Konkurs "Pułapki umysłu". Wygraj gry logiczne Abalone travel!

National Geographic Channel zaprasza widzów na kolejny sezon „Pułapek umysłu” – pobudzającej do myślenia, interaktywnej serii dokumentalnej. W związku z tą premierą zapraszamy do udziału w konkursie.

Multimedia

W pierwszym odcinku programu, prowadzący, Jason Silva, wybierze się na wycieczkę do Londynu, gdzie zespół naukowców pracujących nad przełomowymi odkryciami, we współpracy z taksówkarzami, właścicielami pubów i ochotnikami, pokaże widzom, jak działa nasz mózg!

Oglądaj „Pułapki umysłu” już we wtorek 9 lutego o godz. 21:00 na National Geographic Channel.

Jason Silva w programie analizuje siedem grzechów głównych, istnienie Boga, instynkt przetrwania, ukryte zmysły, obszary mózgu i proces jego starzenia się. Pomagają mu w tym najwybitniejsi na świecie neurobiolodzy, psycholodzy, kognitywiści i inni eksperci. Seria, która została nakręcona na kilku kontynentach, jest zapisem zaskakującej i obalającej wiele mitów podróży przez meandry szarych komórek, poszerzającej naszą wiedzę o najbardziej złożonym organie ludzkiego ciała.

Prowadzona przez Silvę analiza, obejmuje serię niezwykłych, interaktywnych gier i pasjonujących eksperymentów, które nie tylko będą sprowadzać nasz umysł na manowce, ale ukażą nam także niezwykłe wewnętrzne mechanizmy mózgu i pomogą odpowiedzieć na nurtujące nas pytania, abyśmy mogli lepiej rozumieć naukę.

W jaki sposób mózg dziecka jest w stanie przechytrzyć dorosłego? Dlaczego grzeszymy i czy jest to dla nas korzystne? Jak zachowuje się ludzki mózg, kiedy walczymy o przetrwanie i czy możemy go wyćwiczyć, by lepiej radzić sobie w ekstremalnych sytuacjach? Czy posiadamy nie tylko sześć, ale może aż szesnaście zmysłów? Czy Bóg jest jedynie tworem zbiorowej świadomości? W jaki sposób coraz bardziej zaawansowane technologie, mogą uwolnić niewykorzystany potencjał naszego mózgu i zmienić nasze interakcje ze światem?

Widzowie mogą wykonywać zadania przed telewizorem i dowiedzieć się jak działa ich mózg, oglądając kolejne odcinki „Pułapek umysłu”.

Co zrobić żeby wygrać?

Wystarczy zarejestrować się w naszym serwisie i w komentarzu pod tym tekstem w ciekawy sposób odpowiedzieć na pytanie:

Jeśli chciałbyś udoskonalić którąś z umiejętności swojego mózgu, to którą byś wybrał i dlaczego?

Na odpowiedzi czekamy od 4.02.2016 r. od godziny 10:00 do 9.02.2016 r. do godziny 23:59:59. Odpowiedzi osób niezarejestrowanych w serwisie nie będą brały udziału w konkursie. Nagrody powędrują do autorów pięciu najciekawszych odpowiedzi.

Szczegółowy regulamin konkursu znajduje się tutaj

Więcej informacji na temat serii "Pułapki umysłu" znajdziecie tutaj

Komentarze

Skomentuj
  • Basia Grieger

    Wysłalam odpowiedź, ale jej nie widzę, dlaczego? Czeka na zatwierdzenie przez moderatora? Wysłałam w terminie (9 lutego), mam nadzieję, że mój wpis pojawi się tu z datą opublikowania przeze mnie, nie przez osobę zatwierdzającą komentarze.

