Adwokat (2013) - film, recenzja, opinie, ocena

Prawnik z Teksasu ma przemycić narkotyki z Meksyku. Gdy towar zostaje skradziony, odpowiedzialność ponoszą wszyscy, którzy byli związani z adwokatem.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Adwokat z Teksasu (Michael Fassbender) marzy o ślubie z ukochaną Laurą (Penélope Cruz) oraz wspólnym, długim, szczęśliwym i dostatnim życiu aż śmierć ich nie rozłączy. Problem w tym, że nie ma pieniędzy, które mogły by im to zapewnić. Dlatego z pełnym zrozumieniem i dużym zainteresowaniem odnosi się do propozycji Reinera (Javier Bardem), ekscentrycznego (delikatnie mówiąc) właściciela nocnego klubu: ma przewieźć z Meksyku narkotyki warte 20 mln, a jego konto zasili odpowiednio duża sumka.

Taki numer na raz, mimo że ryzykowny, podoba się adwokatowi, który mimo przestróg niejakiego Westraya (Brad Pitt) przyjmuje ofertę. Oczywiście to nie jest bezproblemowy interes: narkotyki zostają skradzione, winą zostaje obarczony adwokat, ale konsekwencje poniosą wszyscy, którzy byli z nim związani... Mimo plejady hollywoodzkich gwiazd – oprócz już wymienionych na ekranie pojawiają się jeszcze m.in. Cameron Diaz, Rosie Perez i Bruno Ganz – to nie jest najlepsza ekranizacja prozy Cormaca McCarthy’ego.

Opętani (różnorodnymi) żądzami bohaterowie wydają się zbyt abstrakcyjni, dialogi zbyt ciężkie, humoru, tak przecież ważnego w tej prozie, mało. Ridley Scott jest znakomitym reżyserem, Cormac McCarthy równie dobrym pisarzem. Oddzielnie.

pr

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×