"Meduzy" - film oszczędnie operujący słowem i intrygujący [RECENZJA]

Filmowy debiut izraelskiego pisarza Etgara Kereta oraz jego żony Shiry Geffen to przeplatająca się historia trzech kobiet.

Multimedia

NASZA OCENA: 9/10

Łączy je samotność, choć każda przeżywa ją na swój sposób.

Karen (Noa Koller) miała spędzić miesiąc miodowy na Karaibach, ale podczas ślubu złamała nogę i wraz ze świeżo upieczonym mężem wylądowała w luksusowym hotelu na obrzeżach miasta. Tu to, co miało być sielanką powoli zamienia się w koszmar wzajemnych pretensji i żalów, wystawiając uczucie nowożeńców na ciężką próbę. Z kolei Joy (Ma-nenita de Latorre) jest filipińską emigrantką, która nie rozumiejąc ani słowa po hebrajsku opiekuje się w Izraelu starszymi osobami. W ten sposób zarabia na przyjazd swojego syna. Ale teraz trafiła jej się wyjątkowo nieprzyjemna klientka. Trzecia jest Batia (Sarah Adler), pogrążona w depresji po odejściu ukochanego. Wybawieniem dla niej staje się opieka nad 5-letnią dziewczynką spotkaną na plaży.

Film oszczędnie operujący słowem i intrygujący. A niejednoznaczne zakończenie nie pozwala mu skręcić w stronę banalnej dosłowności.

Piotr Radecki

Izrael.-fr. film obyczajowy 2007

"Meduzy" w telewizji - sprawdź datę emisji.

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×