- Odcinek 88 (Sezon 7)

Polska 2021

Multimedia

Streszczenie odcinka

Trzeci dzień nie ma wieści od Krzyśka. Po zawiadomieniu złożonym przez Irenkę, policja przesłuchuje wszystkich znajomych i rodzinę. Wszyscy mają wyrzuty sumienia, bo każdy z nich, z różnych powodów był ostatnio niemiły dla Krzyśka. Oliwka szykuje się do szkolnego konkursu, w którym Krzysiek miał jej kibicować, a Helenka z uwagą obserwuje podenerwowanych dorosłych i nie wierzy w ich mętne tłumaczenia na temat nieobecności Małeckiego. Marta przeżywa nie tylko zniknięcie Krzyśka, ale i to, że policja traktuje ją jak obcą osobę, dzieląc się szczegółami sprawy tylko z Sylwią. Sylwia wspierana przez Marcina przechodzi kolejne etapy śledztwa. Ale z pewnością wolałaby tego dnia zastanawiać się wyłącznie nad tym, czy Mariusz naprawdę zamierza się z nią ożenić. Zajęty pracą Paweł próbuje wieczorem wesprzeć Sylwię w jej kłopotach rodzinnych, czym kolejny raz mocno naraża się Aśce. Serial obyczajowy, komediowy,

  • Czas trwania: 45 minut
  • Gatunek: Serial komediowy

O mnie się nie martw w telewizji

ZwińRozwiń

Komentarze

Skomentuj
  • Kowalska (gość)

    Jak już pisałam , wszystko zależy od scenarzystek, ale historia opowiedziana w serialu powinna być logiczna; nie wydarzyło się nic co kazaloby Marcinowi utracić wiarę w to swoje dotychczasowe życie rodzinne ,dlaczego więc nie pokazano np W odcinku 10 ,że Kaszuba musi wybierać między Sylwią a Zbysiem i oczywiście wybiera synka ,wtedy jego postać byłaby wiarygodna , że wreszcie wie co jest dla niego najważniejsze, rodzina ,że wreszcie dorósł; A tak to cały odcinek paletal się z tą zbolala Sylwunia bez sensu wywołując nasze zdziwienie, że to wlaśnie on musiał jej pomagać , a nie jej przecież wielki przyjaciel Paweł lub narzeczony lub były maż; taka zagrywka była chyba tylko po to ,aby zadowolić wciąż jeszcze istniejących zwolenników pary S&M, bo nie wiem po co innego ,co chciały pokazać scenarzystki , że może istnieć przyjaźń między nimi , ale to nie w tym momencie Kiedy dla tej niby przyjaźni poświęca rodzinę , bo nie ma Igi ; a poza tym jaka przyjaźń, po tym wszystkim?

    11.11.2017 14:39
  • Kowalska (gość)

    Chyba sam z panią Irenka ,Marcinkowi już się chyba znudziło; ja bym wolała jednego Zbysia niż 10 kumpli i kumpelek ; przecież szkoda każdej minuty spędzonej bez synka , który potrzebuje ciepła kogoś kochanego (najlepiej, aby dziecko miało jak najmniej opiekunów, chodzi o poczucie bezpieczeństwa )

    10.11.2017 22:33
  • GOŚĆ (gość)

    Popieram XXX też czekałam na babcie,ale scenarzystki wolą gołego Jacka, prze obszerny wątek Sylwii z każdym z adoratorów tak jakby inni bohaterowie nie istnieli,a Zbysiu się urodził,żeby zostać sam z tatą.

    10.11.2017 19:11
  • xxx (gość)

    Dokładnie!Ja myślałam że Lucynka z Renatą (uwielbiam Pilaszewską i Gniewkowską)będą prześcigać się która jest lepszą babcią a tu guzik z pętelką.Tak jakby Zbysio innej rodziny nie miał.Wszystko aby wątek Sylwii był obszerny!!

