"Sala samobójców" więcej powiedziała o uzależnieniach od internetu niż opasłe dysertacje naukowców [RECENZJA]

Aż trudno uwierzyć, że inspiracją „Sali samobójców” – jeśli chodzi o sposób pokazania emocji, pewien chłód emocjonalny bohaterów i ich wampiryczny image – był… „Zmierzch”.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

„Sala samobójców” Jana Komasy zrobiła oszałamiającą karierę jako pierwsza udana próba pokazania, czym jest uzależnienie od internetu. Co więcej wysokie noty dostała zarówno od kinomanów, krytyków, znawców tematu, jak i od młodzieży… z reguły krytycznie traktującej chęć ukazania niewygodnej prawdy. Film Komasy jest jednak zadziwiająco szczery i prawdziwy. Pokazuje mechanizm szkolnego ostracyzmu, moc hejtowania, wpływ jaki rówieśnicy mają na samoocenę młodego człowieka, potęgę mediów elektronicznych, w których to co raz rozpowszechnione, żyje wiecznie.

W filmie Komasy własnego życia nabiera nagrany podczas studniówki filmik, w którym Dominik, maturzysta z prywatnego liceum całuje swojego kolegę. Zapis owego głupiego incydentu, sprowokowanego zresztą przez rówieśników osiąga rekordową oglądalność na facebooku, Dominik staje się ofiarą towarzyskiej izolacji. W poczuciu bezradności, chłopak zaczyna szukać wirtualnych przyjaciół i powoli zatraca się w cyber świecie, w którym ogromny wpływ na niego zaczyna mieć tajemnicza Sylwia. Niestety, dziewczyna zamierza popełnić samobójstwo…

W „Sali samobójców” okrucieństwu młodych ludzi, dorównuje bezmyślny nacisk innych graczy jakiemu z kolei jako bohater gry poddawany jest Dominik oraz kompletny brak zainteresowania i zrozumienia ze strony goniących za sukcesem rodziców, którzy nie widzą jak zmienia się ich syn. Jak zmienia się jego garderoba, jak chudnie, jak nie wychodzi z pokoju, jak pogrąża się w autodestrukcji… Rodzice Dominika padają ofiarą bardzo popularnego sądu, że przecież zagrożenie czyha na zewnątrz, nie ma o nim mowy w domu. Tymczasem za zamkniętymi drzwiami pokoju nastolatka jest bardziej niebezpiecznie niż na warszawskiej Pradze o północy. Ignorancja rodziców w kwestii wpływu internetu na życie chłopca jest wręcz zerowa!

Trzeba przyznać, że tak jak dorosłych ujął w filmie jego dramatyzm, tak młodzież ujął ukłon w ich stronę, jakim było użycie wyjątkowo ciekawej i dobrze zrobionej animacji, która wiele mówi o generacji wychowanej na obrazach realizowanych komputerowo.

Podsumowując, reżyserski debiut Komasy ze świetną rolą młodego Jakuba Gierszała, jako Dominika i znakomitymi kreacjami dorosłych: Agaty Kuleszy i Krzysztofa Pieczyńskiego, ukazuje trafny portret współczesnych nastolatków i daje wiedzę o ich kondycji. Co niniejszym czyni go lekturą obowiązkową dla rodziców!

Beata Cielecka

"Sala samobójców" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×