Pasja po babci

Pasja po babci, Polska 2016

Pasja po babci w telewizji

ZwińRozwiń

Opis programu

Mirosław Angielczyk zaczynał od nietypowej dziecięcej pasji. Kiedy jego koledzy z podstawówki wypatrywali na wiejskiejdrodze zachodnich samochodów, on z babcią Józią chodził na łąkę, a potem znosił jej naręcza zielska i pytał, co jak sięnazywa. Pani Józefina, wioskowa znachorka i akuszerka, chętnie dzieliła się wiedzą. Potem już sam zbierał zioła w lesiei woził je rowerem do oddalonego o 40 km punktu skupu. Zarobione pieniądze wydawał na podręczniki do botaniki, a jako uczeń technikum rolniczego zajął trzecie miejsce w kraju w olimpiadzie rolniczej i bez egzaminów dostał się na studia. Pomogła mu właśnie znajomość roślin. Kiedy w 1990 r. Angielczyk, świeżo upieczony absolwent rolnictwa w SGGW, wrócił na rodzinną wieś, wszyscy patrzyli na niego jak na wariata. Młodzi ze wsi uciekali, a on - chodzący do lasu z sierpem - był jak relikt dawnej epoki, w której babki i matki zbierały i suszyły pokrzywy, grzmotniki i rumianek, żeby załatać budżet. Zaczął dostarczać zioła najpierw do kilku miast, a teraz wysyła je w świat. Trafił w niezagospodarowaną niszę. Było nią ziołolecznictwo i medycyna ludowa, która na Podlasiu jest wciąż jeszcze żywa. Jego firma zielarska Dary Natury daje pracę połowie regionu, głównie miaszkańcom byłych PGR - ów. Jej właściciel skupia się na naukowym aspekcie zbieractwa ziół. Trzy lata temu założył w Korycinach ziołowy ogród botaniczny, szkoli tu młode pokolenie zbieraczy ziół, kształci też przyszłych producentów leków.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

    Ocena społeczności: - Głosów: 0

    Hity dnia

    Wszystkie hity »

    Logowanie

    Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

    ×