- Odcinek 83 : Podróż 22. - Irlandia Północna - Belfast

Podróż 2. _ Ekwador. Ekwador po polsku, Polska 2008–2020

Multimedia

Streszczenie odcinka

Robert Makłowicz odwiedza Belfast - stolicę, a zarazem największe miasto Irlandii Północnej, leżące u ujścia rzeki Lagan do Morza Irlandzkiego. Na nabrzeżu wita spacerowiczów kolorowy ceramiczny posąg wielkiego łososia, a przed okazałym miejskim ratuszem - zbudowany w 1905 r. - posąg królowej Wiktorii. Osadnictwo w tych stronach rozwinęło się już w epoce brązu. W epoce nowożytnej miasto najszybciej rozwijało się w dobie Rewolucji Przemysłowej. W XIX wieku liczba ludności w ciągu dekady wzrastała o połowę. Belfast skutecznie konkurował z takimi przemysłowymi potęgami jak Manchester czy Liverpool po drugiej stronie morza. Potem przyszedł wiek XX, bombardowania Lufwaffe podczas II wojny światowej, powojenne zamachy bombowe IRA, odwetowe zamachy i akty przemocy ze strony protestanckich lojalistów. Walkę o niepodległość Irlandczycy rozpoczęli na początku XX w. Jednym z jej etapów był podpisany w 1921 r. podział na brytyjską Północ i republikańską resztę wyspy. Od tego właśnie podziału zaczął się jeden z najdłużej trwających konfliktów nowoczesnej Europy. Po porozumieniu zawartym w Wielki Piątek 1998 roku (Good Friday Agrement) w mieście nie słychać już strzałów i huku bomb. Do Belfastu powrócił spokój, a w rzece Lagan, dawniej mocno zanieczyszczonej, pływają jak dawniej łososie. Miasto znów jest dumne i pewne swojej przyszłości. Turyści z całego świata nadrabiają zaległości poprzednich dekad i ściągają tu tłumnie. Atutem są względnie niskie ceny. Jedną z największych sobotnich atrakcji jest Targ Świętego Jerzego. Robert zatrzymuje się w dziale rybnym. Pewnie zastanawia się, co wybrać: solę z Dover, żabnicę, węgorza czy owoce morza, które są atrakcją w miejscowych restauracjach. Konflikt między unionistami i republikanami znalazł swoje odbicie w sztuce. Protestanci na ścianach swoich domów malowali murale już 100 lat temu, katolicy zaczęli to robić w latach 80. Dzielnicę protestancką od katolickiej odgradzał dawniej 8 - kilometrowy wysoki mur. Dziś bramy są otwarte, a wysoka ściana nosi nazwę Muru Pokoju i jest już tylko atrakcją turystyczną. Belfast jest idealnym przykładem historii z happy endem. Na jednym ze ściennych malowideł ubrana na zielono dziewczynka, katoliczka, i chłopiec w niebieskim stroju, protestant, podają sobie ręce. Napis głosi: Nigdy więcej bomb, kul, zabójstw! Przy Falls Road, na chodniku pod ścianą z muralami Robert gotuje główne danie odcinka: kotlety wieprzowe z jabłkami w sosie z cydru i musztardy gruboziarnistej. A potem w ramach deseru odwiedza słynny sklep cukierniczy U Cioci Sandry. Akurat ktoś kupuje cukierki rabarbarowe. Przed sklepem parkuje firmowa ciężarówka, wzbudzająca entuzjazm najmłodszych mieszkańców miasta. Na zapleczu odbywa się właśnie produkcja lizaków i landrynek. To najprawdziwsza manufaktura w dawnym stylu. Z Belfastu pochodził jeden z największych geniuszy piłkarskich wszechczasów, George Best. Reprezentant Irlandii Północnej, przez 12 lat napastnik MU, strzelił mnóstwo pięknych goli. Hulaka i król życia. Nie zwolnił tempa nawet po przeszczepie wątroby. Zapytany, co zrobił z wielkimi pieniędzmi, które zarobił, odpowiedział: część wydałem na kobiety, szybkie samochody i whiskey, a resztę zwyczajnie przepuściłem. Robert ogląda jego dom rodzinny. Po śmierci legendarnego piłkarza do obiegu wszedł banknot 5 - funtowy z jego podobizną. Jego imieniem nazwano też miejscowe lotnisko.

  • Gatunek: Magazyn kulinarny

Makłowicz w podróży w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×