    10.11.2017 17:19
  • kowalska (gość)

    ja nie twierdzę , że nikt ich nie lubi, ale żeby pamiętać , że są też inni bohaterowie ; np teraz bardzo przydałaby się Ewa, a gdzieś zniknęła i Iga wariuje ;) , albo podzielam zdanie, że Marcin mógł mieć do pomocy swoją matkę, rodzina Igi mogłaby przyjechać (przecież Iga sama mówiła, że na pół roku przeniosła się do Rucianego , kiedy matka chyba zachorowała, to teraz mogliby się odwdzięczyć ),a my powinniśmy zrozumieć ,że aktorzy są niemile widziani lub mają inne zobowiązania i stąd takie dziwne sytuacje ; a pani Irenka jest fajna,ale to osoba obca

    10.11.2017 12:22
  • Gość (gość)

    Sorry to miało być do kowalska :D

    10.11.2017 09:45
  • kowalska (gość)

    Jasne, że nie każdemu musieli przypaść do gustu Sylwia i Paweł, ale to że narzeka tutaj 3-4 osoby to nie znaczy, że większość osób ich nie lubi. Naprawdę nie jesteście wyroczniami jeśli chodzi o ten serial. Poczytajcie komentarze na filmwebie i facebooku gdzie jest sporo fanów tej pary.

    10.11.2017 09:44
  • kowalska (gość)

    Mona -> "W tej serii Sylwia słodzi wszystkimIdze, Pawłowi, Marcinowi i dziewczynkom), a z Oliwką i Helenką chce mieć dobre stosunki, by Iga się niczego nie domyśliła, by pokazać że ona cały czas cudowną cioteczką jest, tylko wtedy ją Marcin interesował, ale tego nikt nie wie poza Pawłem, teraz musi udawać by Iga dalej myślała, że ona taką cioteczką zawsze była i o Marcinie wcale nie myślała" , no,właśnie, tak jakby Sylwia miała czystą kartę, a przecież nie ma, narozrabiała i trzeba to jakoś logicznie przepracować

    10.11.2017 08:39
  • kowalska (gość)

    Triniti -> "Jednak niesmak po przygodzie z Sylwią pozostał, a przede wszystkim to, że Iga jest nieświadoma tego, co oboje przed nią zataili, bo to nie tylko o pocałunek chodzi, ale o całą ich relację podczas jej nieobecności. " , właśnie,dlatego my, fanki I&M jesteśmy czujne, bo wszystko jak to się mówi zamieciono pod dywan i rzeczywiście foch Marcina w tej serii budzi zdziwienie i niezrozumienie ,bo sam wiele rzeczy przemilczał ;) , a ja powtórzę scenarzystki omsnm piszą scenariusz,tak jakby w każdej serii zaczynały wszystko od początku,no prawie wszystko , atak się nie da

    10.11.2017 08:36
  • kowalska (gość)

    GOŚĆ -> "Ja rozumiem,że postać Marcina trzeba było,trochę zepsuć,bo ideałów nie ma i temu mógł służyć 4 sezon,ale tak psuć postać bez końca to chyba lekka przesada.Co to za facet,który ciągle jest rozchwiany,przed ślubem,po ślubie,po przyjściu na świat jego dziecka" , a miał to być ktoś wyjątkowy , dobre sobie

    10.11.2017 08:28
  • kowalska (gość)

    GOŚĆ -> popieram , trzeba było pomyśleć, ,że nie każdemu musi przypaść do gustu Radecki i Sylwia,czy oni (twórcy serialu ) robili jakieś badania ? ,wątpię,to teraz mają , maja narzekania i rozczarowania

    10.11.2017 08:26
  • GOŚĆ (gość)

    A zapomniała jeszcze-Ewa,mama Ewy,Łukasz,aż się łezka kręci w oku,na samą myśl o tamtych sezonach

    09.11.2017 23:17
  • GOŚĆ (gość)

    No może nie 5 osób, jeszcze p Irenka,Asia,Tomek,Adam,Zarzycki,kumple Krzysia,Marek,Renata,Laura- to były czasy,człowiek czekał na kolejny odcinek z niecierpliwością. Było lekko i z humorem. Nowi wnieśli zamieszanie,złe emocje,zamęt,nawet Krzysiu już tak nie bawi.

    Asia ,Adam,Krzysiu,Marta,Tomek,Zarzycki,kumple Krzysia

    09.11.2017 22:18
  • XX (gość)

    A co Wy byście chcieli zobaczyć w tym serialu? tak z ciekawości pytam ,bo widzę ,że Wam nic nie pasuję :D wszystko jest źle ,ja nie wiem niektórzy to by chyba chcieli żeby ten cały serial składał się z 5 osób Iga,Marcin+dzieci ,co oni mają pokazywać jak siedzą przy stole i jedzą obiad?nie może być tak wszystko super,muszą być jakieś zagmatwania ,no bez przesady,gdyby było tak jak Wy mówicie to serial zakończył by się po 3 sezonach, ,więcej nikt by nie chciał tego oglądać,może po za garstką osób :D

    09.11.2017 21:55
  • GOŚĆ (gość)

