- Odcinek 61 : Podróż 16. Estonia - wschód

Podróż 4. Mołdawia _ Multi-kulti, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

Robert Makłowicz zaprasza w kulinarną podróż po Estonii. W miejscowości Rakvere we wschodniej części tego kraju znajduje się zamek, a raczej jego piękne romantyczne ruiny. Na początku XVII wieku w czasie walk ze Szwecją i Rosją Polacy i Litwini zburzyli tę twierdzę. Wpływy Rzeczypospolitej sięgały wtedy aż na daleką północ. Do Sankt Petersburga jest stąd raptem 200 km. Nazwa grodu Rakvere wywodzi się od estońskiego słowa oznaczającego tura. Dlatego też obok zamku stoi wielki posąg tura, dłuta najsłynniejszego estońskiego rzeźbiarza, Tauno Kangro. Na dziedzińcu odbywa się właśnie ludowy festyn. W restauracji pod gołym niebem zgłodniały podróżnik zamawia zwykle zestaw obowiązkowy: grochówkę, wędzoną na miejscu golonkę i chleb z masłem. Jezioro Pejpus po rosyjsku nazywa się Czudskoje to właśnie tutaj książę nowogrodzki pokonał w 1242 r. Krzyżaków i Kawalerów Mieczowych. Tutaj też Eisenstein zrealizował słynną scenę do filmu Aleksander Newski. Zamarznięty lód pęka pod ciężkozbrojnymi Niemcami, całe szeregi rycerzy i knechtów toną, a dzielni Rusini triumfują. Wkrótce po premierze (1938) film trafił na półki, bo Sowieci zawarli właśnie z Niemcami pakt Ribbentrop - Mołotow i Stalin nie chciał drażnić nowych sprzymierzeńców. Projekcje wznowiono we wszystkich kinach po napaści Hitlera na ZSRR w czerwcu 1941r. Wtedy film bardzo się przydał: był głównym propagandowym paliwem dla Armii Czerwonej. Nad jeziorem Pejpus znajduje się restauracja starowierców. Jako odszczepieńcy od cerkwi prawosławnej starowiercy byli przesiedlani na obrzeża carskiego imperium. W restauracji, która nazywa się Kala - Sibula, czyli kapusta i cebula, odbędzie się degustacja trzech miejscowych dań. Są to: zupa ucha, bliny z farszem rybnym i leszcz po starowiersku. Kolejny etap podróży to miasto Tartu. Przez wieki nosiło nazwę Dorpat. Znane jest przede wszystkim ze swojego uniwersytetu. Uczelnia rozwinęła się z gimnazjum jezuickiego założonego przez Polaków w 1583 r. w czasach Stefana Batorego, który nadał miastu liczne przywileje i zezwolił na używanie polskich barw, dlatego do dziś w Tartu powiewają biało - czerwone flagi. Universitas Dorpatiensis odegrała wielką rolę w historii tej części Europy. Również w naszej historii. Kiedy po powstaniu listopadowym car zamknął uniwersytety w Warszawie i Wilnie, młodzi ludzie, którzy nie chcieli pobierać nauk w języku zaborcy, wybierali właśnie Dorpat. Wykładowym językiem był tu od zawsze niemiecki, a uniwersytet cieszył się niebywałą w carskiej Rosji autonomią i swobodą, również polityczną. Jak pisał w XIX wieku student z Polski: "Dorpat jedynym był w państwie carów miejscem, gdzie wolno było hymny na cześć Polski wznosić, niemal publicznie, bez obawy, że ktoś podsłucha i doniesie, że wkroczy policja, że nastąpią areszty i więzienie". Słynni polscy dorpatczycy to: Tytus Chałubiński - lekarz, Benedykt Dybowski - przyrodnik, Bolesław Limanowski - członek PPS - u, Stanisław Wojciechowski, też pepeesiak i późniejszy prezydent RP, Marian Zdziechowski rusycysta i wizjoner, który przewidział II wojnę światową oraz rozbiór Polski przez Sowietów i Niemców. Dorpatczykiem był też niejaki Nikodem Dyzma. Ponoć wywodził się ze szlachty kurlandzkiej. Na wzgórzu Toome, w dawnej prochowni, zbudowanej przez carycę Katarzynę II, która fortyfikowała miasto, znajduje się dziś, mówiąc potocznie, knajpa. Jest także pub, który został wpisany do Księgi Guinnesa - ze względu na najwyższy sufit na świecie. Kiedyś mieścił się tu skład powozów, później przez wiele lat był tu skład piwa. Pod koniec XX w. u sufitu wisiało ogromne wahadło, za pomocą którego niejaki profesor Lewitzky dokonywał pomiarów magnetyzmu Ziemi.

  • Czas trwania: 25 minut
  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×