Jak zostać królem - film, recenzja, opinie, ocena

W 1925 roku transmitowane na cały kraj przez BBC przemówienie księcia Yorku Alberta (Colin Firth), młodszego syna króla Jerzego V (Michael Gambon), ujawniło niemiłą prawdę: członek rodziny królewskiej niemiłosiernie się jąka.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

A to w połączeniu z poważną nieśmiałością zmienia się w duży problem, bowiem jego pozycja obliguje go do publicznych wystąpień. Po kilku latach nieskutecznych prób leczenia, książę zaczyna terapię u znalezionego przez żonę księżną Elżbietę (Helena Bonham-Carter) australijskiego logopedy Lionela Logue’a (Geoffrey Rush). Czy ekscentryczny amator okaże się skuteczny?

Siłą tego mimo wszystko dość konwencjonalnego i przewidywalnego filmu jest autentyczność. Bo ta historia wydarzyła się naprawdę - ale czy była warta aż 12 nominacji i czterech Oscarów, to już zupełnie inna sprawa.

Podczas realizacji filmu konsultantem był wnuk pochodzącego z Australii logopedy Mark Logue. Dziedzicząc rodzinne archiwum, wszedł on w posiadanie fascynujących dokumentów: fotografii, prywatnej korespondencji, którą jego dziadek wymieniał z królem, czy wreszcie dziennika, który Lionel Logue skrupulatnie prowadził. Studiując je, Mark odkrył owiane mgłą tajemnicy fakty z życia przodka - jego australijskie korzenie, przybycie do Anglii, wreszcie szczegóły słynnej terapii. To śledztwo pozwoliło mu także zrozumieć, na czym polegały rewolucyjne techniki wybitnego logopedy, posiłkującego się w swej pracy wiedzą z zakresu psychologii. Powstał też dokument "Jak zostać królem naprawdę", który opowiada o dochodzeniu przeprowadzonym przez Marka Logue’a w poszukiwaniu sekretów wielkiego przodka.

Piotr Radecki

Angielski film biograficzny 2010, reż. Tom Hooper

WRÓĆ DO PROGRAMU TV ====

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×