Kuchenne rewolucje

Kuchenne rewolucje, Polska 2018

Magda Gessler pomaga bankrutującym właścicielom restauracji w Polsce. Analizuje sytuację oraz wskazuje błędy. Potem na dwa dni zamyka lokal i wprowadza zmiany.

  • Gatunek: Reality show
  • Prowadzący: Magda Gessler

Kuchenne rewolucje w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Prowadzący

  • Magda Gessler

Opis programu

ZwińRozwiń

Jej nazwisko zna cała Polska. A to dlatego, że gdziekolwiek się pojawi, robi rewolucję! I to totalną, w kilka dni. Z brzydkiego – w piękne. Z niesmacznego – w wyborne. Z nieznanego – w najpopularniejsze. Magda Gessler zrewolucjonizowała już setki restauracji w kraju. Dała im i ich właścicielom nowe życie. I ciągle nie odpuszcza.

Magda Gessler odwiedza bankrutujące restauracje, by pomóc właścicielom w dokonaniu transformacji. Analizuje sytuację oraz wskazuje błędy. Próbuje potraw, testuje umiejętności kelnerów i sprawdza higienę pracy. Na dwa dni zamyka lokal i wprowadza zmiany - układa nowe menu, uczy kucharza kulinarnych sztuczek, a nawet zmienia wygląd lokalu. Czwartego wieczoru następuje ponowne otwarcie restauracji, podczas którego sprawdzony zostaje jej nowy wizerunek.

Już od jedenastu sezonów restauratorzy, którzy nie potrafią poradzić sobie z własnym biznesem, zwracają się o pomoc do Magdy Gessler. Ona nigdy nie odmawia. Wie, że nieudane interesy to też brak spełnienia w życiu osobistym. A harmonia między tymi płaszczyznami to nie tylko piękny sen. To możliwa do spełnienia obietnica, którą Magda Gessler składa. W nowym sezonie „Kuchennych Rewolucji” widzowie poznają historię Karola i Agnieszki, dla których bar typu fast food miał być spełnieniem marzeń o dostatnim życiu. I wszystko na to wskazywało. W dniu otwarcia knajpę wypełniły tłumy gości. Kolejka czekających na stolik zajmowała całą ulicę…Sukces? Niestety, nie. Rozczarowanie gości było na tyle duże, że już nie wrócili. A restauracja zaczęła świeci pustkami. Magda Gessler została wezwana aby uratować resztki złudzeń właścicieli i odbudować ich marzenia o własnym biznesie.

Tymczasem w Warszawie, przy jednej z głównych ulic, od lat mieści się niewielka gruzińska restauracja. Otworzyła ją Zina, której wspaniała kuchnia sprawiła, że było to doceniane miejsce nie tylko przez znawców ale też polecane przez zadowolonych gości. Po śmierci Ziny restauracją zajęły się jej trzy córki. Jednak żadna z nich nie była w stanie włożyć całego serca w restaurację, którą stworzyła ich matka. Magda Gessler musi przywrócić tętno tej knajpie i na nowo ją odrodzić.

Kolejna opowieść dotyczy restauracji węgierskiej, mieszczącej się w Gdańsku. Jej historia sięga czasów PRL-u, kiedy była słynna na całe miasto. O czym dzisiaj przypominają już tylko entuzjastyczne wpisy sprzed dziesięcioleci w księdze pamiątkowej…Wnętrze knajpy też wygląda trochę jak skład zapomnianych staroci. Właściciele nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie mogą znieść upadku restauracji, którą przed zamknięciem ratują już tylko organizowane stypy i pieniądze zarobione na morzu przez właściciela – marynarza. Jak przywrócić świetność i życie w tym smutnym miejscu? To potrafi tylko Magda Gessler.

Komentarze

Skomentuj
  • Jarek (gość)

    Wszedzie w tych nibyknajpach serwuja zarcie co pies by zjadl.Po salach roznosi sie smrod nieswiezej kabaniny i swad spalonego oleju. Ludzie - ktorym nieraz sie bardzo dziwie ,jedza to i nawet nie mrukna. nieraz tak sobie mysle,czy ludzie nie umieja juz nic kompletnie zrobic w domu,ze nie widza roznicy? To ,az dziw bierze,naprawde nie do wiary. A kucharze to chyba same jakies cwaniaki,ze tak umieja ludzi w jajo robic.U gosci brak podstaw smaku,odrobiny znawstwa aromatow itp. Ale jak im smakuje,to przeciez nie mozna im zabraniac jesc tego czegos.