    10.02.2016 00:12
  • Basia Grieger

    Chciałabym, aby moja wyobraźnia była doskonalsza niż do tej pory, wtedy ma codzienność zyskałaby dodatkowe walory. Łatwiej byłoby mi w stan głębokiej relaksacji wchodzić, wyobrażając sobie, że po rajskiej plaży mogę beztrosko chodzić. Niczym Richard Branson mogłabym stać się wizjonerem, a być może - jak On - prawdziwym milionerem. Mogłabym wymyślać produkty i biznesy wyróżniające się innowacyjnością, czyniłabym to szybko, z precyzją i lekkością. Wyobraźnia szalenie się w życiu przydaje, można oswoić podświadomość z tym, co się później staje. Można "wejść w buty" innych i lepiej ich rozumieć, marzę o tym, by świetnie to umieć! Co więcej, lepszą wyobraźnią mogłabym pamięć wznieść na wyżyny doskonałości, wiele mnemotechnik bazuje przecież na wymyślaniu historyjek pełnych humoru i niekonwencjonalności. Lepsza wyobraźnia to obietnica ciekawszego i prostszego życia, mam nadzieję, że kryją się we mnie jej nowe pokłady do odkrycia! :)

    09.02.2016 23:57
  • tenshia

    Oczywiście moja odpowiedź jest abstrakcją, ale pomarzyć zawsze można :) Nie wiem jak dokładnie nazwać tę umiejętność mózgu, ale jest to połączenie myślenia, kreatywności i sztuki dedukcji – chciałabym potrafić rozwiązywać problemy. Może głupio to brzmi, jednak mózg jest właśnie odpowiedzialny za to jak radzimy sobie w różnych sytuacjach życiowych. Problemy pojawiają się w naszym życiu każdego dnia – mniejsze czy większe. Wielu z nas nie potrafi sobie z nimi poradzić, nie potrafi ich w żaden sposób rozwiązać. A jeśli już wymyśli coś, nie zawsze okazuje się to skuteczne i zajmuje to zbyt wiele czasu…i nie raz jest już za późno… Dlatego myśląc totalnie abstrakcyjnie chciałabym rozwinąć u siebie umiejętność rozwiązywania problemów, inaczej mówiąc – umiejętność szybkiej analizy i działania. Wiem, że ‘problemami swoimi lub innych człowiek żyje’, ale co byłoby gdyby jakoś temu zaradzić? :)

    09.02.2016 23:57
  • Basia Grieger

    Chciałabym, aby moja wyobraźnia była doskonalsza niż do tej pory, wtedy ma codzienność zyskałaby dodatkowe walory. Łatwiej byłoby mi w stan głębokiej relaksacji wchodzić, wyobrażając sobie, że po rajskiej plaży mogę beztrosko chodzić. Niczym Richard Branson mogłabym stać się wizjonerem, a być może - jak On - prawdziwym milionerem. Mogłabym wymyślać produkty i biznesy wyróżniające się innowacyjnością, czyniłabym to szybko, z precyzją i lekkością. Wyobraźnia szalenie się w życiu przydaje, można oswoić podświadomość z tym, co się później staje. Można "wejść w buty" innych i lepiej ich rozumieć, marzę o tym, by świetnie to umieć! Co więcej, lepszą wyobraźnią mogłabym pamięć wznieść na wyżyny doskonałości, wiele mnemotechnik bazuje przecież na wymyślaniu historyjek pełnych humoru i niekonwencjonalności. Lepsza wyobraźnia to obietnica ciekawszego i prostszego życia, mam nadzieję, że kryją się we mnie jej nowe pokłady do odkrycia! :)

    09.02.2016 23:53
  • leoniu

    Szybkość skojarzeń. Wiecie, żeby było, jak u Sherlocka. Jedna szuflada, druga szuflada, rozbłysk - i już wiem... Bo u mnie te szuflady w mózgu to albo bez kluczy, albo niedomknięte, albo puste, albo zapchane jakimiś (exceuse-moi) jakimiś gaciami i rajstopami, a nie przyzwoitą wiedzą... I tak - zamiast Sherlocka, mamy sfrustrowaną babę, jęczącą: skąd ja to znam, skąd ja to znam???

