Zakazani milicjanci

Polska 2005

Zakazani milicjanci w telewizji

ZwińRozwiń
  • Wtorek 25.10.2005 23:00

    TVP 1

Opis programu

ZwińRozwiń

Film opowiada o milicjantach, którzy w 1981 r. postanowili stworzyć związek zawodowy. Pierwsze spotkania komitetu założycielskiego odbyły się w garażach warszawskiego batalionu pogotowia patroli zmotoryzowanych. Przybyły na nie setki funkcjonariuszy, około trzydziestu tysięcy milicjantów z całego kraju nadesłało listy poparcia dla tej niesłychanej inicjatywy. Gdy przedstawiciele grupy założycielskiej złożyli wniosek o rejestrację związku, sąd zawiesił postępowanie. Zdesperowani funkcjonariusze rozpoczęli w proteście okupację Hali Gwardii.

Wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba, zatrzęsła gabinetami, wprawiła w osłupienie ich gospodarzy. Milicjanci, zbrojne ramię ludowej władzy, organizują niezależny samorządny związek zawodowy funkcjonariuszy MO? Niezależny od kogo? Od partii, od rządu? To nie mieściło się w nakrytych generalskimi czapkami głowach! A przecież milicjanci, którzy w 1981 roku, na fali solidarnościowych protestów próbowali założyć swój związek zawodowy, nie zamierzali burzyć zrębów ustroju ani wzniecać rewolucji. Wiedzieli, że są powszechnie znienawidzeni, pragnęli by w kraju zaszły zmiany, także te dotyczące ich społecznego wizerunku. Nie chcieli więcej bić, razić z armatek wodnych, rozpędzać ludzi gazami, a zwłaszcza strzelać, jak to się już w powojennych polskich dziejach nieraz zdarzało. "Rodacy! - napisali w swoim apelu. - Pracując w organach MO, chcielibyśmy służyć całemu narodowi, a nie tylko mniejszości. Potępiamy politykę używania milicji do tłumienia słusznych wystąpień klasy robotniczej. Rodacy! Milicjant także jest człowiekiem, często porządnym i mającym swoje problemy... " Pierwsze spotkania komitetu założycielskiego związku odbyły się w garażach warszawskiego batalionu pogotowia patroli zmotoryzowanych. Przybyły na nie setki funkcjonariuszy, około trzydziestu tysięcy milicjantów z całego kraju nadesłało listy poparcia dla tej niesłychanej inicjatywy. Ale resort czuwał i szybko kontratakował. Gdy przedstawiciele grupy założycielskiej złożyli wniosek o rejestrację związku, wysoki sąd zawiesił postępowanie. Zdesperowani funkcjonariusze rozpoczęli w proteście okupację Hali Gwardii. Kwadrans później zostali otoczeni przez kompanię ZOMO i wyprowadzeni z gmachu. Niektórzy trafili do szpitali psychiatrycznych, innych zmuszono do emigracji z ojczyzny. O tych dziś już zapomnianych, a często wręcz nieznanych szerszej publiczności ludzkich dramatach przypominają w filmie byli funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej, uczestnicy gorących wydarzeń sprzed ćwierćwiecza.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×