Tygrys i mnich

The Tiger and the Monk, Austria 2007

W zachodniej Tajlandii znajduje się klasztor buddyjski, w którym mnisi i tygrysy żyją w harmonii. Opiekuje się nimi opat, Pra Acharn, który potrafi okiełznać nawet dorosłe, potężne osobniki.

  • Czas trwania: 50 minut, Gatunek: Film dokumentalny

Tygrys i mnich w telewizji

ZwińRozwiń
  • Niedziela 22.08.2010 09:55

    TVP 2

  • Sobota 06.03.2010 16:30

    TVP 2

Opis programu

ZwińRozwiń

W zachodniej Tajlandii znajduje się klasztor buddyjski znany jako świątynia tygrysów, ponieważ mnisi i tygrysy żyją tam w harmonii. Mieszka tam obecnie dwunastu mnichów i szesnaście tygrysów, które w buddyzmie są jednymi z pięciu najważniejszych zwierząt. Opiekuje się nimi opat, Pra Acharn, który potrafi okiełznać nawet dorosłe, potężne osobniki. Świątynia tygrysów jest wielką atrakcją turystyczną Tajlandii. Turyści mogą tam bowiem obcować z tygrysami bezpośrednio - bez klatek, krat i zabezpieczeń.

(THE TIGER AND THE MONK)Film dokumentalny, 51 min, Austria 2007 W zachodniej Tajlandii, dwie godziny jazdy od Bangkoku, znajduje się niezwykły klasztor buddyjski. Jego oficjalna nazwa Wat Pa Luang Ta Bua Yannasampano pochodzi od imienia jednego z największych uczonych Tajlandii. Miejsce to jest jednak znane powszechnie jako świątynia tygrysów, ponieważ mnisi i tygrysy żyją tam w harmonii. Mieszka tam obecnie dwunastu mnichów i szesnaście tygrysów. Mnisi mają do tych wielkich kotów szczególny stosunek, gdyż w buddyzmie tygrysy są jednymi z pięciu najważniejszych zwierząt obok słoni, koni, krów i bawołów. Pierwszy tygrys trafił tam w 1999 roku, uratowany z rąk wypychacza zwierząt. Kiedy rozeszła się wieść, że mnisi zajmują się tygrysimi sierotami, zaczęto im przynosić również inne tygryski. Opiekuje się nimi opat świątyni, Pra Acharn, ze sztabem pomocników. Tygrysy przebywają w klatkach, ale mają dużo ruchu i swobody. Świątynia tygrysów jest wielką atrakcją turystyczną Tajlandii. Turyści mogą tam bowiem obcować z tygrysami bezpośrednio - bez klatek, krat i zabezpieczeń. Jak dotąd nie zdarzył się tam żaden wypadek. Pra Acharn nie jest treserem zwierząt, nie ma żadnych kwalifikacji w tej dziedzinie. Potrafi jednak, nie stosując siły, okiełznać nawet dorosłe, potężne osobniki. Nie boi się ich, traktuje je jak swoje dzieci. Ma świadomość, że zwierzęta te pilnie potrzebują ochrony, bo ich populacja szybko się zmniejsza. Winni są temu głównie myśliwi polujący na te zwierzęta i znajdujący licznych odbiorców. Tradycyjna medycyna chińska produkuje bowiem lekarstwa z kości tygrysów. Co prawda, w Tajlandii hoduje się tygrysy na farmach, ale chińscy odbiorcy znacznie wyżej cenią dzikie egzemplarze. Kłusownik może otrzymać za dzikiego tygrysa ok. 7 tys. dolarów. To więcej niż większość z nich zarabia przez całe życie. Pokusa jest zatem bardzo silna. Pomocnicy Pra Acharna, którzy pomagają mu w opiece nad zwierzętami, sprzątają klatki, gotują codziennie dla tygrysów 80 kg kurczaków. Nie podają im surowego drobiu, wiedząc, że dziesiątki tygrysów w Tajla

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×