Miś Kolabo

Pchła Szachrajka, Polska 2018

W 1981 r. działacz Solidarności Jan nie otrzymuje paszportu. Jako powód odmowy urzędnik podaje przestępstwo, które Jan kiedyś popełnił i stawia mu ultimatum: współpraca z władzą lub sprawa w sądzie.

  • Czas trwania: 74 minut, Gatunek: Spektakl teatralny
  • Reżyseria: Ryszard Bugajski

Miś Kolabo w telewizji

ZwińRozwiń

Multimedia

Obsada

  • Sławomir Orzechowski
  • Artur Żmijewski
  • Agnieszka Pilaszewska
  • Witold Bieliński
  • Mariusz Pilawski
  • Joanna Jędrejek
  • Jacek Braciak

Twórcy

  • Ryszard Bugajski Reżyseria
  • Zbigniew Wichłacz Zdjęcia
  • Anna Seitz-Wichłacz Scenografia
  • Piotr Kokociński Scenariusz
  • Piotr Kokociński Autor
  • Ewa Jastrzębska Producent
  • Katarzyna Rudnik Montaż

Opis programu

ZwińRozwiń

Opowieść o weekendowej wyprawie dwóch Francuzów: ojca - byłego więźnia, i jego dorosłego syna, na teren obozu koncentracyjnego w Dachau w Niemczech. Wycieczka do miejsca bolesnych wspomnień, którą syn organizuje staremu ojcu, dla obydwu skończy się w sposób nieoczekiwany. Syn nie podejrzewa nawet, że u celu podróży pozna wstrząsającą tajemnicę rodzinną.

Spektakl, 74 min, TVP 2001Autor: Piotr KokocińskiReżyseria: Ryszard BugajskiZdjęcia: Zbigniew WichłaczWystępują: Sławomir Orzechowski (Jan), Artur Żmijewski (Porucznik), Agnieszka Pilaszewska (Barbara), Witold Bieliński (Technik), MariuszPilawski (Esbek w cywilu), Joanna Jędrejek (Pielęgniarka), Jacek Braciak(Dyżurny), Sławomir Holland (Milicjant), Beata Łuczak (Strażniczka)Autorska adaptacja głośnej swego czasu opowieści, której akcja rozgrywa się w czasach "pierwszej Solidarności" i stanu wojennego. Piotr Kokociński (ur. 1953), z wykształcenia polonista, prozaik związany ze środowiskiem wrocławskim, na łamach prasy drukował wiele opowiadań, jak "Chwasty", "Wybijanie", "Kopalniaki", "Sztuka dowodzenia", "Zemsta zamrożonego kota", a także "Miś Kolabo" (1998). W 1997 r. w Wydawnictwie Dolnośląskim opublikował powieść "Samowolka", osnutą na kanwie własnego scenariusza do filmu Feliksa Falka. Historia "Misia Kolabo", szeregowego działacza Solidarności, szantażemzmuszonego do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, pokazuje moralnąi fizyczną degradację człowieka, który na początku łańcucha dramatycznych wydarzeń nie był w stanie - lub nie chciał - powiedzieć: nie. Sztuka telewizyjna, zrealizowana przez Ryszarda Bugajskiego, reżysera pamiętnego "Przesłuchania", obrazująca metody psychicznego niszczenia człowieka stosowane przez SB, zyskuje dziś jeszcze jeden, całkiem współczesny aspekt. Przywołuje bowiem pytania o sens i jakość dzisiejszych procedur lustracyjnych, wobec ukazanych w spektaklu możliwości manipulowania przez SB materiałami dowodowymi. Wiosną 1981 Jan bezskutecznie stara się o paszporty dla siebie i żony na wyjazd do Francji, na ślub kuzynki. Porucznik, z którym rozmawia, uprzejmie wyjaśnia, że nie chodzi o szykanowanie działacza Solidarności. W archiwum znaleziono doniesienie o przestępstwie, które Jan podobno popełnił przed laty, potrącając dziecko na przejściu dla pieszych. Teść, prominentny działacz partyjny zasłużony dla górnictwa i regionu, wówczas zatuszował sprawę, ale donos w każdej chwili może przedostać się do prasy, więc albo Jan zdecyduje się na współpracę, albo dostanie wezwanie do prokuratora. Uśmiechnięty, błyskotliwy, przyjacielsko usposobiony oficer serdecznie go namawia, żeby był rozsądny i podpisał stosowny dokument. Zapewnia, że ta nowa "praca społeczna" nie będzie dużym obciążeniem dla wieloletniego działacza związków górniczych, a teraz Solidarności, zresztą Jan poniekąd jużrozpoczął współpracę, zdradzając oficerowi pewne szczegóły z osobistegożycia jednego z inżynierów. Oczywiście, rozmowa ta i wszystkie następne jest rejestrowana. Czas niszczenia niektórych taśm przyjdzie później. Wszystko dzieje się zbyt szybko. Poczciwy Miś, jak nazywa go żona, sam nie wiedząc, jak i kiedy, zostaje kolaborantem. Ma potworne wyrzuty sumienia. Coraz częściej zawala - a może sabotuje? - robotę, nie potrafi nawet dopilnować, by człowiek interesujący "służby" poszedł do hotelu z atrakcyjną dziewczyną, która w rubryce "zawód wykonywany" ma wprawdzie wpisane "dziwka", ale w rubryce "zawód wyuczony" wpisuje: "magister psychologii". W końcu Miś ląduje w szpitalu z awałem, na szczęście niegroźnym.

Komentarze

Skomentuj
  • wielbicielka inteligencji (gość)

    genialne

    24.05.2020 23:55
  • Minimalo (gość)

    Tylko koni żal. . .

    24.05.2020 10:04
  • Minimalo (gość)

    Opis, opis, opis!!!!!! To jeszcze mój: i jako wisienka na torcie - - - Kurski na białym koniu!!!!!

    24.05.2020 10:03
  • MIEEETEK (gość)

    To wreszcie który opis jest prawdziwy?

    17.05.2020 07:55

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×