    09.01.2019 16:01
  • Jadzia (gość)

    Niech sie tutaj wypowie kucharz , co potrafi zrobic cos ze staropolskiej kuchni,chetnie nawet z takim pogadam i zadam pare ciekawych pytan,sa chetni ? prosze pisac,do odwaznych kuchnia Polska nalezy,ale przede wszystkim do znajacych te arkana.

    02.01.2019 12:59
  • Renatka (gość)

    Zobaczycie i posmakujecie dan w okresie swiatecznym,na tzw.zbiorowych bankietach .Tam dopiero bedzie popis i remanent z calych miesiecznych staroci.Co nieswieze i wyschniete ,wszystko pojdzie do "hamburgerow,bigosow,pizzy i innych wynalazkow".A tak wlasciwie do restauracji idzie chyba jakis podstawoey nieuk i naiwniak. A jaki zadowolony jak zglosi reklamacje kelnerowi. W kuchni mu przygotuja taka "poprawke" jakiej w zyciu nie jadl. I dobrze, chodzi o to , ze jak nie umiesz sobie sam zrobic a masz duzo kasy to idz do knajpy i zjadaj badziewie,ktore niczym nie rozni sie od tego z marketow. Smacznego i duzo zdrowia

    22.12.2018 14:20
  • Robert (gość)

    Ja do Anielki i Ryska,co sie dziwicie ? Wejdzcie do obojetnie jakiej budy nazywajaca sie lokalem z kuchnia polska.Co tam znajdziecie ? Ja wiem. Jesli znajdziecie chociaz jedno danie kuchni polskiej z prawdziwego zdarzenia , to prosze Was napiszcie,chetnie tam zawitam i zamowie ,zeby zobaczyc i powachac,jesli nie bede mial obaw - sprobuje. Dotychczas spotykalem smazone miesa prosto ze sklepu i to na oleju - jednorazowo czy wielokrotnie palonym , nie wiem. ale zapach tego czegos ,kazal mi wolac kelnera z reklamacja. Przygladalem sie latem lokalom , co maja stoliki na zewnatrz i tzw.ogrodki piwne. Taki swojski ,polski smrodek i syfek wokol,o wc nawet sie brzydze wspomniec. I doszedlem do takiego wniosku - jesli kudziom to odpowiada ,to do jasnej anielki ,co mnie do tego ? Czy ja tam bede jadl,pil czy zalatwial potrzeby fizjologiczne, Sa rozne smaki i gusta,wolno je miec ? Jasne , ze wolno.

    19.12.2018 17:25
  • Aniela (gość)

    Bardzo dziekuje mojemu przedkomentatorowi za trafne spostrzezenia ,co do naszej rodzimej kuchni polskiej.Taka pani Gesler ,niby swiatowiec,ale polska kuchnie rowniez sama kaleczy,nieswiadomie? czy celowo ? ktoz ja wie ! Ja nie znam polskiej prababci ,ktora wychowala dzieci ,wnuki i prawnuki na polskim rosole,zeby ona,ta prababcia ,dodawala do rosolu z drobiu lub wolowo-drobiowego,ziele angielskie lub liscie laurowe.Pani Gesler pomylila zalewe do sledzi solonych i grochowke oraz flaki wolowe - z rosolami. No ,ale nie wiadomo skad ona ,ta Gesler ,czerpie przepisy,moze te francuzy,co opanowaly telewizje w tych kuchtowych programach poprzynosili swoje francuskie smaki. A tak na marginesie ,to za niedlugo przez te programy pojawia sie zaby i slimaki na polskich stolach,a Gesler bedzie pouczac restauratorow - to za malo pikantne ! ,surowe zaby !, niedosolona polewka ze slimakow ! itd. A ludziska przed plazmami beda jej wtorowac. Boze ,co my mamy za dziwne spoleczenstwo,sami nie sprobuja, tylko komus wierza na slowo z ekranu.Ciekawe jak by taki jeden z druga przyprawili na ekranie psia kupe, nastepnie jakis podstawiony klient powiedzial by do kamery , ze : takie pikantne,glebia smaku,rewelacja - to telewidze w te pedy odpisze recepture i beda dzwonic do telewizji o przepis. Co za kuchta, niedojda wymyslila ,ze do staropolskiego bigosu i golabkow trzeba dawac ketchup.? Przeciez bigos mysliwski i golabki we wlasnym wypieczonym sosem to rarytas. Ale jak to sie mowi - pusc obcych do polskiej kuchni to wszystko zasraja. Pisownia celowa,przepraszam.

