- Odcinek 125 : Podróż 33. Zanzibar - Wyspa przypraw

Podróż 4. Mołdawia _ Multi-kulti, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

Wonne przyprawy to niekwestionowana specjalność Zanzibaru. Krakowski smakosz korzysta z okazji, by te egzotyczne rośliny obejrzeć w ich naturalnym środowisku. W tym celu udaje się w głąb wyspy, gdzie znajdują się plantacje goździkowca, drzewa muszkatołowego, wanilii, cynamonowca, kurkumy oraz kawy i manioku. Skąd wzięły się na Zanzibarze te wspaniałe przyprawy?Na początku XIX wieku sułtan Omanu przywiózł na Zanzibar goździkowce i kazał je tu zasadzić. Goździki, czyli wysuszone niedojrzałe pąki kwiatowe tego drzewa to miejscowe złoto, pierwszy i najważniejszy produkt eksportowy wyspy. Wiecznie zielone drzewa muszkatołowe osiągają 10 metrów wysokości. Ich owoce gałki muszkatołowe przypominają śliwki. Gałka muszkatołowa stosowana jest w kuchni, i w medycynie. Maniok znalazł się na Zanzibarze za sprawą Portugalczyków, którzy przywieźli tę roślinę z Brazylii. Wkrótce rozpowszechniła się ona w całej Afryce. W kuchni używa się głównie korzenia, ale liście też są jadalne, gotuje się je w mleku kokosowym. Maniok jest dla Afryki tym, czym dla Europy ziemniaki. Jeszcze do XIX wieku monopol na uprawę wanilii miał Meksyk, stamtąd na Zanzibar przywieźli ją europejscy podróżnicy. Pnącza waniliowe tworzą niepozorne zagajniczki, coś w rodzaju waniliowego chruśniaku. Do nas wanilia dociera w laskach albo w proszku. Cynamonowiec to drzewo, a przyprawą jest jego kora. Trzeba obciąć pasek kory, oczyścić z białego łyka i wysuszyć na słońcu. Kora fermentuje i zwija się na brzegach, tworząc laski. W kuchni używamy cynamonu w laskach albo w proszku. Kurkuma to niskie wystające z ziemi krzaczki, które rosną pod wysokimi drzewami. Jadalny korzeń, po wysuszeniu i sproszkowaniu, to nieodzowny składnik mieszanki curry. Zwiedzanie plantacji przypraw to niewątpliwie jedna z atrakcji turystycznych wyspy, szczególnie że połączona jest ze spacerem przecudnymi alejami wysadzanymi tekowcami. Jedna z nich prowadzi do plantacji kawy. I choć Zanzibar nie słynie z upraw kawy, jak np. kontynentalna Tanzania, to słynna odmiana arabica tu najlepiej się udaje. Świeżo parzona może zachwycić. Po spacerze pora na lunch. Robert asystuje dwóm zanzibarskim szefom kuchni, którzy przygotowują ryżowy pilaw z rybą w sosie kokosowo - pomidorowym, przyprawionym curry. Na deser owoce rosnące na wyspie: kokos, arbuz, papaja, ananas, dżakfrut, czyli owoc drzewa bochenkowego, mango, śliwka liczi, karambola, zwana też owocem gwiaździstym i tamarynda. Do popicia soki z ananasa lub z hibiskusa oraz koktajl tamaryndowyJeszcze przed zachodem słońca Robert odwiedza manufakturę szkutniczą; jest pięknie zlokalizowana - pod gołym niebem, w gaju palmowym przy plaży. Specjalność tutejszych szkutników to tradycyjne łodzie dhow, symbol Oceanu Indyjskiego. Pływali na nich Persowie i Arabowie, dziś używają ich Zanzibarczycy. Konstrukcja łodzi nie zmieniła się od wieków. Kadłub wykonuje się ręcznie z miejscowego mahoniu albo drewna mangrowców. Na łodziach tych przewożono czarnych niewolników, ale też na ich pokładach płynęły w świat zanzibarskie przyprawy. Po zachodzie słońca, na dziobie łodzi dhow, pod rozpiętym żaglem, Robert przygotowuje ceviche. Surową posiekaną rybę zalewa sokiem z limonki. Warto wiedzieć, że sok z limonek ma własności dezynfekujące.

  • Czas trwania: 25 minut
  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×