Kuchenne rewolucje

Kuchenne rewolucje, Polska 2019

Magda Gessler pomaga bankrutującym właścicielom restauracji w Polsce. Analizuje sytuację oraz wskazuje błędy. Potem na dwa dni zamyka lokal i wprowadza zmiany.

  • Gatunek: Reality show
  • Prowadzący: Magda Gessler

Kuchenne rewolucje w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Prowadzący

  • Magda Gessler

Opis programu

ZwińRozwiń

Jej nazwisko zna cała Polska. A to dlatego, że gdziekolwiek się pojawi, robi rewolucję! I to totalną, w kilka dni. Z brzydkiego – w piękne. Z niesmacznego – w wyborne. Z nieznanego – w najpopularniejsze. Magda Gessler zrewolucjonizowała już setki restauracji w kraju. Dała im i ich właścicielom nowe życie. I ciągle nie odpuszcza.

Magda Gessler odwiedza bankrutujące restauracje, by pomóc właścicielom w dokonaniu transformacji. Analizuje sytuację oraz wskazuje błędy. Próbuje potraw, testuje umiejętności kelnerów i sprawdza higienę pracy. Na dwa dni zamyka lokal i wprowadza zmiany - układa nowe menu, uczy kucharza kulinarnych sztuczek, a nawet zmienia wygląd lokalu. Czwartego wieczoru następuje ponowne otwarcie restauracji, podczas którego sprawdzony zostaje jej nowy wizerunek.

Już od jedenastu sezonów restauratorzy, którzy nie potrafią poradzić sobie z własnym biznesem, zwracają się o pomoc do Magdy Gessler. Ona nigdy nie odmawia. Wie, że nieudane interesy to też brak spełnienia w życiu osobistym. A harmonia między tymi płaszczyznami to nie tylko piękny sen. To możliwa do spełnienia obietnica, którą Magda Gessler składa. W nowym sezonie „Kuchennych Rewolucji” widzowie poznają historię Karola i Agnieszki, dla których bar typu fast food miał być spełnieniem marzeń o dostatnim życiu. I wszystko na to wskazywało. W dniu otwarcia knajpę wypełniły tłumy gości. Kolejka czekających na stolik zajmowała całą ulicę…Sukces? Niestety, nie. Rozczarowanie gości było na tyle duże, że już nie wrócili. A restauracja zaczęła świeci pustkami. Magda Gessler została wezwana aby uratować resztki złudzeń właścicieli i odbudować ich marzenia o własnym biznesie.

Tymczasem w Warszawie, przy jednej z głównych ulic, od lat mieści się niewielka gruzińska restauracja. Otworzyła ją Zina, której wspaniała kuchnia sprawiła, że było to doceniane miejsce nie tylko przez znawców ale też polecane przez zadowolonych gości. Po śmierci Ziny restauracją zajęły się jej trzy córki. Jednak żadna z nich nie była w stanie włożyć całego serca w restaurację, którą stworzyła ich matka. Magda Gessler musi przywrócić tętno tej knajpie i na nowo ją odrodzić.

Kolejna opowieść dotyczy restauracji węgierskiej, mieszczącej się w Gdańsku. Jej historia sięga czasów PRL-u, kiedy była słynna na całe miasto. O czym dzisiaj przypominają już tylko entuzjastyczne wpisy sprzed dziesięcioleci w księdze pamiątkowej…Wnętrze knajpy też wygląda trochę jak skład zapomnianych staroci. Właściciele nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie mogą znieść upadku restauracji, którą przed zamknięciem ratują już tylko organizowane stypy i pieniądze zarobione na morzu przez właściciela – marynarza. Jak przywrócić świetność i życie w tym smutnym miejscu? To potrafi tylko Magda Gessler.

Komentarze

Skomentuj
  • kama (gość)

    uwielbiam ten program i geslerową

    13.11.2019 00:30
  • Don Corleone (gość)

    Najlepszy ubaw mamy jak Magda Gesler sporzadza osobiscie lub ktos, pod jej bacznym okiem ,makarony po wlosku.Ze smiechu wypadaja nam jaja z bokserek. Kto to widzial i wymyslil zeby z makaronow z lidla lub biedronki partolic jakies dania a'la - made in Italia. Niby ona,ta Gesler jezdzila po Europie ,ale widac, ze typowa wiedza do glowki nie wcisla sie. Ciekaw jestem co by powiedzial na to prawdziwy wloski maestro,a nie podstawiony jakis d.....k. Zenada,przeznaczona tylko dla malointeligentnych,no coz taka mamy polska kuchnie ,Coraz bardziej okaleczona cudzymi brejami, pokrecona i zdegustowana opiniami gownojadow