    09.02.2016 23:51
  • Anna

    Ale niestety, ludzka pamięć jest zawodna, dlatego czasem zapominamy o najprostszych rzeczach. Idealnie to się widać kiedy idę na zakupy, bez listy (przecież wszystko mam w głowie!) i wracam ze sklepu bez artykułów, po które się wybrałam. Kobiety...Wspaniale byłoby pamiętać ze szczegółami wszystkie piękne momenty w życiu, mieć je zapisane jak film i odtwarzać scena po scenie w zwolnionym tempie. I zapamiętywać obrazy, jak fotografie, zwłaszcza piękna naszej planety i w kiepskich momentach przypominać sobie blask słońca, błękit nieba. Pamiętać dotyk, smaki, zapachy i dźwięki. Szum fal, górski wiatr, muśnięcie warg, smak orientalnych przypraw, feerię barw i zapachów na arabskim bazarze. W tej materii mój mózg musiałby się jeszcze podszkolić. Niby pamięta, ale nie jest w stanie w 100%, nawet teraz kiedy to piszę, sobie przypomnieć. Myślę że pamięć jest ważna, bo pozwala nam wspominać cudy, które już się kiedyś wydarzyły i nie zapominać o tych, które dopiero nadejdą.

    09.02.2016 23:40
  • Anna

    Ciężko jest wybrać jedną umiejętność tak genialnego tworu jakim jest mózg, zwłaszcza że coraz więcej o nim wiemy i przypuszczamy jak ogromne posiada możliwości. Myślę, że w moim przypadku warto byłoby się zająć pamięcią i szybkim i łatwym zapamiętywaniem ogromnej części materiału. O jakby to cudownie było tylko spojrzeć na notatki i od razu zaliczyć całą sesję :-) Mieć swój dysk twardy, na który można wszystko wrzucać, skatalogowane, z wygodną funkcją wyszukiwania i kiedy potrzeba otwieramy odpowiednie szufladki i mamy od razu wyplutą odpowiedź jak w google, bez zbędnego zastanawiania się. Wszystkie konkursy i teleturnieje byłyby moje :-D Ale niestety, ludzka pamięć jest zawodna, dlatego czasem zapominamy o najprostszych rzeczach. Idealnie to się widać kiedy idę na zakupy, bez listy (przecież wszystko mam w głowie!) i wracam ze sklepu bez artykułów, po które się wybrałam. Kobiety...Wspaniale byłoby pamiętać ze szczegółami wszystkie piękne momenty w życiu, mieć je zapisane jak film i odtwarzać scena po scenie w zwolnionym tempie. I zapamiętywać obrazy, jak fotografie, zwłaszcza piękna naszej planety i w kiepskich momentach przypominać sobie blask słońca, błękit nieba. Pamiętać dotyk, smaki, zapachy i dźwięki. Szum fal, górski wiatr, muśnięcie warg, smak orientalnych przypraw, feerię bawr i zapachów na arabskim bazarze. W tej materii mój mózg musiałby się jeszcze podszkolić. Niby pamięta, ale nie jest w stanie w 100%, nawet teraz kiedy to piszę, sobie przypomnieć. Myślę że pamięć jest ważna, bo pozwala nam wspominać cudy, które już się kiedyś wydarzyły i nie zapominać o tych, które dopiero nadejdą.

    09.02.2016 23:36
  • Anna

    Ciężko jest wybrać jedną umiejętność tak genialnego tworu jakim jest mózg, zwłaszcza że coraz więcej o nim wiemy i przypuszczamy jak ogromne posiada możliwości. Myślę, że w moim przypadku warto byłoby się zająć pamięcią i szybkim i łatwym zapamiętywaniem ogromnej części materiału. O jakby to cudownie było tylko spojrzeć na notatki i od razu zaliczyć całą sesję :-) Mieć swój dysk twardy, na który można wszystko wrzucać, skatalogowane, z wygodną funkcją wyszukiwania i kiedy potrzeba otwieramy odpowiednie szufladki i mamy od razu wyplutą odpowiedź jak w google, bez zbędnego zastanawiania się. Wszystkie konkursy i teleturnieje byłyby moje :-D Ale niestety, ludzka pamięć jest zawodna, dlatego czasem zapominamy o najprostszych rzeczach. Idealnie to się widać kiedy idę na zakupy, bez listy (przecież wszystko mam w głowie!) i wracam ze sklepu bez artykułów, po które się wybrałam. Kobiety...Wspaniale byłoby pamiętać ze szczegółami wszystkie piękne momenty w życiu, mieć je zapisane jak film i odtwarzać scena po scenie w zwolnionym tempie. I zapamiętywać obrazy, jak fotografie, zwłaszcza piękna naszej planety i w kiepskich momentach przypominać sobie blask słońca, błękit nieba. Pamiętać dotyk, smaki, zapachy i dźwięki. Szum fal, górski wiatr, muśnięcie warg, smak orientalnych przypraw, feerię bawr i zapachów na arabskim bazarze. W tej materii mój mózg musiałby się jeszcze podszkolić. Niby pamięta, ale nie jest w stanie w 100%, nawet teraz kiedy to piszę, sobie przypomnieć. Myślę że pamięć jest ważna, bo pozwala nam wspominać cudy, które już się kiedyś wydarzyły i nie zapominać o tych, które dopiero nadejdą.

