Co niesie dzień

Co niesie dzień, Polska 2018

Autorzy programu prezentują najaktualniejsze i najciekawsze informacje ze wszystkich regionów kraju oraz zapowiedzi najważniejszych wydarzeń, które odbędą się w ciągu dnia.

  • Czas trwania: 12 minut, Gatunek: Magazyn

Co niesie dzień w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Opis programu

ZwińRozwiń

Autorzy programu prezentują najaktualniejsze i najciekawsze informacje ze wszystkich regionów kraju oraz zapowiedzi najważniejszych wydarzeń, które odbędą się w ciągu dnia. W programie m.in.: materiały reporterskie, łączenia na żywo z reporterami z ośrodków regionalnych TVP, rozmowy z gośćmi - bohaterami wydarzeń, świadkami oraz komentatorami, przegląd regionalnych i ogólnopolskich portali internetowych, najciekawsze artykuły i wydarzenia z polskich mediów.

"Co niesie dzień" to poranny program TVP Regionalna, a w nim najaktualniejsze i najciekawsze informacje ze wszystkich regionów kraju oraz zapowiedzi najważniejszych wydarzeń, które odbędą się w ciągu dnia. W programie m.in.: materiały reporterskie, łączenia na żywo z reporterami z ośrodków regionalnych TVP, rozmowy z gośćmi - bohaterami wydarzeń, świadkami oraz komentatorami, zapowiedzi materiałów interwencyjnych, przegląd regionalnych i ogólnopolskich portali internetowych, najciekawsze artykuły i wydarzenia z polskich mediów. "Co niesie dzień" wyróżnia się na tle innych programów informacyjnych - prezentuje zdecydowanie więcej informacji ważnych dla regionów i lokalnych społeczności. Choć przedstawiane tematy z pewnością zainteresują widzów w całej Polsce. Program ze studia w Szczecinie prowadzą dziennikarze znani z anten regionalnych.

Komentarze

Skomentuj
  • 12345k (gość)

    Wczesniej o tej porze ogladalam Plebanie, gdzie moj serial?????

    11.04.2018 12:52
  • Kwe (gość)

    Bębzie coś o szkole nr24 z Kielce

    27.09.2017 14:59
  • Monika Serafinowicz email monikaserafinowicz@tlen.pl (gość)

    Monika Serafinowicz email. monikaserafinowicz@tlen.pl (gość)

