- Odcinek 150 : Podróż 40. - Malta - archipelag

Podróż 2. _ Ekwador. Ekwador po polsku, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

Malta to nie tylko jedna wyspa o tej nazwie, to cały archipelag wysp takich jak Comino, Cominetto czy Gozo. Stolica wyspy Gozo nosi oficjalnie nazwę Victoria, na cześć brytyjskiej królowej, ale miejscowi mówią na nią Rabat - po arabsku. W IX wieku archipelag Malty zajęli Arabowie. Zagrożenie islamem przestało istnieć dopiero wtedy, gdy Turcy ponieśli klęskę w bitwie morskiej pod Lepanto, w 1571 roku. Główny plac miasta to Piazza Independenza, ale mieszkańcy mówią na niego po maltańsku It - Tokk, co znaczy "miejsce spotkań". Rzeczywiście, jest to miejsce spotkań przy kawie. Jada się raczej gdzie indziej. Tutejsza kuchnia czerpie pełnymi garściami z morza. Czasami przypomina kuchnię sycylijską. Smaki Gozo można poznać w restauracji o nazwie Boat House. Robert zamawia tam sałatkę z miejscowym kozim serem oraz zupę rybną z małżami. Danie odcinka - penne z sosem królika - nasz podróżnik przygotuje na skarpie z widokiem na morze i wyspy, nieopodal domu, w którym miał siedzibę osławiony szef sycylijskiej mafii Toto Riina. Mafiozo został pojmany i osądzony, dostał 3 wyroki dożywocia. Z Gozo, z portu Mgarr, Robert płynie promem na Maltę. Rejs trwa krócej niż pół godziny. Malta wita przybysza murami obronnymi wzniesionymi w IX wieku przez Arabów, którzy władali wyspą przez 200 lat. Kolejni władcy dokładali swój kamyczek do tej zabudowy, ale nie zmienili jej zasadniczo. W obrębie murów obronnych zamknięta jest maleńka Mdina, czyli starówka, do której wchodzi się przez bramę główną. Obok Mdiny wyrosło nowe miasto. Nazywa się Rabat, co po arabsku oznacza przedmieście. Po zwiedzeniu zabytkowej Mdiny, tutaj się jada. W barze serwującym pastizzi, czyli przekąski tłum miejscowych. Robert zamawia przekąskę z piwem, którą konsumuje na ławeczce przed wejściem. Pastizzio to ciasto z nadzieniem na słono przygotowanym z sera ricotta, z pasty z grochu, rzadziej z sardeli. Kosztuje tylko 0, 30 euro. Tradycje winiarskie na Malcie sięgają korzeniami antyku. Powierzchnia upraw winorośli wynosi 400 hektarów. To dużo, jak na mikroskalę kraju. Od kwietnia do października nie spada tu kropla deszczu, więc konieczne jest nawadnianie. Robert zawitał do piwnic winiarni Marsovin. Uprawia się tu głównie szczepy francuskie i włoskie. Szampana zaś robi się tradycyjną metodą ze szczepów chardonnay. Żeby uzyskać odpowiednio mocną kwasowość, winogrona zbiera się już w trzecim tygodniu lipca. To prawdopodobnie najwcześniejsze winobranie w całej Europie. W sali muzealnej Marsovin można poznać dawne techniki winiarskie. W otoczeniu historycznych eksponatów Robert degustuje wino białe (girgentina) i czerwone (syrah i cabernet franc). W miejscowości Wardija Robert podziwia gaje pomarańczowe i oliwne. Zachwyca się lokalną autochtoniczną odmianą oliwek, znaną tu od dwóch tysięcy lat. I oczywiście degustuje oliwę, do czego przyda się chleb i dodatki: ser kozi, solone sardele, pasta pomidorowa i fenkuł, czyli koper włoski. Na zakończenie pobytu na Malcie Robert odwiedza dom państwa Camelleri. Pani domu przyrządza kurczaka na rodzinny obiad. Podczas biesiady gospodarze wznoszą po maltańsku toast winem na cześć gościa z Polski.

  • Czas trwania: 24 minut
  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×