"Przekręt". Kultowa komedia Guy'a Ritchiego [RECENZJA]

Złodziej i kurier brylantów, Franky, leci do Nowego Jorku, by dostarczyć olbrzymi diament jednemu z szefów tamtejszej mafii, Aviemu. Po drodze zatrzymuje się w Londynie, gdzie pada ofiarą oszustów.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Najpierw były "Porachunki“ - zrobiony za małe pieniądze z grupą przyjaciół film, który w krótkim czasie stał się kultowy i zarobił masę pieniędzy. W skrócie można powiedzieć, że opowiadał o drobnych przestępcach i ich codziennym życiu. Było to mistrzowskie połączenie stylistyki Tarantino z angielskim poczuciem humoru. Czyli po prostu bomba. "Przekręt“ jest jeszcze lepszy, to jeden z najlepszych filmów sensacyjnych z elementami komedii. Gdybym miała zabrać ze sobą tylko parę tytułów na bezludną wyspę, ten byłby wśród nich na pewno.

Jest w nim wszystko: mafia rosyjska handlujacą bronią i żydowska, diamentowa. Mamy półświatek londyński, barwny i nieprzewidywalny - rywalizujący ze sobą niemal o wszystko… Są amatorzy nielegalnych walk psów i nielegalnych zakładów bukmacherskich, są irlandzcy Cyganie, ludzie wielce oryginalni i pewien wielce oryginalny przedstawiciel lokalnej grupy przestępczej, który swoje ofiary kroi na kawałki, a następnie, tymi kawałkami, karmi świnie... Dołóżmy do tego niespodziewanych gości zza oceanu, którzy nagle będą mieli coś super ważnego do załatwienia w Londynie, zaginione brylanty, w ilości która wystarczyłaby do utrzymania średniej wielkości państwa w Afryce przez rok oraz pewnego żarłocznego łaciatego psa…

Wszystkie te wątki, z pozoru nie do połączenia, udało się jednak połączyć. Reżyser Guy Richi stworzył przecudną, inteligentną, choć mocno pokomplikowaną, ale strawną całość. Film pokochali krytycy, publiczność z zachwytu oszalała, szkoda jedynie, że Richie nie zrobił, przynajmniej do tej pory, nic na miarę "Przekrętu“. Nie dziwi więc to, że jak wieść gminna głosi, Brad Pitt po obejrzeniu "Porachunków“ zabiegał o rolę w następnym filmie Richiego, bo to, co pokazał w "Przekręcie“ udowodniło największym niedowiarkom, że to aktor pierwszej klasy. Jego irlandzki Cygan, alkoholik, a w wolnych chwilach genialny bokser, to postać, którą uwielbiamy oglądać, choć nie do końca rozumiemy, co do nas mówi. Równie świetny jest Dennis Farina jako amerykański ganster, facet bez skrupułów, zwykle mocno zdenerwowany (bo ciagle na kacu), który musi przylecieć do Londynu, aby odzyskać diament. Jest też arcyśmieszna para czarnoskórych paserów, kompletnych nieudaczników - duet najśmieszniejszy od czasów Flipa i Flapa. No i ten okropny pies i rosyjski gangster, i Cyganie… Kino gangsterskie najwyższej klasy dzieli się na to przed i po "Przekręcie“. Dlatego trzeba obejrzeć ten film. I oszaleć na jego punkcie, jak wszyscy…

Karolina Korwin Piotrowska [sc] "Przekręt". Sprawdź datę emisji [/sc]

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×