"Dzień dobry, kocham Cię!". Miłość od pierwszego zderzenia [RECENZJA]

Przystojny lekarz od pierwszego wejrzenia zakochuje się w uroczej pracownicy korporacji, niestety, los ich rozdzieli, a na domiar złego wokół niej zacznie się kręcić młody bogacz, który ma wybór: szybkie małżeństwo albo wydziedziczenie. „Dzień dobry, kocham Cię!” to typowa lekka komedia romantyczna.

Multimedia

NASZA OCENA: 5/10

Szymon jest lekarzem pracującym w eleganckiej prywatnej klinice. Zabijają się o jego względy pacjentki i współpracownice, ze szczególnym uwzględnieniem niejakiej Pati. Pewnego dnia wracając do domu rowerem Szymon omal nie przejeżdża Basi, miłośniczki rolek, prywatnie pracownicy korporacji. Młodzi zakochują się od pierwszego wejrzenia, ale gubią numery swych telefonów, pozostaje więc liczenie na łut szczęścia przy kolejnym spotkaniu. Na dodatek wokół Basi zaczyna się kręcić jej dawny kumpel z podstawówki, Leon, któremu bogaci rodzice, mający już dość chłopięcych wybryków syna, postawili warunek: szybki ożenek albo wydziedziczenie…

Film Ryszarda Zatorskiego to bardzo typowa polska komedia romantyczna. Akcja dzieje się w trochę baśniowym świecie stylizowanym na warszawską rzeczywistość (każdy ma apartament, modne ciuchy, wygląda jak model, a że porusza się na rowerze albo rolkach – a taki kaprys, a może raczej marketingowy ukłon w stronę modnego zdrowego trybu życia), w obsadzie twarze znane z billboardów (z Barbarą Kurdej-Szatan w roli Basi na czele), scenariusz zaś do odkrywczych nie należy, ale zawiera wszystkie elementy klasycznej komedii o miłosnych perypetiach (czyli taki obraz zrobiony według sprawdzonej sztancy, „widz najbardziej lubi to, co już zna i widział”). Jest pięknie i kolorowo, fabuła, owszem, toczy się wartko, a w drugim planie wyłowić można kilka naprawdę udanych kreacji, ale dialogi zdecydowanie trudno uznać za choć odrobinę wyrafinowane, poza tym zawiódł pierwszy plan ze wspomnianą Kurdej-Szatan, grającą przez cały czas na jedną nutę (taką z pewnej sieci telefonicznej). Wystarczy, żeby miło spędzić trochę czasu przed telewizorem, za mało, żeby po projekcji w pamięci zostało coś na dłużej niż na kwadrans.

SPRAWDŹ PROGRAM TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×