"Miasto gniewu". 36 godzin z życia mieszkańców Los Angeles [RECENZJA]

Przy jednej z bocznych ulic zostaje znalezione ciało młodego Afroamerykanina. Na pytanie, jak doszło do zbrodni, odpowiedzą zdarzenia, które miały miejsce w ciągu 48 godzin przed jej popełnieniem.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Nominowany do sześciu Oscarów i nagrodzony trzema statuetkami (dla najlepszego filmu, za scenariusz oryginalny i montaż) film ukazujący 36 godzin z życia kilkunastu mieszkańców Los Angeles.

Ich splecione ze sobą losy układają się w wielobarwną, częściej jednak dramatyczną mozaikę życiorysów i charakterów. Ale to nie jest kolejna, wciąż modna w Hollywood historia o ludziach, przypadkach i splotach okoliczności - to przede wszystkim opowieść o samotności i wyobcowaniu, które rodzą strach będący z kolei przyczyną agresji. "Chodzi o dotyk. W każdym prawdziwym mieście spacerujesz, mijasz ludzi, ludzie na ciebie wpadają. W LA nikt cię nie dotyka. Wszyscy chowamy się za szkłem i metalem" - mówi jeden z bohaterów.

To przede wszystkim opowieść o samotności i wyobcowaniu. Plus plejada gwiazd: nominowany do Oscara Matt Dillon, Sandra Bullock, Don Cheadle, Thandie Newton, Ryan Phillippe.

Piotr Radecki

"Miasto gniewu". Sprawdź datę emisji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV ====

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×