Świat na Facebooku: arabska wiosna

How Facebook Changed the World, Wielka Brytania 2011

Rok 2011 przyniósł erupcję wolności w arabskim świecie. Fala protestów pochłonęła dyktatury w Tunezji, Egipcie i Libii. Arabska wiosna zaczęła się na tunezyjskiej prowincji.

  • Czas trwania: 60 minut, Gatunek: Film dokumentalny

Świat na Facebooku: arabska wiosna w telewizji

ZwińRozwiń
  • Piątek 12.07.2013 01:35 Odcinek 2

    TVP 2

  • Piątek 05.07.2013 01:00 Odcinek 1

    TVP 2

  • Czwartek 18.10.2012 14:10 Odcinek 2

    TVP 2

  • Środa 17.10.2012 14:10 Odcinek 1

    TVP 2

Opis programu

ZwińRozwiń

Rok 2011 przyniósł erupcję wolności w arabskim świecie. Fala protestów pochłonęła dyktatury w Tunezji, Egipcie i Libii. Arabska wiosna zaczęła się na tunezyjskiej prowincji, gdzie upokorzony przez policję mężczyzna targnął się na swoje życie. Oburzeni ludzie wyszli na ulice. Film przedstawiający pacyfikację wiecu trafił do sieci, obejrzały go miliony Tunezyjczyków, którzy zdali sobie sprawę, że nie są osamotnieni w gniewie. Dzięki Internetowi i telefonii komórkowej mogli oni organizować kolejne protesty. Tym razem despoci okazali się bezsilni.

Rok 2011 przyniósł erupcję wolności w arabskim świecie. Młode pokolenie zbuntowało się przeciw znienawidzonym despotycznym władcom. Świat był zaskoczony rozwojem wypadków. Fala protestów pochłonęła dyktatury w Tunezji, Egipcie i Libii. Ważą się losy reżimu w Syrii. Dlaczego długowieczni despoci upadają właśnie teraz? Arabska wiosna zaczęła się na tunezyjskiej prowincji, w Sidi Bu Zajd, gdy upokorzony przez skorumpowaną policję sprzedawca owoców targnął się na swoje życie. Oburzeni ludzie wyszli na ulice. Zwykle reżim błyskawicznie dławił bunty, o których państwowe media nie informowały. Rządzący nie zauważyli jednak, że w dobie Internetu utracili monopol na informację. Amatorski film przedstawiający brutalną pacyfikację wiecu w Sidi Bu Zajd trafił do sieci, gdzie obejrzały go miliony Tunezyjczyków, którzy zdali sobie sprawę, że nie są osamotnieni w swoim gniewie na reżim. Pierwszy raz historyczne wydarzenia utrwalali zwykli ludzie. Dzięki Internetowi i telefonii komórkowej mogli dyskutować, wymieniać informacje i organizować kolejne protesty. Wobec takiej potęgi bezsilny okazał się nie tylko prezydent Tunezji Zin Al - Abidin Ben Ali - który musiał opuścić kraj, ale także wódz najpotężniejszej w arabskim świecie armii, egipski prezydent Hosni Mubarak. Wtedy na wiosnę wydawało się, że dni kolejnych reżimów są policzone... Autorzy filmu odwiedzili ludzi, którzy wykonali te historyczne zdjęcia. Dzięki temu mogli opowiedzieć o rewolucji z punktu widzenia jej uczestników. A co będzie dalej? Można się spodziewać, że fala rewolucji ogarnie cały ocean Internetu, gdyż będzie to jedyna platforma łączności ze światem dla tych, którzy wystąpią przeciw najbardziej brutalnym tyranom arabskiego świata.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×