"Farma" odcinek 14. Decyzje Lolka zaważą na losie drużyny? Sojusz liderów pod znakiem zapytania!

Farmerzy wreszcie mieli okazję zarobić, sprzedając produkty na lokalnym targu, a "Wojna" - pokazać swoje kucharskie umiejętności, wyczarowując z niemal pustej spiżarni przepyszne dania. Dotychczasowy sojusz między Izą a Lolkiem wisi na włosku, a to wszystko z powodu kilku nietrafionych decyzji Farmera Tygodnia.

Multimedia

"Farma" odcinek 13. - co się wydarzyło?

Po wieczornej imprezie z muzyką z Malucha, rano drużyna Izy nie musiała wstawać skoro świt. Nic dziwnego - w ramach nagrody za wygraną w zadaniu tygodnia jest zwolniona z wszelkich obowiązków aż do odwołania. Pozostali uczestnicy natomiast świetnie będą dawać sobie radę z samodzielnym obrządkiem i obsługą kuchni. Lolek, Tomek, Rafał i Wojna muszą wykonywać obowiązki, które do tej pory spoczywały na wszystkich farmerach. Motywuje ich nie tylko chęć pokazania, że dadzą rade, ale przede wszystkim fakt, że za chwilę odbędą się cotygodniowe nominacje do pojedynku. - Cała 5 może opuścić już program. Bo my sobie świetnie poradziliśmy - stwierdził skromnie Rafał.

Drużyna Izy wygrała niezasłużenie? Widzowie oburzeni werdyktem Macieja NowakaZobacz więcej

Obowiązki kuchenne przejął Kuba "Wojna". Okazało się, że z niemal pustej spiżarni jest w stanie wyczarować pyszne dania. Uczestnicy twierdzą, że przygotowywanie jedzenia idzie mu lepiej niż komukolwiek na farmie, posiłki są smaczniejsze i lepiej doprawione. Dochodzą do wniosku, że to kolejny powód by Iza opuściła program. Sama szefowa kuchni stwierdziła, że rośnie jej konkurencja.

Grupa Lolka poza wykonywaniem obowiązków dostała dodatkowe zadanie - przygotowanie pieczywa od podstaw metodą tradycyjną - "od kłosa do chleba". Będą musieli po kolei wydobyć ziarna z kłosów za pomocą cepów, przesiać je i tak dalej. Zmęczonym farmerom puszczają nerwy. - Ile jeszcze tych zadań - emocjonował się Wojna. - Jest XXI wiek, a my takie rzeczy...

Jedna decyzja, liczne konsekwencje

Pogadali, ponarzekali, ale jak zwykle - chwilę później z zapałem zabrali się do pracy. Wykonywanie zadania przerwała wizyta Marceliny i Ilony. Prowadzące poleciły, aby grupy podliczyły zebrane podczas targu "farmówki". Okazało się, że drużyna Lolka otrzymała od lokalnych mieszkańców dwa razy więcej monet. W nagrodę farmerzy mogli wybrać jeden ze słoiczków wypełnionych kolejno czekoladą, kawą i żyłkami wędkarskimi. Po krótkiej naradzie lider grupy zdecydował, że przy tak dużej ilości pracy przyda im się chwila przyjemności i wybrał kawę. Decyzja Lolka będzie miała jednak wpływ na wszystkich farmerów, ponieważ bez żyłek nie złowią ryb dla całej grupy. W dniu nominacji konsekwencje mogą być opłakane. - Co to jest za lider? - pytała zaskoczona Monika.

Ta uwaga okazała się opłakana w skutkach. Farmer Tygodnia Lolek jako pierwszy wybierał osobę do pojedynku. Stwierdził, że Monika wiele razy źle się o nim wypowiadała i to ją nominował do zadania. Jeszcze większym zaskoczeniem okazała się decyzja drugiego lidera - Izy. Ruda podkreśliła, że nie uważa, aby zwrócenie komuś uwagi było powodem do nominacji, dlatego w obronie przyjaciółki do pojedynku wybrała Lolka. Chłopak nie krył zawodu, dotychczas myślał, że Iza jest jego sojuszniczką. To nie był jednak koniec niespodzianek. Drużyna Lolka za zebranie większej liczby monet podczas targu dostała jeszcze jeden przywilej. Mają 24 godziny, aby wybrać farmera z przeciwnej drużyny, który otrzyma automatyczną nominacje, czyli dołączy do przegranego w pojedynku i trafi pod głosowanie grupy, które zdecyduje o tym kto opuści program. Będzie się działo!

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • emerytka (gość)

    za wygrane powójnie żetony . nie dostali nawet czterech kaw to irytujace takie upodlenie ludzi,Równiez uczstnicy grupy Izy dziwia sie ,ze przecwnicy nie wzieli dla nich żyłek do wedki a dlaczego mieli wziąć jezeli tamci ubawili sie,najedli i jeszcze oczekuja wsparcia .Irtytuja mnie niektóre posuniecia rezysara tego spektaklu.Nie ma jajaek nie probuja swoich wyrobow a poznie 3 kawy dla kogo.....................................

    04.02.2022 11:33
  • emerytka (gość)

    za wygrane powójnie żetony . nie dostali nawet czterech kaw to irytujace takie upodlenie ludzi,Równiez uczstnicy grupy Izy dziwia sie ,ze przecwnicy nie wzieli dla nich żyłek do wedki a dlaczego mieli wziąć jezeli tamci ubawili sie,najedli i jeszcze oczekuja wsparcia .Irtytuja mnie niektóre posuniecia rezysara tego spektaklu.Nie ma jajaek nie probuja swoich wyrobow a poznie 3 kawy dla kogo.....................................

    04.02.2022 11:31

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×