    21.07.2019 09:08
  • Marek (gość)

    W telewizji jest zatrzesienie roznego rodzaju programow ,prowadzonych przez tzw. "kucharzy nowodekadowych. Co to oznacza ?Ano to.ze taki nowodekadowiec gotuje to,co mu w glowie zatanczy. Bierze troche z Rzymu troche z Krymu i powstaje takie niewiadomo co. Nikt tego nie probuje,poza nim samym,a nawet jakby ktos sprobowal z osob towarzyszacych,to przeciez nie powie ,ze to zarcie jest do d....y,tylko powie ze to jest pikantne,glebia smaku,wysmienite.I co sie dzieje,ano widzowie,ktorzy nie umieja nawet herbaty zrobic,by wody nie przypalic,rzucaja sie w wir prac,zgodnie z tym,co powiedzial dekadowiec i wychodzi im zarcie typu - kupa,ktorym czestuja swoich ,g.......o znajacych sie na kuchni gosci w swoich domach,zaznaczajac , ze to jest wlasnie przepis ich idola z TV,niejakiego Ixinskiego. Goscie dopytuja,a skad wzioles/las produkty do tego "dania",a dumny domownik z rownie dumna mina odpowiada tajemniczo-a u nas za rogiem jest Lidl,wiec tam jest dobre zaopatrzenie. Wiec niektorzy goscie natychmiast odkladaja "danie",mowiac, ze jeszcze maja cos pilnego do zalatwienia,inni tylko odstawiaja,przechodzac do napojow,jeszcze inni konsumuja "toto",wychwalajac zdolnosci kulinarne zapraszajacego. Tlumaczyc dalej ? Jesli niektorzy z was nie zalapali ,moge rozwinac,pozdrawiam

    25.06.2019 11:57
  • Kasia (gość)

    To zarcie z publicznych ciaper-kuchni zwanych restauracjami ,z bud ulicznych i przydroznych, smierdzace kebaby,pizze z marketow,chemiczne lody i inne go.......o ,ktore zrobiloby nawet osiem geslerek - uwielbiam tak samo, jak smrod im towarzyszacy,festiwale doroczne,koncerty sylwetrowe i te cholerne seriale w TV.Wasnie to wszystko ma jeden smak,wyglad i jakosc.

    19.06.2019 08:21
  • PalkaTKMAXX (gość)

    Uwielbiam kuchenne rewolucje i pozdrawiam Piotra i Ole

    06.06.2019 13:37
  • Kamil (gość)

    Ostatnio mielismy gosci i po paru glebszych wlaczylismy te geslerowa rewolucje i co tam uslyszelismy ? To,ze reolucjonistka kazala sobie podac jakas polewke i po kilku obszernych chlipnieciach i kudlaczeniu sie nad owa polewka,zaczela wylawiac z tej polewki cos,co nazwala wlosami,pewnie ze swojej czupryny.I poczela wzywac kelnerke,ze niby podano jej polewke z wlosami. Dobrze,jak sie pizdrzy z czupryna po kuchniach niech wpieprza swoje kudly.Ja bym byl na miejscu kelnerki,wzialbym te kudly do badania i miala by reklame ! Dobrze wiedziec ze roznosi kudly po knajpach.wiec jesli jestesci zwolennikami publicznego zarcia,to uwazajcie przynajmniej na te w ktorych rewolucjonizuje geslerowa bladyna/

    01.06.2019 12:42
  • Jakub i Agnieszka (gość)

    Dziwimy sie tym ludziom co zapraszaja Gesler by im posprzatala lokal. Jakos nas brzydzi ten program, i prowadzaca i ci bezwstydni ludzie co sprzataja swoj syf publicznie.Nie wchodzimy od 20 lat do publicznych ciaper-kuchni ani tez do zagranicznych.Mamy swoje wyprobowane swojskie jedzonko.przepisy i pierwszej klasy produkty.Ale zyczymy duzo zdrowia tym,co kupuja w przydroznych handel-budach,lub w tzw.nowoczesnych knajpach z chinskim pieron wie co . Z piec lat pojecie w restauracjach i bedziecie szukac klinik,obysmy sie mylili. Wiemy ze ludzie gotuja i smaza tylko to co jest w marketach,bo reklamy juz tak ludzi zaprogramowali,ze wpojone maja tylko te ruchy : reklama - portfel lub karta - market - dom - mikrofala - micha - plazma - reklama ( bo jutro znow seriale) i tak przez caly rok.Ludzie juz zapomnieli jak smakuje swojskie maslo,ser,chleb o dobrym obiedzie nie wspomnimy bo ludzie powiedza ze opowiadamy bajki z ub.stulecia. To siema wszystkim co jeszcze gotuja sami i wiedza jak,powodzenia ze zdrowiem !