    09.02.2016 23:34
  • Dominika

    Pdoobno nakuwocy okdyrli, że w słwoach pzrez nas cztynaych nie ma zncazeina kojnoleść ltier - o ile prieszwa i otatsnia są na soiwm mijsecu. Wzssytko diękzi nszaym mzógom, kórte w ten sopsób ułtawiają sboie parcę. Chcałiaybm rowiznąć tę umienojętść i nie meić porbelmów z czytniaem za jdenym zachmaem nie tyklo ccałyh sółw, ale równeiż ccałyh stron! Dzęiki tmeu mogłbaym przeorbić wzsytskie lekutry na czas (a stiuda ploostniyzcne do tgeo zoobwiząują) :)

    09.02.2016 23:32
  • Alice139 (gość)

    Drogi mózgu powiedz przecie, czy udoskonalić pamięć może chcecie ? A on odpowiada bez wahania, iż pamięć potrzebuje udoskonalania. Wtedy bym o zakupach nie zapominała, tekst wiersza non stop powtarzała, o ważnych datach pamiętała, zapamiętywała to co niedawno czytała. Miała pamięć geniusza, którego po prostu inteligencja wzrusza. Wtedy świat byłby łatwiejszy, a co za tym idzie przyjemniejszy. Pamięć, pamięć ach to Ty ! pamięć udoskonalona echże Ty !

    09.02.2016 21:07
  • KatarzynaK

    Kiedy byłam młodsza, to zawsze chciałam mieć najszybszy refleks, jak tylko się da. I właśnie tę umiejętność najchętniej bym udoskonaliła. Jednak w moim przypadku nie jest to tylko gdybanie, ponieważ cały czas pracuję nad prędkością i trafnością moich reakcji w życiu codziennym i zawodowym. O ile kiedyś było to związane np. Z tym, żeby udzielić szybciutko zabawnej riposty w rozmowie, to teraz refleks przydaje mi się w pracy, kiedy muszę natychmiast wymyśleć argument nie do pobicia przez osobę, z którą coś negocjuję. Refleks absolutny byłby ciekawy, ale pewnie szybko by sie ta umiejętność znudziła, bo wymiana argumentów jest ciekawsza, niż rzucenie jednego i koniec rozmowy, bo ktoś nie potrafi kontynuować. Dlatego tylko chciałabym jeszcze nieco wzmocnić swój refleks. To mi wystarczy!

    09.02.2016 20:30
  • Pati

    To może ja napiszę krótko. Chciałabym mieć lepszą pamięć. Myślę, że aż tak bardzo nie przeciążyłoby to mojego płata czołowego. A dlaczego? No cóż... Matura mi się zbliża

    09.02.2016 19:29
  • Pradip

    Mój płat skroniowy udoskonalić bym chciała abym lepszą analizę i syntezę bodźców słuchowych miała. Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, że wśród ludzi coraz bardziej kuleje zrozumienie. Słuchać drugiego człowieka coraz mniej z nas umie, choć człowiek pozornie słucha to jednak tego co słyszy najczęściej nie rozumie. A ja bym chciała rozumieć i być rozumiana bo wtedy łatwiej mi będzie doceniać i być doceniana. Dlatego właśnie na płacie skroniowym bym się skupiła gdyby mi się udało bardziej otwarta i empatyczna bym była. Dobrze wiem jak to jest być osobą, której nikt nie rozumie, choć wiedzę i doświadczenie ma duże ona czuje, że nic nie umie. Wiem jak to jest gdy mówię coś a coś zupełnie innego słyszy drugi ktoś. I wiem też jak to jest, kogoś zrozumieć pragnąć lecz choć go słuchasz uważnie, o czym on mówi nie potrafisz zgadnąć. Właśnie z tych powodów za udoskonalenia płatu czołowego wiele bym dała bym mówiąc, krótko lepiej otaczających mnie ludzi rozumiała.

