nie ożenił. Różyccy mieszkają w dwuizbowym mieszkaniu w starej kamienicy pod Warszawą. Od maja do października, niemal co weekend, w różnych miejscach Polski odbywają się spotkania miłośników samochodów. Bogdan i jego mama uczestniczą w zjazdach.

Dokumentalny film drogi, który w ciepły i zabawny sposób opowiada historię wyjątkowej pary, mówi o ich miłości do siebie, o potrzebie bliskości, o marzeniach, a także o pasji i poświęceniu, by utrzymać przy życiu wyjątkowo brzydkiego wartburga. Kazimiera i Bogdan Różyccy zdobyli w zeszłym roku nagrodę Najbrzydszego Pojazdu Roku podczas Zlotu Zabytkowych Samochodów w Mogilnie. Przyjechali wartburgiem z 1967 roku, który od nowości nie był myty, tablice rejestracyjne i światła przyklejone były taśmą, a w pogniecionej karoserii pełno było rdzawych dziur. Kazimiera ma 94 lata, Bogdan 71, choć wygląda na dużo starszego. Przy pierwszym spotkaniu, tak jak zapewne większość, pomyślałem, że są małżeństwem. Okazało się jednak, że Bogdan jest synem Kazi i że całe swoje życie mieszkał z matką, nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci. Teraz, żyjąc w dwuizbowym mieszkaniu w starej kamienicy w Markach pod Warszawą, Bogdan opiekuje się starą matką. Są biedni. W zeszłym roku po raz pierwszy zamontowano im kanalizację, na drewnianych schodach Bogdan codziennie rano montuje prowizoryczny zjazd dla wózka inwalidzkiego, na którym od wylewu porusza się Kazia. Żyją ze skromnej renty Bogdana i emerytury Kazi. Wszystko się zmienia, gdy nadchodzi lato, Bogdan szykuje się wtedy do sezonu Zlotów Zabytkowych Pojazdów. Od maja do października, niemal co weekend w różnych miejscach Polski odbywają się zloty, rajdy, konkursy na elegancję samochodową itp. Bogdan wraz z nieodstępującą go na krok mamą, ruszają najpierw do mechanika sprawdzić stan starego wartburga, a potem bliżej lub dalej jeżdżą na zloty. Oczywiście nie same rajdy czy konkursy na elegancję, a relacje starej, schorowanej matki i jej syna są dla mnie najciekawsze. Kazia jest wybuchowa, zwłaszcza jak jest zmęczona. Zdarza się że krzyczy na Bogdana bez powodu, staje się nieprzyjemna, a po wylewie miewa zaniki pamięci. Jej ogólna kondycja jest jednak zadziwiająca dobra. Recytuje wiersze z czasów szkolnych, często się śmieje. Bogdan całą swoją energię poświęca na zajmowanie się matką. Czasem jednak, zwłaszcza gdy rozmawia o wartburgach zapomina o wszystkim, a do prawdziwego świata sprowadzają go dopiero krzyki matki: Bogdan!, Bogdan! Bogdan zdaje sobie sprawę, że coroczne rajdy i zloty przedłużają życie mamy; dzięki temu, że są w ciągłym ruchu, Kazia stara się trwać w dobrej kondycji. Jest jeszcze inna warstwa ich opowieści. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa 17 - letnia Kazia została zabrana do fabryki amunicji w Magdeburgu, gdzie pracując przymusowo spędziła wojnę. W pobliskim obozie jenieckim Buchenwald Kazimiera poznała swojego przyszłego męża i ojca Bogdana, który umarł na raka w 1974 roku. Bogdan gloryfikuje postać ojca, który jest dla niego ideałem i wzorem. Ojciec, garncarz z zawodu, uczył syna wyrabiania glinianych donic i waz. Bogdan zdobył dokumenty potwierdzające wojenną historię rodziców; ojciec zanim trafił do obozu w Buchenwaldzie przebywał w Majdanku pod Lublinem. Bogdan, dla którego rodzice byli zawsze całym światem, ma tylko jeszcze jedno marzenie: pojechać z mamą do Magdeburga i Buchenwaldu, żeby zobaczyć miejsce, w którym poznali się jego rodzice.

Komentarze

Skomentuj
  • Prawdziwy! (gość)

    Bardzo fajny film dokumentalny :-)

    24.08.2022 21:02
  • Tomasz (gość)

    Super dokument , już niewiele takich ludzi pozostało którzy potrafią się cieszyć i być dumni z tego co maja . Pamietam jak sam 30 letnia zastawka 750 poskładana pod blokiem przejechaliśmy z kumplami cała Polskę

    15.01.2020 10:41
  • Ann (gość)

    Im się chce !!! Nie siedzą w domu , jak większość ludzi w tym wieku .... Pozdrawiam 😊

    14.01.2020 23:58
  • Jarek (gość)

    Film totalne dno ten samochód nie powinien być dopuszczony do ruchu. Auto zdezelowane doszczetnie, ale to jest Polska tu take fury jeżdżą na codzień

    14.01.2020 23:39
  • Jarek. (gość)

    Ty Krzysztof! Chciałbyś tak kiedyś jak ta pani! Nie wypowiadaj się złamassie ! Jak nie wiesz!

    18.10.2019 11:11
  • Mn (gość)

    Czy jest jakas powtórka tego filmu dokumentalnego bądź jakaś strona darmowa aby obejrzeć raz jeszcze??

    24.03.2019 12:40
  • Krystynamw (gość)

    Z ciekawością obejrzałam ten dokument...starsza pani mimo ułomności związanych z wiekiem jest szczęśliwa a syn też nie młody stara się zapewnić sobie i mamie rozrywkę...inna sprawa to ich bezpieczeństwo...Ale to już powinny czuwać służby za to odpowiedzialne.

    24.03.2019 09:41
  • Gosia (gość)

    Super dokument !!! Warty obejrzenia.

    24.03.2019 08:10
  • Elwira (gość)

    Znam osobiście pana Bogdana , jest to człowiek który kocha te auta , pracował w fabryce i przez całe życie był jej wierny ... tych aut ma chyba z 20 tak apropo ! Na spotach nie raz z nim rozmawiałam bardzo mili starsi ludzie - może lekko upierdliwi ale podziwiam ich za to ze im się chce , ze nie siedzą w domu jak stare kapcie tylko żyją jak umia

    25.09.2018 21:15
  • Gość (gość)

    Do Krzysztofa..... nie widziales filmu a sie będziesz wypowiadal..... jestes typowym pustym polaczkiem.... nie wiem ale sie wypowiem. Obejrzyj najpierw, później komentuj. Ja widzialem film na premierze, poznalem tych Panstwa na zywo ktoregos dnia. Sa mili sympatyczni i bardzo sie kochaja.... bo to jak dba syn o matke to nie zdarza sie czesto.

    25.09.2018 08:57
  • Krzysztof (gość)

    To żenada co ten facet wyprawia. Ciąga że sobą schorowaną matkę tylko po to żeby zdobyć nagrodę za najstarszego uczestnika zlotu. Starsza pani nawet nie wie gdzie jest. To powinno być karalne. To jest znęcanie się nad drugim człowiekiem.

    24.09.2018 21:00

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 7.0 Głosów: 1

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×