    30.03.2019 14:41
  • Pjoter (gość)

    Wiecie gdzie robiła rewolucje w sezonie 19 w Gdańsku ?

    07.03.2019 22:38
  • Zenek (gość)

    bedac u znajomych,skrawkiem ucha dolatywala mnie tresc akcji programu gesler z pokoju starszej pani.Slyszalem wowczas cos co mnie przyprawilo o palpitacje.otoz ta geslerka podala gosciom owej kolacji programowej jw tajemnicy ,jakis twor ,pod nazwa kawioru z zabiego skrzeku.I slyszalem ze owi "goscie to wpieprzali,a potem zapytala ich ,czy wiedza co jedli. Powiedzialem wtedy swoim znajomym,ze ta baba ma szczescie , ze mnie tam nie bylo,bo z cala lepetyna stamtad by nie wyszla. bzdziagwa jedna,rozkapryszona idiotka. A tak zapytam,czy oddala juz temu gosciowi te 100.oootysiakow co sie z nia sadzil,ze mu kasy nie oddaje. Biznesmenka wielka,za czyjas kase.

    02.02.2019 16:08
  • Jarek (gość)

    Wszedzie w tych nibyknajpach serwuja zarcie co pies by zjadl.Po salach roznosi sie smrod nieswiezej kabaniny i swad spalonego oleju. Ludzie - ktorym nieraz sie bardzo dziwie ,jedza to i nawet nie mrukna. nieraz tak sobie mysle,czy ludzie nie umieja juz nic kompletnie zrobic w domu,ze nie widza roznicy? To ,az dziw bierze,naprawde nie do wiary. A kucharze to chyba same jakies cwaniaki,ze tak umieja ludzi w jajo robic.U gosci brak podstaw smaku,odrobiny znawstwa aromatow itp. Ale jak im smakuje,to przeciez nie mozna im zabraniac jesc tego czegos.

    09.01.2019 16:01
  • Jadzia (gość)

    Niech sie tutaj wypowie kucharz , co potrafi zrobic cos ze staropolskiej kuchni,chetnie nawet z takim pogadam i zadam pare ciekawych pytan,sa chetni ? prosze pisac,do odwaznych kuchnia Polska nalezy,ale przede wszystkim do znajacych te arkana.

    02.01.2019 12:59
  • Renatka (gość)

    Zobaczycie i posmakujecie dan w okresie swiatecznym,na tzw.zbiorowych bankietach .Tam dopiero bedzie popis i remanent z calych miesiecznych staroci.Co nieswieze i wyschniete ,wszystko pojdzie do "hamburgerow,bigosow,pizzy i innych wynalazkow".A tak wlasciwie do restauracji idzie chyba jakis podstawoey nieuk i naiwniak. A jaki zadowolony jak zglosi reklamacje kelnerowi. W kuchni mu przygotuja taka "poprawke" jakiej w zyciu nie jadl. I dobrze, chodzi o to , ze jak nie umiesz sobie sam zrobic a masz duzo kasy to idz do knajpy i zjadaj badziewie,ktore niczym nie rozni sie od tego z marketow. Smacznego i duzo zdrowia

    22.12.2018 14:20
  • Robert (gość)

    Ja do Anielki i Ryska,co sie dziwicie ? Wejdzcie do obojetnie jakiej budy nazywajaca sie lokalem z kuchnia polska.Co tam znajdziecie ? Ja wiem. Jesli znajdziecie chociaz jedno danie kuchni polskiej z prawdziwego zdarzenia , to prosze Was napiszcie,chetnie tam zawitam i zamowie ,zeby zobaczyc i powachac,jesli nie bede mial obaw - sprobuje. Dotychczas spotykalem smazone miesa prosto ze sklepu i to na oleju - jednorazowo czy wielokrotnie palonym , nie wiem. ale zapach tego czegos ,kazal mi wolac kelnera z reklamacja. Przygladalem sie latem lokalom , co maja stoliki na zewnatrz i tzw.ogrodki piwne. Taki swojski ,polski smrodek i syfek wokol,o wc nawet sie brzydze wspomniec. I doszedlem do takiego wniosku - jesli kudziom to odpowiada ,to do jasnej anielki ,co mnie do tego ? Czy ja tam bede jadl,pil czy zalatwial potrzeby fizjologiczne, Sa rozne smaki i gusta,wolno je miec ? Jasne , ze wolno.

