- Odcinek 1 (Sezon 1) : Upadek

USA 2016

Multimedia

Streszczenie odcinka

Władza, kokaina i pieniądze - słynny twórca filmowy Jose Padilha odkrywa historię największej narkotykowej wojny wszech czasów, która pochłonęła tysiące ofiar. Agenci DEA, rząd kolumbijski i setki policjantów ryzykowali własnym życiem, by schwytać najpotężniejszego bossa kokainowego - Pabla Escobara. To historia wojny, która na zawsze zmieniła nie tylko rynek narkotykowy, ale i całą Kolumbię. A wraz z rozwojem nielegalnego biznesu, dwóch amerykańskich agentów do spraw zwalczania narkotyków, Steve Murphy i Javier Penia, stają się coraz bardziej zdeterminowani i bezwzględni w pościgu za mózgiem kartelu z Medellin. Bogactwo i rozpoznawalność Escobara sprawiają, że staje się celem numer 1 dla rządu, jak i DEA. Jednak wpływy narkotykowego bossa są na tyle rozległe, że wciąż udaje mu się być o krok przed swoimi wrogami.Pablo Escobar buduje swoją potęgę, zaczynając od nielegalnego przemytu produktów z i do Stanów Zjednoczonych. Z czasem wchodzi w świat przemytu kokainy, poznając chilijskiego chemika Mateo Moreno. Do kolumbijskiego oddziału DEA (amerykańskiej agencji do spraw zwalczania narkotyków) dołącza agent Steve Murphy.

  • Czas trwania: 49 minut
  • Gatunek: Serial obyczajowy

Narcos w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • nieco zniesmaczony (gość)

    Jak zwykle nikt tak świetnie nie odda ducha Kolumbii jak Amerykanie do spółki z Brazylijczykami... Już na wstępie "wymiata" muzyczny motyw przewodni w wykonaniu Brazyzylijczyka, zawodzącego tę niestrawną (i nie do usłyszenia w Kolumbii) chałturę, ubranego w... meksykański kapelusz... To jeszcze nic: narkotykowy boss Escobar sprowadza dla swych ludzi w Kolumbii dziwki z Brazylii jako "najseksowniejsze kobiety" - co jest o tyle szokujące, że tę famę wśród Latynosów mają akurat... Kolumbijki, zaś Brazylijczycy raczej mogliby konkurować o tytuł najbrzydszych ludzi świata... Dodajmy do tego lektora, który chyba się uparł, żeby skaleczyć wymowę każdej nazwy własnej: Mamy więc "Medellín" konsekwentnie akcentowane na pierwszej sylabie, mimo że nawet w pisowni widać akcent na ostatniej, potem imionami i nazwiskami jak "Choze", "Cherman Zapata", "Cherera, "Esperanca", "Karilo" itp., co wystarcza, by przyprawić o mdłosci kogoś kto choć odrobinę liznął hiszpańskiego. No, ale co ja się czepiam - przecież Kolumbia to tylko uciążliwe tło dla prawdziwego bohatera -amerykańskegoi gliniarza, bez którego zapewne nie poradzono by sobie z kartelem ani nie poznalibyśmy tej historii.

    24.11.2019 00:12
  • bob (gość)

    Warto...polecam...

    23.11.2019 09:56

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×