"Taniec z gwiazdami 13" odcinek 5. Michał Mikołajczak i Julia Suryś odpadli z programu! Widzowie będą wściekli? Świętowanie 30-lecia Polsatu na parkiecie!

Za nami 5. odcinek programu "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Działo się na parkiecie! Tym bardziej, że tym razem świętowano 30-lecie telewizji Polsat! oznaczało to, że na wizji ponownie pojawiły się dawne gwiazdy Polsatu! Kto tym razem odpadł z rywalizacji? Sprawdźcie, co wydarzyło się w 5. odcinku "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami".

Multimedia

"Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami" odcinek 5 - co się wydarzyło?

Jako pierwsi na parkiecie pojawili się Wiesław Nowobilski i Janja Lesar, którzy zatańczyli tango. Wiesław bardzo bał się tego tańca, ponieważ kilka lat temu... stracił końcówki dwóch palców w wyniku wypadku, przez co jego ręka nie jest aż tak bardzo sprawna. Piosenkę "One Day in Your Life", do której tańczyli, wykonała Alicja Janosz, która zwyciężyła w 1. edycji "Idola"! Para otrzymała 26 punktów.

Karolina Pisarek i Michał Bartkiewicz na parkiecie pojawili się w towarzystwie Mariusza Szczygła, słynnego prowadzącego program "Na każdy temat". Karolina i Michał zatańczyli swing do utworu "Radio Hallo" Lolka z zespołu Enej (zwycięzca pierwszej edycji "Must be the Music"). Tańcem Karoliny zaskoczony był Michał Malitowski, który uznał, że to był jej najlepszy dotychczasowy taniec! Wynik pary to 28 punktów.

Marcin Hakiel już nie ukrywa nowej partnerki. To całkowite przeciwieństwo Katarzyny Cichopek!Zobacz więcej

Jacek Jelonek i Michał Danilczuk zmierzyli się z fokstrotem. Piosenkę do ich tańca zaśpiewał... Stefano Terrazzino. Wynik pary to 31 punktów. Następnie parkiet przejęli Michał Mikołajczak i Julia Suryś, którzy zatańczyli taniec współczesny do tytułowej piosenki z kultowego serialu "Adam i Ewa". Wynik pary to 31 punktów.

Ilona Krawczyńska i Robert Rowiński zatańczyli walca angielskiego do piosenki z filmu "Titanic". Wynik pary to 35 punktów. Później parkiet należał do Jamali i Jacka Jeschke, którzy zmierzyli się z tangiem. Najlepsze tango tej edycji - skomentował krótko występ Michał Malitowski. Wynik pary to 40 punktów. Natalia Janoszek i Rafał Maserak na warsztat wzięli rumbę, którą zatańczyli do piosenki "Zawsze tam gdzie ty". Wynik pary to 40 punktów!

Krzysztof Ibisz i jego ukochana pokazali malucha! Zdradzili imię i płeć dziecka!Zobacz więcej

Później przyszedł czas na maraton jive'a. Wszyscy uczestnicy zatańczyli do piosenki z serialu "Świat według Kiepskich". Najlepsi okazali się Jacek i Michał, chociaż decyzja jury raczej nie była jednogłośna. Andrzej Grabowski próbował powstrzymać werdykt i widać było, że jego zdaniem lepsi byli Ilona i Robert. Po tym tańcu na szczycie tabeli znaleźli się Natalia i Rafał, którzy łącznie mieli 45 punktów.

Z PROGRAMU "DANCING WITH THE STARS. TANIEC Z GWIAZDAMI" W 5. ODCINKU ODPADLI MICHAŁ MIKOŁAJCZAK I JULIA SURYŚ!