    W czoraj ( 22.09. 2015) zmarł nasz naj mniejszy członek rodziny mysia :( 16.09.2015 o gdz 11 miała zabieg sterylizacji w przychodni tej - > http://intervet.wodzislaw.pl/weterynarz_wodzislaw_slaski <- po zabiegu wymiotywała przewracała się (co podobno jest normalne) w piątek dostała antybiotyk i przez kolejne dwa dni wymiotywała non stop (co też podobno było normalne) w poniedziałek w nocy jechałam z nią do gołkowic ,tam mają swój drugi ośrodek przyjął ją pan ( ul celna 51 gołkowice) ponieważ w domu z dróg rodnych zaczeła się wydobywać krew ciurkiem wręcz, dostała trzy zastrzyki i pan doktor stwierdził że operacje trzeba jej zrobić bo może szewki za szybko się rozpuściły lub szczeliły (według niego strzeliły) ona nie była nadczo więc kazał jutro o 11 jechać do pani ( niby) doktor (ul leszka 21 wodzisław śl) , po zastrzykach było ok z nią , we wtorek (22.09.2015) do godziny 11 kotek chodził i tulił się, nawet normalnie jeść chciała lecz wiedziałam że ma być nadczo :( po godz11 gdy już byłam u pani doktor w Wodzisławu dostała 5 zastrzyków pani doktor stwierdziła że nie trzeba jej otwierać a nawet jak jest krwotok wewnętrzny to te leki jej pomogą:( (nie konsultowała się z kolegą z gołkowic co jej dał wcześniej co mnie zdziwiło) kazała wrócić w środę.. wróciłam do domu też było ok, ale po 1,5 gdz kotek zaczął bardzo miałczeć z bólu, nie umiał iść a wręcz leżał i się trzepał głową walił o podłoge brzusio zrobił się fioletowo niebieski :( po czym miał problemy z oddychaniem jak by się dusił.. język na wierzchu i jak by ślinotoku dostała.. ciało jej było coraz zimniejsze.. i coraz głośniej miałczała więc wsiadłam w taksówkę (przyjechała po 3 minutach) pojechałam znów do tej pani z łzami w oczach a ona mi stwierdziła że ona nie wie co mojej kotce jest:( i dała jej kroplówkę po 20 min z narzeczonym (który prosto z pracy dojechał do tego ośrodka) oburzeni postanowiliśmy ją przenieść do innej kliniki (bo co to za lekarz co nie wie co kotu dał że tak sie dzieje z nią i jak ją z tego uleczyć) niestety gdy dzwoniłam do innej kliniki by przygotowali wszystko na operacje (inny fachowiec stwierdził ze bez tego ani rusz) to kotek zmarł:( w wielkich bólach niestety...:( tego samego dnia narzeczony zawiózł kota do kliniki tej do której miała trafić na operacje( ale nie stety zmarła) by była w chłodni, ponieważ doradzono nam byśmy kota przewieźli do Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Katowicach Zakład Higieny Weterynaryjnej na sekcję zwłok tak też zrobiliśmy.. :( jeśli się okaże że ta kobieta zabrała życie memu kotu i przez nią zmarła moja mysia w cierpieniach to ja postaram sie by już nigdy nie mogła pracować w zawodzie nawet jak bym miała do końca swego życia ciągać ją po sądach i wydac ostatni grosz :( mam nadzije że tym postem ostrzezę chodź jedną osobę przed tym ośrodkiem :( ja kotu życia nie zwrócę już nie stety:( ale wasze pupile mogą żyć i nie muszą umierać w cierpieniach jak mój kot :( dziś mamy 3 dzień (24.09.2015) jak mój kot nie żyje ... mój naj mniejszy członek rodziny Mysia umarła bo zabił ją krwotok wewnętrzny (co tłumaczy niebiesko fioletowy brzuch), gdyby ta kobieta otworzyła ją tego 22.09.2015 to dziś pewnie by żyła tak wyszło z sekcji zwłok któtą zrobiliśmy, wiadomo też że nerki przestały też działąć:( widziałam że bardzo cierpi ale będąc świadoma dziś że nerki jej nie pracowały i jeszcze coś się z żołądkiem stało (bo dostawała leki w dawkach jak dla owczarków (tłumaczy to wymioty ciągłe) :( gdy już leżała na stole w tym ośrodku to dziwie się że umiała do mnie przyczołgać się pare centymetrów, mimo że ją bolało by ją przytulić, pogłaskać( tak jak by się pożegnać chciała) :( :( :( :( nim położyła się i ze łzami w oczach przeraźliwie zaczęła miałczeć z bólu by potem po kilku chwilach umrzeć wykrwawiając się totalnie, ja nie umiałam się po tym widoku uspokoić przez jeszcze kilka godzin łzy same cisły się do oczu i nie wiedziałam co powiedzieć dziecku... :( :( nikomu nie życzę takiego widoku.. bo to potrafi wprowadzić w kilku dniowe załamanie .. a nawet się obwiniam że nie sprawdziłam dokładniej tego ośrodka i zapłaciłam sadystce za jej śmierć :( :( :( po fakcie dowiedziałam się że wiele zwierząt umarło tam w podobnych warunkach :( tylko teraz pytam dla czego nikt nic z tym nie zrobił wcześniej .. może gdyby ludzie nie byli obojętni to inne zwierzęta w tym moja Mysia żyła by i tak by nie cierpiała, ja na pewno tego tak nie zostawię ale ci którzy teraz to czytają niech nie będą obojętni jak tamci ludzie którzy nic z tym nie zrobili, i ostrzegą innych poprzez udostępnienie tego gdzie się da Z góry bardzo dziękuję oczywiście posiadam dowody z sekcji zwłok i opinie obciążające i udawadniające winę tej pani że uśmierciła mi kota w wolny i bardzo bolesny sposób,

    25.09.2015 10:15

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×