Kochankowie mojej mamy

Kochankowie mojej mamy, Polska 1986

Matka 9-letniego Rafała nie potrafi ułożyć sobie życia. Poczucie klęski zagłusza alkoholem. Chłopiec wydaje się dojrzalszy od niej, nie popada w nałogi i dobrze się uczy.

  • Czas trwania: 93 minut, Gatunek: Dramat obyczajowy
  • Reżyseria: Radosław Piwowarski

Kochankowie mojej mamy w telewizji

ZwińRozwiń
  • Czwartek 05.07.2018 01:30

    TVP 1

  • Środa 29.11.2017 00:55

    TVP Kultura

  • Poniedziałek 16.10.2017 01:00

    Nowa TV

  • Wtorek 10.10.2017 02:05

    Nowa TV

  • Środa 04.10.2017 02:55

    FOKUS TV

  • Poniedziałek 25.09.2017 01:40

    Nowa TV

  • Sobota 23.09.2017 01:45

    Nowa TV

  • Poniedziałek 29.05.2017 00:55

    Nowa TV

  • Niedziela 28.05.2017 02:40

    TVP 1

  • Niedziela 09.04.2017 00:35

    Nowa TV

  • Niedziela 26.02.2017 01:05

    Nowa TV

  • Poniedziałek 23.01.2017 01:55

    Nowa TV

Multimedia

Obsada

  • Krystyna Janda jako Krystyna Traczyk, matka Rafała
  • Rafał Węgrzyniak jako Rafał
  • Hanna Skarżanka jako pani Lena
  • Krzysztof Zaleski jako pan Witek
  • Bohdan Smoleń jako pan Stasio
  • Zdzisław Kuźniar jako pan Józio
  • Monika Faghoury jako Elka

Twórcy

  • Mirosława Garlicka Montaż
  • Zdzisław Kaczmarek Zdjęcia
  • Radosław Piwowarski Scenariusz
  • Janina Zającówna Scenariusz
  • Radosław Piwowarski Reżyseria
  • Janusz Sosnowski Scenografia
  • Seweryn Krajewski Muzyka

Opis programu

ZwińRozwiń

9-letni Rafał bardzo kocha matkę, której nieobce są narkotyki i libacje alkoholowe. Chłopiec wydaje się dojrzalszy od niej. Po kryjomu wylewa wódkę do zlewu, chowa klucz od szafki z lekami, a z nastaniem świtu pomaga matce przepędzić kaca. Choć wychowuje się w niekorzystnym środowisku, nie popada w nałogi i dobrze się uczy.

Srebrne Lwy za reżyserię i scenariusz na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 1986 roku. "Rzadko w polskim kinie pojawia się tyle uczucia" - napisał po premierze "Kochanków..." jeden z krytyków. Wbrew tytułowi wszakże, głównymi bohaterami filmu Piwowarskiego są matka, syn oraz wspólna im obojgu potrzeba miłości. Ona jest kobietą o - oględnie mówiąc - niejasnej reputacji (sama nazywa siebie "dziwką"), bez stałej pracy i stałego mężczyzny. On - mimo że ma zaledwie 9 lat - wydaje się doroślejszy od swej rodzicielki. Gdy matka nie widzi, wylewa wódkę do zlewu, chowa klucz od szafki z lekami, a z nastaniem świtu pomaga przepędzić kaca. Choć wychowuje się w środowisku lokalnego marginesu, nie popada w nałogi i dobrze się uczy. Na pytania licznych "wujków" o to, kogo ma teraz jego mama, odpowiada: "mnie". I widz nie czuje w tym ani cienia sztuczności czy fałszu. Radosławowi Piwowarskiemu udało się bowiem rozbić stereotyp, wedle którego dziecko, zwłaszcza ze społecznych nizin, musi być zawsze bezbronne i niezdolne do przeciwstawienia się życiowym przeszkodom. To dzięki filmowemu Rafałowi jego matka nie upadła jeszcze na samo dno. Dopóki czuje, że syn pragnie jej miłości, dopóty podświadomie wierzy, że jej "pokręcona" egzystencja ma sens, że jest jeszcze komuś naprawdę potrzebna. "Kochankowie mojej mamy" to film dwu znakomitych kreacji - Krystyny Jandy w roli matki i Rafała Węgrzyniaka, odtwarzającego postać syna. W opinii krytyki aktorka stworzyła tu jedną ze swych najlepszych kreacji. Jej bohaterkę cechuje niezwykle złożona osobowość. Potrafi być delikatna i czuła, a zarazem przykra i wulgarna. Frymarczy swym ciałem, nieobce jej narkotyki i alkoholowe libacje, leki traktuje niemal jak żywność. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że jest przede wszystkim kobietą zagubioną i samotną, budzącą raczej współczucie niż pogardę. Jej bujne życie erotyczno - uczuciowe to raczej wynik strachu i panicznego poszukiwania życiowej stabilizacji, aniżeli przejaw moralnego upadku czy "gorącego" temperamentu. Takiej wizji postaci matki sprzyjał zresztą reżyser, często rezygnując z ukazania drastyczności obyczajowych i seksualnych. Część krytyki zaliczyła nawet utwór Piwowarskiego do żywego w połowie lat osiemdziesiątych nurtu "portretów kobiecych", reprezentowanego przez m. in. "Kobietę z prowincji" Andrzeja Barańskiego, "Kobietę w kapeluszu" Stanisława Różewicza, czy dylogię Barbary Sass - "Dziewczęta z Nowolipek" i "Rajską jabłoń". Świetne recenzje zebrał też Rafał Węgrzyniak, wybrany z około 300 chłopców, ubiegających się o rolę w "Kochankach...". Młodemu aktorowi udała się rzecz bardzo trudna - połączenie dziecięcej naturalności i wrażliwości z niemal dorosłą mądrością i dojrzałością. Stworzył postać na przekór wszelkim schematom, a jednak w pełni wiarygodną. Nic więc dziwnego, że po premierze posypały się propozycje od kolejnych reżyserów.

Komentarze

Skomentuj
  • (gość) (gość)

    coś wam się pomyliło: teraz jest "Pułkownik Kwiatkowski"

    19.02.2013 01:31
  • Lublinianka (gość)

    Świetny film. Już jako dziecko bardzo go lubiłam i kochałam się w Rafale. Ech, ciekawe jak on teraz wygląda.

    16.01.2012 23:09

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 10.0 Głosów: 1

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×