"Conan Barbarzyńca". Mściciel z Cymerii w nowej wersji [RECENZJA]

Trudno uwierzyć, że w czasie castingu do roli Conana Jason Mamoya odziany w ciuchy Conana miał za zadanie w samym środku Mulholland Drive mieczem ścinać roślinki! Ot poczucie humoru twórców…

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Wioskę małego Conana najeżdża armia Khalara. Wszyscy jego bliscy giną, jemu udaje się uciec i od tej pory ćwiczy się w sztukach walki, by dokonać zemsty. W końcu dorasta i powoli wciela swój plan w życie. Problem w tym, że Khalar pojmał dziedziczkę tronu Acheronu i jeśli złoży ją w ofierze w magicznym obrzędzie, zyska olbrzymią moc!

Conan to postać wymyślona przez Roberta E. Howarda, po raz pierwszy pojawił się w jego opowiadaniu z 1932 roku zatytułowanym „The Phoenix On The Sword”. Teksański pisarz, który sławę zyskał tworząc krwawe opowieści spod znaku miecza i czarodziejskiej różdżki był bardzo prostym człowiekiem, który pracował po 20 godzin, a jednocześnie opiekował się chorą matką. Po jej śmierci w wieku zaledwie 30 lat popełnił zresztą samobójstwo strzelając sobie w głowę. Zafascynowany historią wojny secesyjnej, skandynawską mitologią i kultem voodoo pisarz masowo tworzył, pełne brutalnych bitew, niepoprawnych politycznie bohaterów, seksu i mitycznych wojowników powieści i opowiadania.

I taki też był jego Conan – zadufany w sobie macho traktujący kobiety jak rzeczy, a przy okazji perfekcyjna maszyna do zabijania. Kiedyś zagrał go z powodzeniem Arnold Schwarzenegger i od tej pory każdy aktor, który wystąpi w tej roli, musi się zmierzyć także z legendą Arnie’ego. Jason Mamoa z tego starcia wyszedł pokonany, ale nie przez nokaut – aktorsko nie jest gorszy od Austriaka, ale brakuje mu jego charyzmy... Za to sprawnością, obaj panowie raczej sobie dorównują. Podobnie jak Arnie Jason Mamoy większość akcji wykonywał sam, odbywszy wcześniej trening samurajski i fechtunku. A to z racji trudności w znalezieniu kaskadera podobnego do potężnego aktora…

Przygoda przez duże P, hektolitry krwi, ciekawe choreograficznie walki, dynamiczna akcja, napakowani wojownicy i ich półnagie kobiety, odcięte ludzkie członki i czarna magia, legendy, tajemnicze krainy i opowieść o życiu zdeterminowanym przez pragnienie zemsty – to znajdziemy w „Conanie…”. Czego nie znajdziemy? Psychologii postaci, dobrych dialogów, nieprzewidywalnych zwrotów akcji. To film do oglądania, a nie do myślenia – potocznie o czymś takim mówi się lekki (choć akurat to słowo do brutalnego obrazu Marcusa Nispela nie pasuje) odmóżdżacz (to pasuje idealnie). Tak przy okazji to piękny i wysmakowany plastycznie odmóżdżacz (niektóre kadry przypominają sceny z Boscha albo wizualizacje scenek z piekielnej części „Boskiej komedii” Dantego). Za stworzenie wizji starożytnych miast odpowiadających wizji wymarzonej i opisanej przez Howarda czapki z głów.

Beata Cielecka

"Conan Barbarzyńca" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV!

Komentarze

Skomentuj
  • nmn (gość)

    Dziady nie obraź się ale to wspomniane g...o masz między uszami. Tu nie ma co porównywać tego co pisał w swoim czasie i w jakim celu Mickiewicz z tymi wspomnianymi przez ciebie autorami. To tak jakby porównać dział poezji, zapisany w hmm GW do jakiegokolwiek tomiku wierszy. Dla ciebie może to być trudne jednak do ogarnięcia ;)

    02.10.2019 20:18
  • Dziady (gość)

    Howard, tak jak i Tolkien stworzyli genialna genealogie, historie, obraz przeszlosci, zaniku cywilizacji opartej o rzeczy nadprzyrodzone, magie, do ktorej nasza cywilizacja oparta o zuzywanie zasobow nigdy nie dojdzie. Zreszta ijest tam watek Piktow ze Szkocji, Cimmerian praWalijskich Cymrow, nawet watku antycznego Atlantydy, mitologicznej walki dwoch plemion Vanirow i Aesirow, czyli germanskich Wanirow i Aesirow. Za czasow pisarza archeologia byla na bardzo niskim poziomie, stad jego braki w faktografii. U Tolkiena Atlantyda to wyspa Numinor? Przodkow krola Gondoru. W Conanie filmie jest mnostwo watkow ksiazek Howarda, jest Zamora, jest mityczna kraina zla Acheron, ktora wyrosla w samym srodku krain cywilizowanych, odpowiednikiem Indoeuropejczykow sa Hyboryjczycy. W koncu XIX w.ksiazki Howarda byly rochwytywane, tak jak komiksy Marvela. Meska czesc ludzkosci ma potrzebe takiej literaturyb jak uczeszcza do podstawowki, nie kolejnych Reksiow,i Rogasi z Doliny Roztoki, Bulerbyn czy wypocin Mickiewicza pisanych g...nem w wiezieniu. ny

    08.02.2016 20:09
  • Alan macConanHowa (gość)

    Taka byla mitologia, prosty przekaz, wizje zla kazdy z nas potrafi sobie wysnic, a dialogi miedzy zwyklymi ludzmi tez sa proste, nie musza przypominac tych sztucznych z Biblii (ale tu też dużo mitologii, a prostote sztuki np. Neolitu można wykazac na podstawie figurek antropomorficznych). Zreszta kultura poznego sredniowiecza nie jest wcale tak wysublimowana, dlatego nie ma co porownywac pproby odtworzenia mitow nawet bardzo zniekształconych do wypocin tworczych bosha i dantego.a

    08.02.2016 19:45
  • Alan macConanHowa (gość)

    Howard byl zafascynowany mitologia i historia Celtow, do tych ze Skandynawii i ich slabo rozbudowanej mitologii mial stosunek polobojetny. Jakoß trzeba było opisywać wrogów. Inny film oparty na mitologii Celtów to Willow. To Tolkien, z pochodzenia Germanin byl zafascynowany mitologia swych przodkow. Kiedys Celtowrie rzadzili na wiekszosci kontynentu, a Germanie gnili sie w ubogiej Skandynawii. Może wrocic do zrodel

    08.02.2016 19:29

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×