"Głębia oceanu", czyli poruszająca ekranizacja powieści Jacquelyn Mitchard [RECENZJA]

Beth Cappador (Michelle Pfeiffer), matka trojga dzieci, zabiera je ze sobą na zjazd absolwentów szkoły średniej.

Multimedia

NASZA OCENA: 10/10

W zatłoczonym hotelowym korytarzu gubi się trzyletni Ben. Mimo powiadomienia policji i natychmiastowego wszczęcia poszukiwań, chłopca nie udaje się odnaleźć. Śledztwo staje się jeszcze bardziej intensywne, gdy zachodzi podejrzenie, że Ben został porwany. Tragedia odbija się na życiu rodziny chłopca, która jednak ma nadzieję, że Ben do niej wróci. Po dziewięciu latach jego rodzice, Beth i Pat (Treat Williams) Cappadorowie, przeprowadzają się do Chicago, by rozpocząć nowe życie. Tu niespodziewanie następuje drugi akt dramatu.

"Głębia oceanu" - poruszająca ekranizacja powieści Jacquelyn Mitchard - zarysem fabuły przypomina film Agnieszki Holland "Olivier, Olivier" (1992). Jest kolejnym, jak dotąd ostatnim, dziełem innego utalentowanego reżysera - pochodzącego z Belgii, ale pracującego w Hollywood, Ulu Grosbarda, twórcy "Zwolnienia warunkowego" z Dustinem Hoffmanem oraz pięknego melodramatu "Zakochać się", w którym grali Meryl Streep i Robert De Niro.

Michelle Pfeiffer wypada bardzo dobrze, a nieco humoru wnosi Whoopi Goldberg.

Andrzej Bukowiecki

Dramat USA 1999, reż. Ulu Grosbard

"Głębia oceanu" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×