    09.02.2016 18:58
  • Aleksandra

    Od wczesnego dzieciństwa fascynowała mnie nauka, a zwłaszcza biologia. Byłam zawsze ciekawa świata, zadawałam rodzicom masę pytań „A dlaczego coś wygląda tak, a nie inaczej?”, „Jak to działa?” i „Skąd się to wzięło?”. Wielką przyjemność sprawiało mi także rozwiązywanie zagadek matematycznych, rebusów czy innych szarad. W ten sposób usprawniłam u siebie procesy szybkiego liczenia w pamięci, zapamiętywania oraz spostrzegawczość. Swoją pasję do nauki przekształciłam w pracę – jestem obecnie doktorantką nauk biologicznych. Każdego dnia praca wymaga ode mnie koncentracji, spostrzegawczości i logicznego myślenia. To właśnie tę ostatnią umiejętność chciałabym udoskonalić. Czytam dziesiątki publikacji naukowych, w których musze znajdować przydatne mi informacje oraz czerpać inspirację z doświadczeń, przeprowadzonych przez innych naukowców w projektowaniu własnych eksperymentów. Logiczne myślenie jest również kluczowe w analizie otrzymywanych wyników; pozwala na ich zrozumienie i zaplanowanie dalszych etapów pracy. Gdybym mogła udoskonalić tylko jedną właściwość swojego mózgu, wybrałabym właśnie logiczne myślenie – z pewnością przyniosłoby to wymierne korzyści mojej pracy doktorskiej oraz pozwoliłoby mi na odkrywanie tajemnic biologicznych z jeszcze większa pasją i zaangażowaniem.

    09.02.2016 16:17
  • marliza1

    Chciałabym udoskonalić u siebie inteligencję logiczną. Już w szkole nauczycielka matematyki powtarzała: "Myśl logicznie, no myśl logicznie!" Niestety, nie udawało mi się to za dobrze. Rozwiązywałam mnóstwo krzyżówek, łamigłówek, oglądałam w telewizji programy poruszające tematy naukowe, ekonomiczne. Wydawało mi się, że jestem osobą myślącą logicznie. Do czasu, gdy moje dzieci poszły do szkoły. Na każdym kroku łapałam się na tym, że są obdarzone dużo większą inteligencją logiczno-matematyczną ode mnie. Dokonywały szybkich kalkulacji w pamięci, miały racjonalne spojrzenie na życie, potrafiły świetnie porządkować zdobytą wiedzę. Teraz już dzieci są dorosłe i czasami wydaje mi się, że nie jestem dla nich opoką, wzorem do naśladowania. Mając bardziej rozwiniętą inteligencję logiczną łatwiej rozwiązywałabym problemy swoje i swojej rodziny, mogłabym nawet wzbudzić podziw podjętą mądrą decyzją, a wybranie dobrej drogi byłoby zauważone i zaakceptowane przez moje dzieci.

    09.02.2016 14:35
  • marliza1 (gość)

    Chciałabym udoskonalić u siebie inteligencję logiczną. Już w szkole nauczycielka matematyki powtarzała: "Myśl logicznie, no myśl logicznie!" Niestety, nie udawało mi się to za dobrze. Rozwiązywałam mnóstwo krzyżówek, łamigłówek, oglądałam w telewizji programy poruszające tematy naukowe, ekonomiczne. Wydawało mi się, że jestem osobą myślącą logicznie. Do czasu, gdy moje dzieci poszły do szkoły. Na każdym kroku łapałam się na tym, że są obdarzone dużo większą inteligencją logiczno-matematyczną ode mnie. Dokonywały szybkich kalkulacji w pamięci, miały racjonalne spojrzenie na życie, potrafiły świetnie porządkować zdobytą wiedzę. Teraz już dzieci są dorosłe i czasami wydaje mi się, że nie jestem dla nich opoką, wzorem do naśladowania. Mając bardziej rozwiniętą inteligencję logiczną łatwiej rozwiązywałabym problemy swoje i swojej rodziny, mogłabym nawet wzbudzić podziw podjętą mądrą decyzją, a wybranie dobrej drogi byłoby zauważone i zaakceptowane przez moje dzieci.

