Fantomas - film, recenzja, opinie, ocena

Początek lat 60. Stolica Francji żyje coraz śmielszymi napadami tajemniczego i nieuchwytnego Fantomasa, który za nic ma najbardziej wyrafinowane zabezpieczenia.

Multimedia

NASZA OCENA: ZDECYDOWANIE WARTO OBEJRZEĆ

Cała policja zostaje postawiona na nogi, ale śledztwo prowadzone przez komisarza Juve (Louis de Funès) nie daje rezultatów. Tymczasem dziennikarz Fandor (Jean Marais) publikuje rzekomy wywiad z przestępcą, mocno go ośmieszający. Wściekły Fantomas porywa Fandora i podszywając się pod niego dokonuje kolejnej kradzieży cennej biżuterii. Dziennikarz trafia do więzienia. Wkrótce Fantomas ponownie uderza, tym razem w masce z twarzą Juve’a. I komisarz również zostaje aresztowany.

Pierwszy film o Fantomasie, fikcyjnym przestępcy, bohaterze cyklu kilkudziesięciu książek z początku XX wieku, nakręcono w 1913 roku. W latach 60. kino ponownie sięgnęło po ten temat, w odpowiedzi na sukces filmów z brytyjskim agentem Bondem. Główną gwiazdą i bohaterem serio miał być Jean Marais jako ścigający Fantomasa inteligentny i wysportowany dziennikarz Fandor. A rozrywkowym kontrapunktem w sensacyjnej intrydze Louis de Funès, idealny do roli pałętającego się w tle gamoniowatego komisarza. Jednak nikt nie przewidział jak wielki potencjał tkwi w de Funèsie. A w tym samym roku na ekrany wszedł "Żandarm z St. Tropez", po którym już nic w komedii nie było takie samo. Na kolejne części "Fantomasa" widzowie chodzili już przede wszystkim ze względu na de Funèsa. Obrażony Marais odmówił grania w następnych filmach, choć scenariusze były gotowe. Szkoda, bo popularność "Fantomasów" sięgała, co rzadkie, Ameryki, a i do dziś na całym świecie istnieją fankluby tego bohatera.

Piotr Radecki

Fr.-wł. komedia kryminalna 1964, reż. André Hunebelle

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×