- Odcinek 77 : Podróż 21. - Austria i Szwajcaria - "Silvretta"

Podróż 2. _ Ekwador. Ekwador po polsku, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

Stacji narciarskich jest w Austrii bez liku, ale jedna z nich jest wyjątkowa. To Ischgl położone u stóp alpejskiego masywu Silvretta. Po drugiej stronie Silvretty jest już Szwajcaria i trójjęzyczny kanton Gryzonia. Tutejszy system wyciągów pozwala jeździć z jednym karnetem w obydwu krajach. Stok narciarski schodzi pod same domy szwajcarskiego Samnaun Compatsch. Robert zjechał tu starym szlakiem przemytniczym. Tutejsi górale od wieków trudnili się nielegalnym przerzucaniem towarów przez zieloną granicę, mniej więcej tą samą trasą. Dziś też niejednemu narciarzowi przychodzi do głowy myśl o kontrabandzie, bo okolica stanowi strefę wolnocłową. Praktyczni Szwajcarzy urządzili wszystko tak wygodnie, że bez zdejmowania butów narciarskich można robić zakupy w sklepach wolnocłowych, których jest tu pod dostatkiem. W ofercie, jak to u Szwajcarów, obowiązkowo czekolada i zegarki. Poza tym, kosmetyki i duży wybór alkoholi. Ale, jak ostrzega Robert, z zakupami lepiej nie przesadzać, bo Szwajcaria, choć jest w strefie Schengen, nie należy do Unii Europejskiej, więc po okazyjnych, bezcłowych cenach wolno wwieźć do Austrii tylko jedną butelkę, a nie np. dziesięć. Pod stacją kolejki, na stoku, jest restauracja, do której podjeżdża się na nartach. Robert chce sprawdzić, co Szwajcarzy dają do jedzenia narciarzom. Właściciel proponuje dwa miejscowe dania: Graubindenfleischtälle, (plastry wędzonej wołowiny) oraz polentę z górskim serem i szpinakiem. Ze względu na urodę i warunki turystyczne Ischgl nazywane jest często alpejską Ibizą. Do niedawna narciarzy z Polski było tutaj i w sąsiednim Arlbergu tak niewielu, że Polaków nie uwzględniano nawet w statystykach. Teraz sytuacja się zmienia, dzięki temu dostępne są już materiały informacyjne i mapki tras z opisem po polsku. Co roku w Ischgl organizowany jest konkurs rzeźb lodowych pod nazwą Figure In Weiss. W tym roku leitmotivem konkursu są wampiry. Być może dlatego jest tu także wielu turystów z Rumunii. Na stoku w Ischgl Robert odwiedza jeszcze jedną restaurację. Jest to duży samoobsługowy lokal o nazwie Alpenhaus. Degustuje tutaj pieczeń wieprzową z knedlem bułczanym i zasmażaną kiszoną kapustą oraz knedel drożdżowy w sosie waniliowym. Tymczasem w barach na placu przy dolnej stacji kolejki gra muzyka. Wszędzie narciarze, którzy właśnie zjeżdżają z gór. Narciarski dzień dobiega końca, ale to jeszcze nie koniec zabawy. Alpejski obyczaj nakazuje, zaraz po zjeździe ze stoku, jeszcze w pełnym rynsztunku, wizytę w barze. Na następnego dnia już za miastem, na hali, Robert gotuje tyrolskie dania: Speckkraut und Speckknödeln, czyli kapustę kraszoną ze skwarkami i kluski z mięsem albo też z boczkiem.

  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×