"Rolnik szuka żony". Paweł Bodzianny gwiazdą "Chłopaków do wzięcia"? Rolnik opowiedział o początkach swojej przygody z telewizją. "Boże, do czego ja się zgłosiłem"

Paweł Bodzianny do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych uczestników show "Rolnik szuka żony". W jednym z najnowszych wywiadów postanowił on opowiedzieć o tym, jak wyglądało jego życie w momencie, gdy dopiero rozpoczynał swoją przygodę z telewizją . Okazuje się, że niektórzy jego znajomi swego czasu kojarzyli go z innym randkowym show, niż "Rolnik szuka żony".

Multimedia

Paweł Bodzianny był bohaterem 7 edycji programu "Rolnik szuka żony". To właśnie za sprawą udziału w słynnym randkowym show TVP mężczyzna poznał swoją obecną żonę Martę Paszkin, która jakiś czas temu urodziła ich pierwsze wspólne dziecko. Niedawno para ogłosiła, że nawet planują wziąć drugi ślub, o wiele bardziej wystawny, niż ich pierwsza uroczystość.

Marta Paszkin pokazała pierwsze zdjęcie z synem. Jak wspomina narodziny dziecka?Zobacz więcej

Paweł Bodzianny gwiazdą "Chłopaków do wzięcia"?

W jednym z najnowszych wywiadów, Paweł Bodzianny postanowił wrócić wspomnieniami do czasów, gdy dopiero rozpoczynał swoją przygodę z telewizją. Okazuje się, że pierwszym programem telewizyjnym w jakim wystąpił rolnik była emitowana na antenie telewizji Polsat "Wyspa przetrwania". Jak przyznał Paweł, zgłosił się on do programu za sprawą swojego młodszego brata.

Doszło do tego całkowicie spontaniczne. Mój młodszy brat Robert chciał się tam zgłosić i gdy zobaczyłem, że wysyła zgłoszenie, zainteresowałem się tematem. Zafascynowała mnie idea przetrwania na bezludnej wyspie i chciałem sprawdzić, czy dam radę w grze, w której chodziło o to, że z 16 uczestników do końca dotrwa tylko jeden. W dzieciństwie moją ulubioną książką był "Robinson Kruzoe" i program był idealną opcją do przeżycia takiej wymarzonej przygody - wyznał Paweł Bodzianny w rozmowie z "Pomponikiem".

Sympatyczny rolnik opowiedział również o tym, jak wyglądało jego życie prywatne, gdy zdecydował się on wziąć udział w "Rolnik szuka żony". Okazuje się, że przez to, iż mężczyzna chciał na początku ukryć przez znajomymi swój udział w programie, doszło do zabawnego nieporozumienia. Niektórzy z jego znajomych mieli bowiem wówczas myśleć, że wziął on udział w "Chłopakach do wzięcia" - innym randkowym show emitowanym na antenie Polsat i Polsat Play. Co ciekawe, wyznał również, że przed tym, jak wziąl udział w "Rolniku", nie widział ani jednego jego odcinka.

Powiedziałem tylko najbliższym - znajomych nie wtajemniczałem; nie wiedziałem, jak zareagują. Później zdarzyło się nawet, że ktoś myślał, że poszedłem do "Chłopaków do wzięcia", a to przecież coś zupełnie innego (śmiech). Nie oglądałem "Rolnika", bo rzadko włączam telewizor i nie wiedziałem za bardzo, o co w nim chodzi. Mój znajomy mechanik jest jednak fanem tego programu i przekonał mnie, żebym wziął udział. Opowiedział mi co nieco i spontanicznie - zaraz po powrocie do domu - wysłałem zgłoszenie. Dopiero później zacząłem na YouTubie oglądać stare odcinki. "Boże, do czego ja się zgłosiłem" - zdradził w tej samej rozmowie rolnik.

Zobacz galerię

Oni będą szukać miłości w 9. edycji. Prezentujemy sylwetki uczestnikówZobacz więcej

Sprawdź program tv na stronie Telemagazyn.pl

Komentarze

Skomentuj
  • Ula56 (gość)

    Ten pustak do tego się tylko nadaje . Oboje z Martusia maja za uszami . Ona też do świętych nie należy

    18.09.2022 20:08

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×