Zobacz galerię

Sprawdź program tv na stronie Telemagazyn.pl

Komentarze

Skomentuj
  • Wreszcie na otwarcie pary schodziły po schodach (gość)

    To jest najlepszy sposób prezentacji. Choć przy pierwszej parze coś tam umknęło. Teraz tylko jeszcze przydałby się powrót do starego, dłuższego i bardziej emocjonującego odczytywania werdyktu - przedstawianie i wyczytywanie par kolejno buduje napięcie. Maraton jiva powinni wygrać Ilona i Robert. Jury bardzo dużo od nich wymaga i to super, ale ma też chyba swoich ulubieńców. Zgadzam się z wypowiedzią mamy Piaska, którą on sam przytoczył. Nie powinien oceniać aż tak wysoko. Np. Karolinę ocenił wysoko, a miała stosunkowo łatwy taniec. Za tydzień podobno odcinek pod hasłem "Dirty Dancing". Aż się prosi żeby gościnnie zatańczyli w nim swoją niesamowitą, finałową cza czę finaliści 11 polsatowskiej edycji - Julia Wieniawa i Stefano Terrazzino. W końcu tańczyli ją do piosenki z tego filmu. :) ♥

    27.09.2022 01:15
  • Fajne były te powroty do starych hitów Polsatu (gość)

    Niemniej szkoda, że nie wszyscy tańczyli do utworów z tamtejszych seriali. W indywidualnych tańcach była tylko muzyka z "Adama i Ewy". A mogły być też z "Samego życia", "Linii życia", "Pierwszej miłości" czy "Rodziny zastępczej". Do tego więcej kadrów z tych seriali. Np. zamiast wstawek kabaretowych. Ponownie piękne kostiumy. Niesamowicie barwne i energetyczne. Rzeczywiście część strojów to jest to co jest w magazynach programu, ale to nie pierwsza edycja gdy tak jest. Zresztą zwykle dotyczy to tancerzy. Gwiazdy dostają nowe, ewentualnie przerobione stroje. Już na początku Stefano zaznaczył, że taką ma umowę z produkcją. Roztrząsanie tej kwestii w pewnej rozmowie przez reportera było dziwne. Do tego takie podpuszczanie byłej kostiumograf. Robienie szumu z niczego. Nie spodziewałabym się tego. Lekko nieeleganckie prowadzenie rozmowy. Bo niby wypowiedziała się gdzieś o własnym podejściu do programu, ale można to też odebrać jako drobną uszczypliwość wobec swojego następcy. Aczkolwiek takie coś byłoby raczej dziwne zważywszy na to, że ona sama zakończyła tę współpracę i sama też kiedyś przyznała, że Stef dałby radę jako kostiumograf tzg. Może więc bardziej chodziło o klikalność filmiku z wywiadem niż fakty. A co do tego, że w pr. były jak nigdy wcześniej wejścia z garderoby to nie jest to raczej parcie na bycie w centrum ze strony kostiumografa, a po prostu szukanie czegoś nowego do pr. przez produkcję. Było też przecież ostatnio wejście z charakteryzatorni. Widać taki jest pomysł na tę edycję. I to jest spoko. Może następne wejścia będą z reżyserki, od fryzjerów lub scenografów. Byłoby to ciekawe. Jest to fajne, bo nie każdy ogląda kulisy tzg. Była kostiumografka powinna się cieszyć, że osoba, która ją zastąpiła nie odcina się od jej pracy tylko ją docenia, dalej z niej czerpie. A komu jak komu, ale Stefano nie można zarzucić parcia na bycie na pierwszym planie. Gdy tańczył w tzg zawsze wycofywał się na rzecz uczestniczek. Przecież nawet w tych wejściach z garderoby bywało tak, że prowadzący odciągali go od pracy, a on pół żartem, pół serio przebąkiwał, że odrywają go od pracy. Jego poprzedniczka sama przyznała, że widziała tylko jakieś urywki nowej edycji więc nie do końca może ocenić co i jak. I to pod każdym kątem. A Stef miał te wejścia z garderoby, bo same media nagłośniły dość tę zamianę miejsc, a produkcja po prostu to podłapała. Zresztą Stefano jest największą gwiazdą tzg, znakiem rozpoznawczym programu i marką, która przyciąga widzów. Dziwne byłoby więc gdyby twórcy programu nie poświęcali mu nadal odrobiny uwagi. Raczej te wejścia z garderoby to nie jego pomysł, bo jest raczej skromny no i nie jest osobą decyzyjną w takich kwestiach. To zdecydowanie raczej pomysł producentów. Moim zdaniem trafiony w dziesiątkę. ;) Nie można mu zarzucić braku zaangażowania i kreatywności. Byłoby to krzywdzące. Te projekty, które tworzy dla gwiazd (głównie uczestniczek) są naprawdę imponujące. On broni się swoją pracą. Np. sukienka Natalii do rumby - piękna. Podobnie jak i sam taniec. Bardzo dobra, taneczna rumba. Super choreografia. Jak się chce to można. Taniec dużo lepszy niż poprzednio niepewny walc. Natalia tańczyła i wyglądała pięknie. Zasłużone 40 pkt. Choć stwierdzenie Pani Iwony o jednej ze spraw technicznych, że tak dobrze jak rzadko to może znów za dużo. Bo np. porywająca, zapierająca dech to była rumba Wieniawy i Terrazzino. Oryginalne elementy choreografii u Natalii i Rafała częściowo zgubił niestety kamerzysta jakby przysnął ;) (nie pierwszy raz niestety).

