Niezniszczalni - film, recenzja, opinie, ocena

Barney Ross jest szefem doborowej grupy najemników.

Multimedia

NASZA OCENA: MOŻNA OBEJRZEĆ

Jego prawą ręką jest Lee, specjalista od walki nożem, a poza tym w grupie jest jeszcze mistrz sztuk walki Yin, wielbiciel broni Hale oraz ekspert od ładunków wybuchowych Toll. Był jeszcze snajper Gunner, ale z powodu problemów z narkotykami i ciągłych kłótni z Lee, został wyrzucony z grupy. Barney ma już swoje lata, ale zdobyte doświadczenie powoduje, że dla niego i jego ludzi nie ma właściwie rzeczy niemożliwych. Dlatego chętnie wykorzystują ich tajne służby rządowe do misji, w które oficjalnie nie mogą się zaangażować. Właśnie od tajemniczego "Kościelnego" dostali nowe zadanie za duże pieniądze: mają obalić generała rządzącego na niewielkiej wysepce karaibskiej. Ich łączniczką okazuje się córka dyktatora, a on sam marionetką w rękach handlarzy narkotyków, którzy tu właśnie urządzili sobie wygodna bazę. Barney ładuje więc całą ekipę do swojego wodnosamolotu i rusza do akcji…

67-letni dziś Sylvester Stallone doskonale zdawał sobie sprawę, że jego czas i czas ekranowych zabijaków takich jak on, Schwarzenegger, Chuck Norris czy Jean-Claude van Damme, którzy święcili triumfy w latach 80. i 90., już minął. Dopiero zaskakująco dobre przyjęcie kończących serie "Rocky’ego Balboa" (2006) i "Johna Rambo" (2008), spowodowało, że znowu dostrzegł swoją szansę. Nowy projekt ponownie wykorzystał stare pomysły, a na planie filmowym zebrał chyba wszystkich gwiazdorów kina akcji w starym dobrym stylu.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×