Złote Globy 2018. Bez zaskoczeń i rozczarowań, ale "Twojego Vincenta" szkoda… [KOMENTARZ+ZDJĘCIA]

75. gala rozdania Złotych Globów, jednych z najważniejszych nagród filmowych i telewizyjnych, za nami. Obyło się bez większych zaskoczeń.

Multimedia

Tegoroczna edycja Złotych Globów mieniła się kolorem czarnym; większość aktorek, na znak protestu z powodu molestowania seksualnego, ubrała się w ciemne kreacje. I mimo, że nie obyło się bez kilku żartów na temat afer seksualnych w Hollywood, to jednak tę kwestię potraktowano bardzo poważne. I bardzo dobrze, zresztą, gdy popatrzymy na wyniki Złotych Globów, w tym roku rządzą panie!

Złotym Globem za najlepszy film dramatyczny może cieszyć się Martin McDonagh, którego nagrodzono za film „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”. Twórca taką samą statuetkę otrzymał za najlepszy scenariusz. Trudno sobie wyobrazić lepszego zwycięzcę; „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” to najlepszy film 2017 roku i mocno trzymam za niego kciuki także w oscarowej rywalizacji. Doskonałe kino, które od początku do końca jest przemyślane. Nagrody aktorskie też nie mogły być inne – Frances McDormand (najlepsza aktorka) i Sam Rockwell (najlepszy aktor drugoplanowy) byli bezkonkurencyjni.

"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri". Nie sąd cię skaże…Zobacz więcej

Cieszy także Złoty Glob dla najlepszej komedii bądź musicalu, gdzie nagrodzono fenomenalne „Lady Bird” Grety Gerwig. Nie dajcie sobie wmówić, że to wyłącznie kino o dojrzewaniu, o nie, nie, ten film jest tak prawdziwy oraz naładowany emocjami, że reżyserce można tylko kłaniać się w pas za odwagę w pokazaniu tak naprawdę samej siebie. Mocno ekshibicjonistyczne kino, w którym jednak można przeglądać się jak w lustrze. Dlatego też cieszy nagroda aktorska dla Saoirse Ronan.

Najlepszym aktorem dramatycznym został uznany Gary Oldman za kreację Winstona Churchilla w filmie „Czas mroku”. Czapki z głów za tę rolę! Oldman szarżuje, ale „Czas mroku” to teatr jednego aktora, ten film nie istniałby bez Oldmana, który zwyczajnie na dwie godziny stał się premierem Wielkiej Brytanii. Aktorski sukces świętuje też James Franco, którego uznano najlepszym aktorem komediowym. O „Disaster Artist” już jest głośno, ale czy szopka z zapraszaniem na scenę Tommy Wiseau była potrzebna?

"Lady Bird". Mój pamiętniczku, czyli list miłosny do rodziców i kronika dojrzewaniaZobacz więcej

Najlepszą aktorką drugoplanową została Allison Janney za film „I, Tonya” i była to jedyna nagroda dla tego obrazu. Cóż, producenci mogą czuć lekki zawód. Nie do końca usatysfakcjonowana może być też ekipa „Kształtu wody”, aczkolwiek nagroda dla reżysera (Guillermo del Toro) oraz za muzykę, to chyba dobre pocieszenie.

Zasmucił mnie brak nagrody dla „Twojego Vincenta”, ale z „Coco” szalenie trudno wygrać. Już sama nominacja naszej produkcji jest ogromnym sukcesem, dlatego nie powinniśmy się martwić, a wyłącznie z jeszcze większą nadzieją patrzeć na polskie kino.

W kategorii najlepszy film zagraniczny wielu krytyków obstawiało zwycięstwo filmu „The Square” albo rosyjskiej „Niemiłości”, a tymczasem do Niemiec Złotego Globa zabrał Fatih Akin za „W ułamku sekundy”. Nie jest to obraz wolny od wad, ale jest bardzo ważny, aktualny, mocny i przy okazji Diane Kruger zagrała w nim swoją życiową rolę. Nie tak łatwo zapomnieć o tej produkcji.

"W ułamku sekundy". Zemsta jest słodka? Życiowa rola Diane Kruger!Zobacz więcej

Nie zaskoczyły też seriale. Chyba wszyscy przewidywali dominację „Wielkich kłamstewek” i tak też się stało. To tylko świadczy o klasie tej produkcji, więc jeżeli jeszcze nie widzieliście serialu Jeana-Marca Vallée, to przed telewizory marsz.

Złote Globy 2018 za nami. Obyło się bez większych rozczarować oraz zaskoczeń. Tym razem wygrało naprawdę dobre kino i niech to będzie odpowiednia wróżba przed tegorocznymi Oscarami.

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×