    27.09.2022 00:55
  • Brakło mi tanecznego otwarcia tego odcinka (gość)

    Szkoda, że piosenki z serialu "Adam i Ewa" do tańca Michała i Julii nie zaśpiewał Krzysztof Cugowski, jak w oryginale. Być może to pomogłoby im przejść dalej. Po Michale spodziewałam się większego potencjału tanecznego. Tak jak i po Łukaszu Płoszajskim, bo obaj mają sylwetki do tańca. W tańcu Ilony i Roberta za dużo podnoszeń. Szkoda, bo zaburzają dobry przebieg ruchu. W całym odcinku za mało było na temat polsatowskich programów tanecznych czyli Got to dance Tylko taniec oraz World of Dance. Naprawdę w tzg można było temu aspektowi Polsatu dać więcej uwagi niż tylko wspomnienie o tym przez Michała Bartkiewicza. Tym bardziej, że w programach tych brali udział tancerze związani z tzg. A i o samym tzg w Polsacie też mogło być więcej. Np. przed wynikami pokaz tańca ikony tzg czyli Stefano Terrazzino z Pauliną Biernat. Do tego np. przypomnienie legendarnego pirackiego freestyla jego i Agi Sienkiewicz oraz również jego finałowej, fenomenalnej cza czy z Julią Wieniawą. Jamala i Jacek - bardzo dobre tango do dobrej muzyki. Choć nazwanie tego przez Pana Grabowskiego najlepszym tangiem jest na wyrost. W samym tym pr. bywały lepsze. Np. to Julii Wieniawy, Ani Karczmarczyk czy to zatańczone przez Olgę Kalicką w trio.

    26.09.2022 23:31
  • Jeden z ciekawszych odcinków ostatnich edycji (gość)

    Super pomyślany jubileusz Polsatu. Aczkolwiek szkoda, że trzeci odcinek z rzędu odpadła nowa tancerka. Szkoda, że Michał i Julia odpadli przy najwyżej ocenionym swoim tańcu. Choć mogło być jeszcze zdecydowanie lepiej. Tym sposobem w programie została tylko jedna tancerka czyli Janja partnerująca Wiesławowi. Szczerze to mimo, iż Karolina zatańczyła chyba swój najlepszy taniec to nadal jest to nieporadne. Tydzień temu wyściskała jury i przeszli dalej. Teraz postękała jak to jury surowo ich ocenia i znów są dalej. A postępy w tańcu niewielkie. Co do chłopaków Jacka i Michała. Niestety coraz bardziej widać, że Jacek nie jest wybitnym materiałem na tancerza. Michał robi im robotę. Genialnie się na niego patrzy. Choć te tańce są u nich jakoś tak mocno do siebie podobne. Duży plus za wokal przy ich występie. Brawa dla Stefano. Zaśpiewał ten utwór zdaje się nawet lepiej niż w ttbz. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że był to najlepiej zaśpiewany utwór w tym odcinku.♥

    26.09.2022 23:05

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×