"Jumper", czyli niezwykły dar, który staje się problemem [RECENZJA]

Uchodzący za nieudacznika David Rice odkrywa w sobie umiejętność teleportacji. Oznacza to dla niego początek nowego życia. Beztroska nie trwa długo - na drodze chłopaka staje Roland.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

David nie ma fajnego życia: matka zostawiła go, gdy miał pięć lat, z ojcem nie umie się dogadać, w szkole jest na uboczu i dostaje wycisk od silniejszych kolegów z klasy. Ale gdy pewnego dnia pod Davidem załamuje się lód na środku rzeki, on nie tonie, lecz... budzi się w szkolnej bibliotece. W ten sposób chłopak odkrywa, że ma dar teleportacji - może w jednej chwili znaleźć się w dowolnym miejscu na ziemi. Kilka lat później mieszka już w luksusowym apartamencie, który kupił za pieniądze ukradzione z bankowego skarbca i prowadzi ekscytujące życie: wieczorem imprezka w klubie, potem wyskok na Fiji, by posurfować i śniadanie w Rzymie. A wszystko to bez wysiłku i wydatków. Pewnego dnia David spotyka Griffina, który tłumaczy mu, że należy do tzw. Skoczków, ludzi obdarzonych darem teleportacji. Ale jego życie jest w niebezpieczeństwie, ponieważ tzw. Paladyni dążą do likwidacji wszystkich Skoczków...

Trudno nie zauważyć podobieństwa do słynnego "Nieśmiertelnego" (bohater nieświadomy swego daru, ograniczenia, niebezpieczeństwo). Jednak "Jumper" nakręcony został blisko ćwierć wieku później i przeznaczony jest dla widowni młodszej, oczekującej więcej akcji i wybaczającej więcej scenariuszowych słabości. Dlatego więcej tu pościgów, a mniej logiki.

Piotr Radecki

Amerykańsko-kanadyjski film s.f., reż. Doug Liman

"Jumper" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×