- Odcinek 213 : Ukraina - Odessa

Podróż 2. _ Ekwador. Ekwador po polsku, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

"Pancernik Potiomkin" Eisensteina z 1925 roku uznawany jest za najwybitniejszy film w historii kinematografii. Jego kluczowesceny rozgrywają się na słynnych odeskich schodach. Gdy pancernik Potiomkin stał w odeskim porcie, marynarzom podano robaczywe mięso, wszczęli bunt. Tak zaczęła się rewolucja 1905 roku. Przedstawiona w filmie pacyfikacja na schodach w rzeczywistości nie miała miejsca. Symbolem Odessy, a zarazem jej siłą jest morze. To dość młode, bo zaledwie 200 - letnie miasto, powołane do życia na wysokim brzegu Morza Czarnego przez carycę Katarzynę II, współtworzyli Rosjanie, Francuzi, Ukraińcy, Polacy, Żydzi, Ormianie, Grecy, Bułgarzy, Rumuni. Taka mieszanka etniczna zapewniła Odessie wyjątkowy klimat kulturowy, z któregowynikają też jej tradycje kulinarne. W niepodległej Ukrainie Odessa to najważniejszy port w kraju. Wspiąwszy się po niemal dwustu stopniach legendarnych schodów Potiomkinowskich, Robert podziwia neoklasyczną odeską architekturę, odnajduje liczne ślady polskie i siada do stołu w restauracji koszernej o wdzięcznej nazwie Rozmarin. W części sklepowej lokalu w ladach chłodniczych czekają na chętnych produkty z certyfikatem koszerności, wśród nich śmietana i twaróg. W sali restauracyjnej Robert degustuje bajgle z kminkiem i sezamem, grzanki z ciemnego chleba i forszmak, gefilte fisz z chrzanem i meze sefardyjskie w trzech rodzajach. W XIX wieku w Odessie gościła cała śmietanka artystyczna ówczesnej Rosji. Robert spaceruje ulicą Gogola, przy której mieszkał Gogol. Jeden z najznamienitszych gmachów miasta, Hotel Pasaż, znajduje się przy ulicy Derybasowskiej. Budynek ten zaprojektował polski architekt Lew Włodek. Po rozbiorach, kiedy Prusacy zabrali nam Gdańsk, Polacy zaczęli przyjeżdżać do nowego portu w Odessie. Francuski Bulwar to długa nadmorska promenada. Robert zatrzymuje się przy akwarium, w którym pływa wszystko, co może zainteresować kucharza: ostrygi, ryby czarnomorskie, słodkowodne raki i jesiotry. Na Francuskim Bulwarze pod nr 85 mieści się restauracja Dacza, w której można zamowić kawior z bakłażanów, kanapki ze szprotkami i ozorkiem, panierowany sargan i byczki, mięsne pierożki pielmieni, kurzy pipek, pomidory odmiany Mikado z bryndzą, gotowane raki królewskie, midi czyli mule. Na deser wareniki z wiśniami. Potencjał spożywczy danej ziemi najłatwiej ocenić na targu. Targ Privoz w Odessie zdaje się nie mieć końca. Mięso i wędliny, ryby i owoce morza, owoce, jarzyny i zioła - wszystkiego w bród. Jak mówi krakowski smakosz: "Tutaj już czuć powiew Południa". Symbolem Południa jest np. świeżo wyciskany sok z granatów. Ogromy jest wybór ryb suszonych. Nawet w zwykłej piwiarni można dostać małe suszone rybki. W hali targowej jest też jadłodajnia. Targ ogromny, więc i miejscowa gastronomia ma mocną ofertę. W lokalu o nazwie "Ukraińska kuchnia" na gości czekają gołąbki, placki ziemniaczane z mięsem, frykadelki, kurczaki, sałatki i południowe bakłażany pieczone z pomidorami. Robert zamawia zielony barszcz, przy okazji dowiadujemy się, że kilkaset lat temu wszystkie barszcze były zielone. Danie odcinka - małże po odesku - Robert gotuje na plaży Lanżeron. Jest już po sezonie, więc plaża jest pusta. Robert podziwia horyzont i statki czekające na redzie na sygnał wejścia do portu.

  • Czas trwania: 24 minut
  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×