Tajemnice bieszczadzkiego worka

Bieszczady za zamkniętymi drzwiami, Polska 2009

Tajemnice bieszczadzkiego worka w telewizji

ZwińRozwiń

Opis programu

Wydawało się, że po nieszczęściach wojennych, walkach polsko - ukraińskich i wysiedleniach nic gorszego nie może już spotkać doliny górnego Sanu. A jednak Przez wiele do Bieszczadzkiego Worka nikt nie zaglądał. Ta enklawa z trzech stron otoczona granicą polsko - ukraińską i oddzielona od reszty kraju wysokimi górami na początku lat siedemdziesiątych zainteresowała wszechwładnego pułkownika Kazimierza Doskoczyńskiego, szefa myśliwskiego ośrodka rządowego w Arlamowie. Dolina została zawładnięta dla władców PRL - u i ich gości. Odbywały się tu wielkie łowy na jelenie, żubry, wilki, rysie, a nawet niedźwiedzie. Te ostatnie były pod ochroną, ale minister wydawał zezwolenia na odstrzał. Niedźwiedź stojący dziś na ekspozycji w Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego padł od kuli byłego premiera Piotra Jaroszewicza. Mało kto wie, że żubry sprowadzono w Bieszczady nie tylko po to, aby odtworzyć populację tych zwierząt w Karpatach, ale przede wszystkim dlatego, by dostojnicy mogli zapolować na naprawdę grubego zwierza. Po likwidacji ośrodka rządowego, tuż pod połoninami w Tarnawie Niżnej zbudowano gigantyczny kombinat rolny. Zlekceważono ostrzeżenia fachowców, że te obszary nie nadają się do hodowli tysięcy sztuk bydła. Nie liczono się także z ochroną przyrody. Dolina została zrekultywowana przy użyciu materiałów wybuchowych. Zniszczono pozostałości po dawnych mieszkańcach, resztki domów, cmentarzy, cerkwi i tartaków. Obecnie większość terenów nad górnym Sanem należy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Naprawiane są szkody wyrządzone przyrodzie. Rozpoczęto turystyczne zagospodarowywanie doliny.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Ocena społeczności: - Głosów: 0

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×