    11.12.2018 13:31
  • Rysiek (gość)

    Bywalem w roznych lokalach,niektore zapewnialy na swoich stronach ,ze serwuja kuchnie polska.I co ? Ano wchodzilem ,prosilem o menu i co w nich znajdowalem ? Kotlet schabowy w smierdzacej kupnej bulce tartej,o kwasnawym zapachu,udko spieczone z surowizna w srodku,nieraz byo widac spieczone grubsze palki z pior i niesciagniety naskorek z kostki kolanowej.Znajdowalem tez bigos ,a wlasciwie rzadka zupe zabarwiona na czerwono ketchupem z grubymi kawalkami kapusty i pojedynczymi kawalkami czegos ,co przypominalo kielbase slaska .Widzialem tez golonki albo nie trzymajace ksztaltu z przegotowania ,albo z twarda podeszwowa skora pokryta swinska szczecia.Widzialem zurek slaski - szara gesta od maki ciecz ,cuchnaca octem z sina polowka jajka.Widzialem pizze, z czym? dokladnie nie bylo szans ocenic,jedynie polegac moglem na twierdzeniu kelnerow. To cos,bylo gumiaste i ciagnace, jak guma od majtek.Widzialem ziemniaki w galkach sine ,smierdzace jakims zatechlym magazynem.Widzialem sosy,szare zajezdzajace vegeta i maggi breje.Widzialem flaki,od ktorych zapachu i konsystencji trzeba bylo odwracac glowe.W kazdym lokalu bylo czuc nienajswiezszy aromat mies,przypalonego oleju - to chyba polska norma,spieczonych frytek i zapach gotowanej kapusty kiszonej ,na occie, bez zadnych przypraw.Nie zamawialem nic, poza butelka wody mineralnej,nie mowiac o probowaniu.Staropolska kuchnia jest ogolnie nieznana,jesli mozna znalezc jakies danie ,to bardzo okaleczone i z zepsuta receptura,nieapetyczne i zle pachnace.Nieznajomosc dobrej,pysznej kuchni polskiej powoduje u kucharzy tzw.chec dziwaczenia, a raczej pokazanie ze sie jest "swiatowcem" i ze zna sie inne kuchnie.Przepraszam, co ? Polak ?,ktory nie umie przyrzadzic dania z polskiej kuchni,bierze sie za dania kuchni swiatowej ? To jakis zart ? To kpina z Polakow ! To porazone i chore ambicje malych ludzi,i napewno nie chodzi tutaj o wzrost. Pozjadali wszystkie rozumy,ale swojej "swiatowej" kuchni nie tkna nawet ,wola ,jak zjedza to klienci,ktorzy dopiero nie znaja genezy, ni receptur, ni prawdziwych swiatowych kuchni. Powiedzcie mi ilu potencjalnych klientow restauracyjki w Koziej Wolce ,jadlo prawdziwe tajskie dania w Tajlandii ? a przeciez ta restauracyjka, ( przepraszam Wolczan,to przyklad) w Koziej Wolce serwuje dania tajskie. Byc moze kucharz w Tajlandi byl,ale czy ma w Koziej Wolce oryginalne skladniki ? Nie ,bo za drogo.Wiec co robi ow kucharz ? Ano ow kucharz wzial przepis z internetu,z braku oryginalow ,zastapil polska brukwia lub kalarepa z gieldy I tak kreci sie "biznes swiatowych kuchni".Dlatego STAROPOLSKA KUCHNIA POLSKA zostala tak pokrecona.Szkoda gadac,bo to tzw.gadka do wladka.Wlasciwie to jesli jestescie w lokalu,lub wybieracie sie tam, to nie zycze smacznego,bo niby z jakiego powodu?