    19.12.2018 17:25
  • Aniela (gość)

    Bardzo dziekuje mojemu przedkomentatorowi za trafne spostrzezenia ,co do naszej rodzimej kuchni polskiej.Taka pani Gesler ,niby swiatowiec,ale polska kuchnie rowniez sama kaleczy,nieswiadomie? czy celowo ? ktoz ja wie ! Ja nie znam polskiej prababci ,ktora wychowala dzieci ,wnuki i prawnuki na polskim rosole,zeby ona,ta prababcia ,dodawala do rosolu z drobiu lub wolowo-drobiowego,ziele angielskie lub liscie laurowe.Pani Gesler pomylila zalewe do sledzi solonych i grochowke oraz flaki wolowe - z rosolami. No ,ale nie wiadomo skad ona ,ta Gesler ,czerpie przepisy,moze te francuzy,co opanowaly telewizje w tych kuchtowych programach poprzynosili swoje francuskie smaki. A tak na marginesie ,to za niedlugo przez te programy pojawia sie zaby i slimaki na polskich stolach,a Gesler bedzie pouczac restauratorow - to za malo pikantne ! ,surowe zaby !, niedosolona polewka ze slimakow ! itd. A ludziska przed plazmami beda jej wtorowac. Boze ,co my mamy za dziwne spoleczenstwo,sami nie sprobuja, tylko komus wierza na slowo z ekranu.Ciekawe jak by taki jeden z druga przyprawili na ekranie psia kupe, nastepnie jakis podstawiony klient powiedzial by do kamery , ze : takie pikantne,glebia smaku,rewelacja - to telewidze w te pedy odpisze recepture i beda dzwonic do telewizji o przepis. Co za kuchta, niedojda wymyslila ,ze do staropolskiego bigosu i golabkow trzeba dawac ketchup.? Przeciez bigos mysliwski i golabki we wlasnym wypieczonym sosem to rarytas. Ale jak to sie mowi - pusc obcych do polskiej kuchni to wszystko zasraja. Pisownia celowa,przepraszam.

    11.12.2018 13:31
  • Rysiek (gość)

    Bywalem w roznych lokalach,niektore zapewnialy na swoich stronach ,ze serwuja kuchnie polska.I co ? Ano wchodzilem ,prosilem o menu i co w nich znajdowalem ? Kotlet schabowy w smierdzacej kupnej bulce tartej,o kwasnawym zapachu,udko spieczone z surowizna w srodku,nieraz byo widac spieczone grubsze palki z pior i niesciagniety naskorek z kostki kolanowej.Znajdowalem tez bigos ,a wlasciwie rzadka zupe zabarwiona na czerwono ketchupem z grubymi kawalkami kapusty i pojedynczymi kawalkami czegos ,co przypominalo kielbase slaska .Widzialem tez golonki albo nie trzymajace ksztaltu z przegotowania ,albo z twarda podeszwowa skora pokryta swinska szczecia.Widzialem zurek slaski - szara gesta od maki ciecz ,cuchnaca octem z sina polowka jajka.Widzialem pizze, z czym? dokladnie nie bylo szans ocenic,jedynie polegac moglem na twierdzeniu kelnerow. To cos,bylo gumiaste i ciagnace, jak guma od majtek.Widzialem ziemniaki w galkach sine ,smierdzace jakims zatechlym magazynem.Widzialem sosy,szare zajezdzajace vegeta i maggi breje.Widzialem flaki,od ktorych zapachu i konsystencji trzeba bylo odwracac glowe.W kazdym lokalu bylo czuc nienajswiezszy aromat mies,przypalonego oleju - to chyba polska norma,spieczonych frytek i zapach gotowanej kapusty kiszonej ,na occie, bez zadnych przypraw.Nie zamawialem nic, poza butelka wody mineralnej,nie mowiac o probowaniu.Staropolska kuchnia jest ogolnie nieznana,jesli mozna znalezc jakies danie ,to bardzo okaleczone i z zepsuta receptura,nieapetyczne i zle pachnace.Nieznajomosc dobrej,pysznej kuchni polskiej powoduje u kucharzy tzw.chec dziwaczenia, a raczej pokazanie ze sie jest "swiatowcem" i ze zna sie inne kuchnie.Przepraszam, co ? Polak ?,ktory nie umie przyrzadzic dania z polskiej kuchni,bierze sie za dania kuchni swiatowej ? To jakis zart ? To kpina z Polakow ! To porazone i chore ambicje malych ludzi,i napewno nie chodzi tutaj o wzrost. Pozjadali wszystkie rozumy,ale swojej "swiatowej" kuchni nie tkna nawet ,wola ,jak zjedza to klienci,ktorzy dopiero nie znaja genezy, ni receptur, ni prawdziwych swiatowych kuchni. Powiedzcie mi ilu potencjalnych klientow restauracyjki w Koziej Wolce ,jadlo prawdziwe tajskie dania w Tajlandii ? a przeciez ta restauracyjka, ( przepraszam Wolczan,to przyklad) w Koziej Wolce serwuje dania tajskie. Byc moze kucharz w Tajlandi byl,ale czy ma w Koziej Wolce oryginalne skladniki ? Nie ,bo za drogo.Wiec co robi ow kucharz ? Ano ow kucharz wzial przepis z internetu,z braku oryginalow ,zastapil polska brukwia lub kalarepa z gieldy I tak kreci sie "biznes swiatowych kuchni".Dlatego STAROPOLSKA KUCHNIA POLSKA zostala tak pokrecona.Szkoda gadac,bo to tzw.gadka do wladka.Wlasciwie to jesli jestescie w lokalu,lub wybieracie sie tam, to nie zycze smacznego,bo niby z jakiego powodu?

