Jeszcze dalej niż Północ - film, recenzja, opinie, ocena

Historia o tolerancji i nie uleganiu uprzedzeniom.

Multimedia

NASZA OCENA: ZDECYDOWANIE WARTO OBEJRZEĆ

Największy hit we Francji (ponad 20 mln widzów), który zdetronizował poprzednich liderów - "Wielką włóczęgę" z Bourvilem i Louisem de Funèsem oraz "Titanica" Camerona (ale do Cezara był tylko nominowany!). W Polskich kinach komedia Dany’ego Boona przeszła niezauważona, a jest zabawna, urocza i mądra! Chyba żaden film lepiej nie uzmysławia prawdy przysłowia "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". I chyba żaden lepiej nie dowodzi niesłuszności obaw człowieka przed czymś, czego po prostu nie zna, a swój lęk przed nieznanym opiera na obiegowych opiniach.

I tak oto Francji Philippe Abrams (Kad Merad), pracownik poczty w Salon-de-Provence, miasteczku położonym w południowej, zostaje za drobne oszustwo zesłany na jakoby zimną, odludną i nieprzyjazną północ kraju, pod Belgijską granicę, gdzie ma objąć nadzór nad pocztą w Bergues - też małej mieścinie. Philippe jedzie sam, familia zostaje w Prowansji. Co go czeka na miejscu? Najkrócej mówiąc, miłe rozczarowanie. Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, miasteczko okazuje się urokliwe, a ludzie gościnni i sympatyczni. Znajduje tu nawet przyjaciela, którego gra reżyser i scenarzysta filmu Dany Boon - dziś megagwiazda nad Sekwaną. Jego następnym autorskim filmem było "Nic do oclenia". Boon aktor też w niedzielę w CBS Europa w filmie "Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus".

Andrzej Bukowiecki

Komedia francuska 2008, reż. Dany Boon

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×