    Czytam komentarze i widzę,że do optymizmu to im dużo brakuje. Szczerze ja już pomału mam dosyć tych dwuznaczności i mieszania w tym związku. Ja rozumiem,że postać Marcina trzeba było,trochę zepsuć,bo ideałów nie ma i temu mógł służyć 4 sezon,ale tak psuć postać bez końca to chyba lekka przesada.Co to za facet,który ciągle jest rozchwiany,przed ślubem,po ślubie,po przyjściu na świat jego dziecka. Nie wiem o co chodzi scenarzystkom,jeżeli miały od dawna plan,że rozwalą ten związek to po co ciągnęły to tak długo,dali czas fanom,aby pokochali ich,przyzwyczaili się do nich. Jeśli nie mają takiego zamiaru,bo przecież to już za daleko poszło,urodziło się dziecko,to po co to robią,dla zabawy,dla bawienia się z nami w ciuciubabkę .Myślę,że świetnie się bawią zwodząc nas i robiąc z Marcina faceta o dwóch twarzach.Jeśli Idze i Marcinowi znowu nie wyjdzie zaplanowana przez Igę niespodzianka z winy Marcina to pomyślę,że to już totalny żart i kpina z uczuć widza- bo ile można.

    09.11.2017 19:16
  • Triniti (gość)

    Zgadzam się z Mona i Kowalska, że relacja Sylwi z Marcinem zawsze już będzie budziła kontrowersje, bez wzgladu na to, jak Marcin będzie Igę traktował. To było przykre, jego zachowanie wobec Sylwi od 10odc. 6 serii bardzo dwuznaczne i nie zakończenie tej sptrwawy jak należy, pozostawia otwartą furtkę. Znamy pezszłość Marcina i wiemy, jak to było z jego deklaracjami i jak potrafił się radykalnie zmienić pod wpływem okoliczności i niektórych osób. Może to tylko podpucha ze strony scenarzystek i Marcin taki dwuznaczny pozostanie i jedniocześnie wierny Idze i zasadom jakie dotąd wyznawał. Jednak niesmak po przygodzie z Sylwią pozostał, a przede wszystkim to, że Iga jest nieświadoma tego, co oboje przed nią zataili, bo to nie tylko o pocałunek chodzi, ale o całą ich relację podczas jej nieobecności. Marcin ukrywał przed Igą fakt, że zajmował się prywatnymi sprawami Sylwi. Gdyby był uczciwy i gdyby, to rzeczywiście dla niego nie miało znaczenia, to nie musiałby niczego przed Igą ukrywać, bo co miałby ukrywać, jak podobno nic nie było. Niestety, wiemy jak było i Marcin zatajając wpadkę z Sylwią przed Igą, sam sobie przypiął łatkę nielojalnego wobec swojej żony i matki swego dziecka, czyli najważniajszej kobiety jego życia i największej miłości jego życia. Nie ważne jaki Marcin był ślubie i po porodzie, to zawsze się może zmienić u niego, bo do tej pory wystarczyło,jak coś mu się nie spodobało, to zaraz foch i ucieczka w pracę, potem wypady z kumplami do rana.

    09.11.2017 13:30
  • Mona (gość)

    Kowalska! W tej serii Sylwia słodzi wszystkimIdze, Pawłowi, Marcinowi i dziewczynkom), a z Oliwką i Helenką chce mieć dobre stosunki, by Iga się niczego nie domyśliła, by pokazać że ona cały czas cudowną cioteczką jest, tylko wtedy ją Marcin interesował, ale tego nikt nie wie poza Pawłem, teraz musi udawać by Iga dalej myślała, że ona taką cioteczką zawsze była i o Marcinie wcale nie myślała. Hela nie dała sobie wmówić kłamstwa na temat Krzyśka i mam nadzieję, że co nieco Idze obie powiedzą na temat Sylwuni. Szczególnie gdy Iga się wkurzy, że Marcin zamiast do domu to Sylwią się zajmował. Miał sprawę w sądzie a Sylwia się znów napatoczyła, oczywiście niespecjalnie, ale Marcin empatyczny altruista pierwszy się poderwał, by Sylwię ratować.

