"Pirania 3D", czyli "pirańsko” strawne horrorzysko [RECENZJA]

Alexandre Aja pokazał, jak zrobić w miarę udany film dysponując kretyńskim scenariuszem. Nie bawiąc się w żadne niuanse nakręcił pastiszową, postmodernistyczną jatkę, gdzie parodia, anarchia i groza zlewają się w jedno.

Multimedia

NASZA OCENA 7/10

Oto nadchodzi sezon wakacyjny. Nad Jezioro Wiktorii zjeżdżają z całego kraju tłumy nastolatków, by opalać się, podrywać laski/ciacha, pić piwo i pływać w cieplutkiej wodzie. Na dnie jeziora dochodzi do ruchów tektonicznych, które doprowadzają do… wydostania się z podwodnej jaskini stada piranii sprzed milionów lat! Głodne rybki rzucają się, by czym prędzej napełnić swe puste żołądki, a zębiska mają, że ho ho…

Gdyby Aja potraktował scenariusz serio, wyszedłby pewnie jeden z najgorszych i najgłupszych obrazów w historii kina, a tak, jako nieskrępowana zabawa (także konwencją), autentycznie bawi. Oczywiście nie wszystkich – do smakowania „Piranii” trzeba mieć specyficzne poczucie humoru. Dialogi są tak napuszone, a przede wszystkim tak głupie, że aż śmieszą. Aktorzy – i to wcale nie tacy nieznani – parodiują siebie (Richard Dreyfuss nawiązuje do występu w „Szczękach”; reżyser chciał początkowo obsadzić w epizodycznych rólkach Joe Dantego i Jamesa Camerona, twórców dwóch części „Piranii” z przełomu lat 70/80., ale panowie nie mieli akurat wolnego czasu), świetnie się przy tym bawiąc. Nagie biusty zalewają ekran (czasem dosłownie, jeśli odgryza je pirania i okazują się implantem…; w filmie pojawiło się kilka znanych aktorek porno), bohaterowie rzucają mięchem. Jest niepoprawnie i rozbuchanie. A już to, co dzieje się podczas ataku ryb na tłum wypoczywających, przekracza wszelkie pojęcie: czarny humor miesza się z typowym horrorem, w wodzie – czerwonej od posoki – unoszą się ludzkie strzępki. Wczasowicze tracą głowy, ręce i nogi, gałki oczne i penisy, wypadają z nich flaki…

Piranie obierają ze skóry biednego wędkarza i wyłażą z ust nadobnej, acz niecnotliwej panny. Masakra przez duże M. Nic dziwnego skoro Neville Page, projektant, którego wybrano do wykreowania owych słodkich stworzonek ma dwie wielkie pasje: ryby i erę prehistoryczną. Dzięki jego wiedzy ekranowe piranie przypominają wieloma detalami drapieżne ryby z okresu plejstocenu (choć zęby na potrzeby horroru im nieco powiększono), ale równocześnie są doskonale rozpoznawalne: zachowano charakterystyczny kształt i rozmiar drapieżników z Amazonii.

Beata Cielecka

"Pirania 3D". Sprawdź datę emisji w telewizji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Anna (gość)

    Bardzo fajny filmik spodobał mi się ale weście poście coś nowego bo ileż można oglądać w kółko ten sam film .

    11.11.2016 01:08

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×