    09.02.2016 14:01
  • Aniaskn

    Na pewno przydałaby się lepsza orientacja w terenie, ale to takie trochę banalne. Niewątpliwie kreatywność i lepsza pamięć ułatwiłyby mi życie i taką odpowiedź pisałabym chwilę a nie tak jak teraz kleję zdanie po zdaniu i patrzę co chwila czy to co piszę ma sens. Ale ja chciałabym się nauczyć jeszcze czegoś innego, chociaż nie wiem w sumie czy to możliwe. Prawda jest taka, że za to, czy czujemy się szczęśliwi odpowiadają jakieś procesy w naszym mózgu. I ja właśnie chciałabym doprowadzić je do perfekcji. Za każdym razem gdy będzie mi smutno lub gdy będę zestresowana, chciałabym umieć bez problemu włączyć takie pozytywne myślenie, które w jednej sekundzie odpędzi złe myśli. Ze stresu chciałabym w jednej chwili przejść w spokój. Ze smutku w radość. Można mieć doskonała pamięć, można być niezwykle kreatywnym, ale żadna z tych umiejętności nie gwarantuje nam szczęścia. Zresztą wystarczy prześledzić przypadki wielu geniuszy, pisarzy czy innych ludzi ze szczytów władzy, którzy nie mogli poradzić sobie z depresją. Ja chcę być tylko szczęśliwa.

    09.02.2016 06:53
  • plaguna

    Kora mózgowa. Postawiłbym na jej rozwój i na to, co ma do zaoferowania.To co najważniejsze to, że jej rozwój daje w pakiecie kilka umiejętności. Jako chciwy z natury człowiek chciałbym udoskonalić wszystkie. To siedlisko intelektu, pamięci, mowy, emocji. To ona odpowiada za odbieranie i interpretacja wszystkich wrażeń z wnętrza i zewnętrza organizmu (wzrok, słuch, ból, dotyk, węch smak, ucisk, ciepło zimno itd.); Dzięki temu dołączyłbym do grona superbohaterów. Idealny wzrok, wyostrzony słuch, zmniejszone odczuwanie bólu, najlepszy węch, odporność na mrozy i upały. Byłbym człowiekiem doskonałym. Panował bym nad emocjami, Intelektem wybiegłbym lata świetlne do przodu by bawić się i rządzić naszą planetą. Oczywiści uwodziłbym piękne panie ciesząc się moimi nadprzyrodzonymi zmysłami

    09.02.2016 06:10
  • Iga SM

    Artystyczna dusza, wolność i życie w zgodzie ze sobą, talent, który pozwala wznieść się nad przeciętność i uskrzydla. Jednak zgadnie z przeprowadzonymi badaniami mózg artysty jest inny: przedklinek ma więcej szarej materii. Dzięki temu malarze wykonują bardziej precyzyjne ruchy i inaczej przetwarzają obrazy.Bycie artystą oznacza dla mnie możliwość pozostawienia po sobie dorobku i pozostanie wiernemu sobie w życiu, w pracy i w pasji. Artysta to kolorowy ptak, którego nie sposób zamknąć w klatce rutyny.

    08.02.2016 21:08
  • Michał W

    Podrasowałbym u siebie podzielność uwagi. Aby móc odbierać świat wszystkimi zmysłami jednocześnie i interpretować sygnały od wszystkich zmysłów z taką samą intensywnością. Czytać ksiażkę i pamiętac o tym, że mam pieczeń w piekarniku, albo rozmawiać z kimś przez telefon, nie odrywając się od krzyżówki. Taka umiejętność uprościłaby mój dzień w pracy i może nie wracałbym z niej taki zmęczony. Miałbym wiecej czasu dla rodziny, i mógłbym bawić się z dziećmi, jednocześnie słuchając żony, jak opowiada jak jej minął dzień.

    08.02.2016 15:58
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×