- Odcinek 156 : Podróż 41. - Malezja - Penang

Podróż 2. _ Ekwador. Ekwador po polsku, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

Robert Makłowicz podróżuje po Malezji. Kraj ten to nie tylko Półwysep Malajski, ale i część wyspy Borneo. W tym odcinku Robert zwiedza wyspę Penang zamieszkaną przez Malajów, Chińczyków, Hindusów i Tajów. Turystyczną wizytówką wyspy jest buddyjska świątynia Kek Lok Si, jedna z największych i najpiękniejszych w Malezji. Wieloplanowa bajkowa architektura świątyni jest typowa dla tego regionu. Ogromna budowla z białą wieżą i złotą kopułą harmonijnie łączy w sobie trzy style: chiński, tajski i birmański. W Batu Ferringhi Robert odwiedza miejscową szkołę gotowania, gdzie można nauczyć się kuchni z wyspy Penang. Szkołę otaczają połacie upraw roślin zarówno leczniczych, jak i przyprawowych. Istny ogród wonności i smaków. Chinka, pani Pearly Kee przygotuje miejscową zupę asaam laksa. Zanim przystąpi do gotowania, opowie o walorach medycznych tutejszych przypraw: galangalu, kurkumy, tamaryndy i chilli. Po wizycie w szkole gotowania Robert odwiedza tajską restaurację Khuntai Restaurant. Jej wnętrze urządzone jest w stylu wielkiego szałasu pod trzcinowym dachem. Duży stół po środku zastawiony jest wieloma daniami. Jednym z dań jest słynna zupa tom yam. Danie programu, curry rybne, Robert ugotuje na rajskiej plaży, pod palmami. Potem wprost z plaży powędruje w góry. Wnętrze wyspy Penang jest bowiem górzyste, porasta je dżungla. Są tam również uprawy. Jedna z plantacji nazywa się Tropical Fruit Garden, rosną tu ananasy, maracuja, kaunda, indyjskie jabłka wodne, indyjskie czereśnie - bardzo kwaśne, nienadające się do jedzenia na surowo. Ananas - odmiana z Bali, ma silne właściwości przeciwzapalne, pomaga też spalać tłuszcz. Dlatego Chińczycy często podają ananasa z tłustą wieprzowiną. W tropikalnym ogrodzie pod pergolą odbywa się degustacja soków i owoców. Na czterech talerzach leżą egzotyczne owoce, podano także sok z pianką. Robert komentuje i degustuje: "Dietetycy twierdzą, że owoce jedzone na deser po obiedzie sprzyjają rozwijaniu się w żołądku fantazyjnych procesów gnilnych. Ja nie popełnię tego błędu, dla mnie te owoce to posiłek sam w sobie".

  • Czas trwania: 24 minut
  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×