"Lepiej późno niż wcale" odcinek 4. Piotr Polk udaje konia i Rafał Masny z fryzurą wczesnego Krawczyka! [WIDEO+ZDJĘCIA]

Za nami 4. odcinek "Lepiej późno niż wcale". Panowie Karol Strasburger, Piotr Polk, Władysław Kozakiewicz, Krzysztof Hanke i Rafał Masny mieli tym razem okazję spotkać się z popularnym koreańskim girlsbandem, odwiedzili również miejsce, w którym można oswoić się ze śmiercią. Co jeszcze wydarzyło się w programie.

Multimedia

"Lepiej późno niż wcale" odcinek 4. - co się wydarzyło?

Dziwnie ubrani i dziwnie umalowani uczestnicy: Karol Strasburger, Piotr Polk, Władysław Kozakiewicz, Krzysztof Hanke oraz znany youtuber Rafał Masny musieli w dzisiejszym odcinku "Lepiej późno niż wcale" wykonywać dziwne rzeczy w koreańskiej telewizji. Spotkali niesamowicie popularny zespół Momoland i musieli wykonać układ do ich piosenki „Bboom Bboom”.

Młody wygląda, jak wczesny Krawczyk - skomentował Krzysztof Hanke

Panowie czuli się dość nieswojo i nie potrafili odnaleźć się w tej abstrakcyjnej rzeczywistości. Jednak były chwile, że sami potrafili zaskoczyć koreańskie gwiazdy. Jak? Piotr Polk postanowił udawać... konia. Karol był rozczarowany jakością koreańskiej telewizji. -Treści ja tam nie widziałem - skomentował.

Polscy samurajowie, świątynia Zen i operacje plastyczne. Co się wydarzyło? [WIDEO+ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Następnie panowie wybrali się do miejsca, w którym można oswoić się ze śmiercią. To sposób na zmniejszanie wysokiego już wskaźnika samobójstw w Korei. Panowie zobaczyli film o śmierci i próbny pogrzeb. -Bardzo chwytające za serce i zmuszające do zadumy - przyznał Krzysztof Hanke. -Nie wiem czy dobrze trafiliśmy. Jesteśmy grupą, która ma chęć życia - dodał Karol Strasburger. Z próbnego pogrzebu zrezygnował Władysław Kozakiewicz. -Ja chce żyć całą gębą, a nie umierać w Korei, nawet na niby - mówił zdenerwowany sportowiec. Po chwili namysłu pozostali panowie również zdecydowali się zrezygnować z tego eksperymentu.

Uczestnicy wyjazdy postanowili zrewanżować się Masnemu za te wszystkie atrakcje. Panowie zaprosili swojego przewodnika do restauracji, która podaje najostrzejszą zupę na świecie. Masny przetrwał zemstę, a następnego dnia zabrał swoich kolegów do parku rozrywki. Karol Strasburger zrezygnował z atrakcji i obserwował poczynania partnerów z ziemi. -Młodość musi się wyszumieć. Jesteście normalnie wariaci - ocenił prowadzący "Familiady".

Karol Strasburger, Piotr Polk, Władysław Kozakiewicz, Krzysztof Hanke i Rafał Masny mieli również okazję przejechać się najstarszą drewnianą kolejką. Krzyków było co nie miara! Nadszedł czas pożegnania z Koreą i podsumowań. W kolejnym odcinku panowie wylądują na Bali.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×