    09.11.2017 13:03
  • Mona (gość)

    Gość! To nie chodzi o to, że Marcin nie ma pomagać Sylwi tylko niech się z tą pomocą tak nie wyrywa, on ma komu pomagać i nie wiadomo, czy Idze bardziej by się nie przydała jego pomoc. Dlaczego tak się angażuje, jak tam na miejscu były odpowiednie służby? A gdybu jemu coś się stało, Zbyszek zostałby półsierotą, on nie może o rodzinie zapomnieć. To nie chodziło o bezpośrednie zagrożenie życia, tylko o odszukanie Sylwi, czyli mógł to zrobić jej narzeczony i przyjaciel coraz bliższy Paweł. Gdyby ich nie było to wtedy Marcin powinien dołączyć do poszukiwań, tylko skąd oni wiedziali, że Sylwia tam była jeśli byli na sali rozpraw i nie wiedzieli, że ona postanowiła wpaść do sądu na rozmowę z Mariuszem o jego domniemanym dziecku z Leną? Mam nadzieję, że wkrótce Iga też się przekona o dwulicowości Sylwi nie tylko Hela, może to właśnie Oli się wygada, jak to Sylwia pośpiesznie uciekała, gdy ona z Markiem wracała do domu, bo Marcin w tym czesie Sylwię obiadkiem częstował. Zastanawiam się, czy ta relacja Marcin-Sylwia celowo nie została definitywnie między nimi zakończona, czy to przypadkiem jakimś tam nieciekawym zrzadzeniem losu, Sylwia nie będzie w przyszłości nową panią Kaszuba? Nie podoba mi się ta niezakończona relacja, powinna być taka rozmowa jak Igi z Kubą, by nikt nie miał wątpliwości. Marcin wiele razy zapewniał Igę o swojej miłości a robił co chciał i czasami to było bardzo dwuznaczne i nielojalne wobec Igi. Iga i Marcin są małżeństwem i mają dziecko, tylko tej bliskości, jednoznaczności i klarowności w tym związku brakowało i nadal brakuje. Marcin ma zawsze większe pole manewru i ma kilka zatajeń przed Igą w sprawach dość nieciekawych. To zawsze budzi niepokój, gdy on zbyt mocno angażuje się w sprawy tak niestabilnej i podstępnej Sylwi. W dodatku Grażynka ją wspiera, podjudza i niejako napędza w złym kierunku. Co złego jest w Mariuszu, a co lepszego prezentuje Paweł? Obaj kręcą, żaden nie jest odpowiedni, więc jednak Kaszuba pozostaje najlepszym kandydatem mimo, że zajęty i ma dziecko! Myślę, że Grażynka dobrze wie i perfidnie kombinuje, pcha Sylwię pomiędzy Igę i Marcina, by jednak tę nogę między drzwi wcisnęł tak na wszelki wypadek. Grażyna dobrze wie, jak skutecznie i ostatecznie odciągnąć żonatego faceta od żony, odbiła ojca Krzyśka, czyli może nie w 8 ale w 9 serii Sylwia dopnie swego, gdy się Pawłem znudzi. Dlatego jej relacja z Marcinem zawsze będzie nieodpowiednia, bo nadal definitywnie niezakończona, zawsze będzie kontrowersyjna, bo niesmak pozostał po pocałunku, tym bardziej, że Iga nadal nie wie co się właściwie działo pod jej nieobecność między Marcinem i Sylwią. To nie była zwykła relacja między przyjaciółmi, to był flirt, zakończony pocałunkiem, czyli bardzo nielojalne zachowanie wobec Igi zarówno Marcina jak i Sylwi. Krórzy teraz udają zwykłych przyjaciół z zatajoną przygodą w tle.

    09.11.2017 12:52
  • kowalska (gość)

    oj,tak, gdyby to biedne dziecko wiedziało co się działo u nich, w mieszkaniu ; ciocia naprawdę jest inna,z jednej strony zajmowała się w 6 serii dziewczynkami, a z drugiej startowała bezczelnie do partnera ich matki,prawie męża , jak to się nazywa ?, dwulicowość, brak hamulców ,amoralność ? ; i po tym wszystkim Sylwia zaprasza dziewczynki do Milanówka, jak gdyby nigdy nic ,powinna się ze wstydu spalić patrząc im w oczy ; może znowu weźmie Oliwkę na kolana i udzieli jej porady sercowej 'wiesz , Oliwko w życiu trzeba robić wszystko na co ma się ochotę , ty jesteś najważniejsza na świecie i wszyscy muszą robić to co chcesz '

    09.11.2017 12:29
  • xxx (gość)

    Była tez scena jak Helenka dowiedziała się o tym że oszukali nic nie mówiąc o zaginięciu Krzyśka.Powiedziała do Sylwii że myślała że ciocia jest inna.Biedne dziecko jakby wiedziała jaka jest ta ciocia dwulicowa!

    09.11.2017 11:59
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×