    08.12.2018 15:19
  • Marek ale nie Kucharek (gość)

    Durnowatej masie ludzkiej .powiedz ze Gesler jest w jakiejs knajpie,to poleca tlumnie i zezra wszystko ,jesli Magda powie ze to dobre.Takie mamy spoleczenstwo i taka mamy kuchnie "polska".Gdzie nie wejdziesz,obok jakiej knajpy nie przejdziesz,wszedzie napier......la smrod spalonego oleju,kebaba lub pizzy albo gotowanego ,nieprzyprawionego miesa wieprzowego ohydnie smierdzacego,na dodatek czuc smrod nieczyszczonych z resztkami pierza i sadla - udek drobiowych.Takie mamy zarcie w tych barach tfu

    06.12.2018 13:32
  • Marek-Kucharek (gość)

    Specjalnie dla rewolucji : Wez kupe,miesa byle jakiego,kupe przypraw jak popadnie,dodaj kupe zieleniny nieplukanej,wymieszaj to brudnymi,spoconymi lapskami , od czasu do czasu poprawiajac rozczochrana czupryne,wyrabiaj dlugo,w miedzyczasie mozesz skoczyc do kibla, odlac sie,pamietaj nie myj rak,bo stracisz aromat.Jak kupa masy bedzie wyrobiona,to wez stary olej, sprzed miesiaca,najlepiej po frytkach albo rybach,wlej na patelnie aluminiowa,rozgrzej i kladz lapskami kawalki masy wyrwane z kupy tej wyrobionej masy i smaz tak dlugo, az bedzie czuc spalona ciecz zwana olejem.Potem wyciag suszki z tej smierdzacej cieczy,wsyp na patelnie kit z lidla zwany frytkami i smaz rowniez tak dlugo ,az ciecz bedzie dymic i smierdziec.Wybierz cedzakiem do torebki foliowej, doloz tej spalonej masy,posol i zryj - smacznego ! I co czujesz? Ooo pyszne ! takie pikantne,glebia smaku,rewelacja. Tak myslalem,czesc.

    04.12.2018 15:43
  • Kamil (gość)

    Rewolucje ,chyba brzuszne.

    02.12.2018 20:34
  • Fang Youn (gość)

    super rewolucje

    22.11.2018 19:43
  • Kucharz (gość)

    Ludzie zabierajacy sie za dania obcych krajow lacznie z ta Gesler,to albo kompletne tluki,albo ludzie bez logiki i wpieprzaja ludziom do glowy swoje pomysly, ktore nigdy nie beda przypominaly dan z krajow swiata,ani smakiem ani aromatem. Dlaczego ,no bo kazdy kraj ma zywnosc specyficzna,inny smak nabialu,ryb,warzyw,maki,chleba,pieczywa,ciast,alkoholu,win,piwa i zwyklych napojow,nawet kawa ,herbata i zwykla kranowa jest innego smaku. A te kuchenne zawody,konkursy i gadki tych "mistrzow" kuchennych i Gesler ,ktorzy pieprza kucharzom, ktorzy pichca te pierdoly , ze to danie nie smakuje jak francuskie,wloskie czy chinskie,A jak maja smakowac jak robione sa z polskich produktow? To takie kuchenne prostactwo . Pani Gesler! niech pani sprobuje zrobic z wrobla bazanta , Panie siebie chyba nie czuje ani nie slyszy.Po co pani i inni pani podobni "kucharze" pociskacie takie glupoty ? Ani to madre ani powazne,

    19.10.2018 17:07
  • Kamil (gość)

    Jak sie rozpoczynaja rewolucje magdy,to leca noze a ona ich (te noze),zatrzymuje reka. Jesli by w mojej kuchni polskiej takie projekty i receptury owa magda stosowac chciala,to lepiej, zeby rezyser tych nozy nie zatrzymal. Bo takie receptury jak ona partoli,to moja staropolska kuchnia by ja z mety wykipiala. No chyba ze jej babcia tak gotowala,zreszta ze smakami jest tak ,jak z odciskami palcow, A po drugie gowno jak obrobisz i przyprawisz tez mozna podac i powiedziec ze to przepis magdy. Wiesz jak debilne klienty poleca do knajpy na degustacje? A jeszcze do kamery powiedza,pyszne,takie pikantne,glebia smaku i takie tam,czesc ide bo mnie muli.