    08.12.2018 15:19
  • Marek ale nie Kucharek (gość)

    Durnowatej masie ludzkiej .powiedz ze Gesler jest w jakiejs knajpie,to poleca tlumnie i zezra wszystko ,jesli Magda powie ze to dobre.Takie mamy spoleczenstwo i taka mamy kuchnie "polska".Gdzie nie wejdziesz,obok jakiej knajpy nie przejdziesz,wszedzie napier......la smrod spalonego oleju,kebaba lub pizzy albo gotowanego ,nieprzyprawionego miesa wieprzowego ohydnie smierdzacego,na dodatek czuc smrod nieczyszczonych z resztkami pierza i sadla - udek drobiowych.Takie mamy zarcie w tych barach tfu

    06.12.2018 13:32
  • Marek-Kucharek (gość)

    Specjalnie dla rewolucji : Wez kupe,miesa byle jakiego,kupe przypraw jak popadnie,dodaj kupe zieleniny nieplukanej,wymieszaj to brudnymi,spoconymi lapskami , od czasu do czasu poprawiajac rozczochrana czupryne,wyrabiaj dlugo,w miedzyczasie mozesz skoczyc do kibla, odlac sie,pamietaj nie myj rak,bo stracisz aromat.Jak kupa masy bedzie wyrobiona,to wez stary olej, sprzed miesiaca,najlepiej po frytkach albo rybach,wlej na patelnie aluminiowa,rozgrzej i kladz lapskami kawalki masy wyrwane z kupy tej wyrobionej masy i smaz tak dlugo, az bedzie czuc spalona ciecz zwana olejem.Potem wyciag suszki z tej smierdzacej cieczy,wsyp na patelnie kit z lidla zwany frytkami i smaz rowniez tak dlugo ,az ciecz bedzie dymic i smierdziec.Wybierz cedzakiem do torebki foliowej, doloz tej spalonej masy,posol i zryj - smacznego ! I co czujesz? Ooo pyszne ! takie pikantne,glebia smaku,rewelacja. Tak myslalem,czesc.

    04.12.2018 15:43
  • Kamil (gość)

    Rewolucje ,chyba brzuszne.

    02.12.2018 20:34
  • Fang Youn (gość)

    super rewolucje

    22.11.2018 19:43
  • Kucharz (gość)

    Ludzie zabierajacy sie za dania obcych krajow lacznie z ta Gesler,to albo kompletne tluki,albo ludzie bez logiki i wpieprzaja ludziom do glowy swoje pomysly, ktore nigdy nie beda przypominaly dan z krajow swiata,ani smakiem ani aromatem. Dlaczego ,no bo kazdy kraj ma zywnosc specyficzna,inny smak nabialu,ryb,warzyw,maki,chleba,pieczywa,ciast,alkoholu,win,piwa i zwyklych napojow,nawet kawa ,herbata i zwykla kranowa jest innego smaku. A te kuchenne zawody,konkursy i gadki tych "mistrzow" kuchennych i Gesler ,ktorzy pieprza kucharzom, ktorzy pichca te pierdoly , ze to danie nie smakuje jak francuskie,wloskie czy chinskie,A jak maja smakowac jak robione sa z polskich produktow? To takie kuchenne prostactwo . Pani Gesler! niech pani sprobuje zrobic z wrobla bazanta , Panie siebie chyba nie czuje ani nie slyszy.Po co pani i inni pani podobni "kucharze" pociskacie takie glupoty ? Ani to madre ani powazne,

    19.10.2018 17:07
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 5.0 Głosów: 12

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×