rachel weisz

"Lobster". To nie jest planeta (dla) singli [RECENZJA]

„Lobster” to przykład kina, którego nie da się opisać jednym słowem. To produkcja wymykająca się wszelkim klasyfikacjom, podążająca własną, wyraźnie wyznaczoną ścieżką, która „wierci dziurę” w głowie długo po projekcji. Wychodząc z seansu uśmiechnąłem się i pomyślałem, że w świecie wykreowanym przez Yorgosa Lanthimosa miałbym naprawdę przekichane. Rzeczywistość w ujęciu Greka nie jest bynajmniej planetą (dla) singli, dlatego niedługo później uśmiech zszedł mi z twarzy, gdyż autor „Kła” wcale nie nakreślił surrealistycznego i niewiarygodnego portretu przyszłości, tylko z ironią rozebrał na czynniki pierwsze teraźniejszość. Auć.

01.03.2016Recenzje

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×