    18.10.2018 16:38
  • Jan (gość)

    Zgadzam sie z robem,pelnia prawdy.To ze syf w polskich knajpach to wiemy od 1990 roku ,od tych zmian z kontroli sanepidu po wolna amerykanke czyli brud,smrod i ubostwo. Zajrzyjcie do cinczykow czym was karmia to wam kudly same stana i powypadaja z wrazenia. Polak nie widzi swojej smacznej kuchni tylko wymysla jakies pierdoly z francji wloch czy pieron wie skad. Nie widzi bo nie umie,narobia breji,lub suszek na miesiecznym palonym oleju i chca miec klientow. A do tego ,kupuja te badziewia w markecie bo taniej i nic poz tym zrobic nie umieja.Wystarczy przejsc ulica to smrod z tych budek wygoni trzezwo myslacego.A na zaplecze lepiej nie zagladac.Tak jak w marketach juz myszy grasuja po ladach.Kuzwa mamy gastronomie i handel na poziomie lyzwy.A ta bladyna lazi po tych knajpach i jeszcze probuje tego zarcia.Fuj,rzygac sie chce.Jak to dobrze miec dobre produkty i umiec samemu gotowac w domu. Co ulga .Na zdrowie !!!!

    16.10.2018 13:43
  • sebus (gość)

    Bardzo podoba mi sie program prowadzony przez Pania Magdę , boli was że obnaża syf i brud w restauracjach, napewno wiekszosć z was którzy hejtuja ma taki syf i brud w swoich domach. Bardzo podobaja mi się wprowadzane przez Pania Magdę zmiany, cudnie Pani gotuje i wymysla potrawy jestem dumny z tego że jest Pani takim autorytetem pozdrawiam sebuś

    19.07.2018 20:50
  • rob (gość)

    Ten program może kiedyś był dobry. Teraz to zwykła sieczka bez pomysłu. Jeden wielki gniot który można śmiało postawić obok takich hitów jak hipnoza , iron majdan i temu podobnemu badziewiu. Swoją drogą byłem w tej jej knajpie. Nic specjalnego , bywam w lepszych.

    03.06.2018 11:50
  • Lol (gość)

    noel1952 jesteś głupi

    25.04.2018 19:05
  • zwierzyniecki (gość)

    lansowanie celebrytki gastronomicznej,na odPOwiednim POziomie!a brat lansuje się jako'celebryta'polityczny u p.Jaworowicz czy jako"obrońca"lokatorów warszawskich kamienic.....

    16.04.2018 22:31
  • minkner (gość)

    Może nie zachowuje się Pani Magda jak dama z wysokiej półki,może jestt trochę siermiężna ,ale jak w audycji coś fajnego tworzy to poprzez oczy cieknie mi ślinka w ustach.Ogólnie ją lubie

    13.04.2018 12:06
  • kacehvrh (gość)

    dfhbdrhbrhb

    23.12.2017 18:57
  • Eci Peci (gość)

    Siedzo ludziska przed pudlem i geby bezkubeczkowe rozdziawiajo. Zaczynaja sie w TVNie brzuszne rewolucje,blondyna z dosc przydluga fryz- czupryna zatrzymuje w locie kupe nozy.W domu Franka i Hanki -kolacja i .....? Hankaaa !! przynioslas te frytki od Waldka ?? To dawaj ich tutaj bo gesler leci, Franek !! ty h..... bedziesz zarl frytki bez soli bo ja tez chce na geslerke patrzec ,oj bzdziagwa jedna -mowi Franek

    12.12.2017 15:09
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: 5.0 Głosów: 12

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×