"Sanatorium miłości". Władysław Balicki tylko nam opowiedział o miłości i ślubie: "Nie daję Marysi powodów do zazdrości"

Władysław Balicki z 2. edycji "Sanatorium miłości" to dżentelmen z krwi i kości. Widzów i kolegów z programu ujął klasą, elokwencją i poczuciem humoru. Jako świeżo upieczony mąż Marii emanuje szczęściem. Ich związek jest poukładany, zbudowany na zrozumieniu i zaufaniu. Sympatyczny senior udzielił obszernego wywiadu serwisowi Telemagazyn.pl, w którym opowiada o miłości i ślubie. Jak wyglądała ceremonia? Czy ma żal do znajomych z programu, którzy odmówili przyjścia na wesele? Czym ujął go Piotr Hubert Langfort z 4. "Sanatorium miłości"? Zachęcamy do przeczytania naszej rozmowy z seniorem z Łodzi.

Multimedia

Władysław Balicki - tego seniora nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Mieszkaniec Łodzi był uczestnikiem 2. edycji "Sanatorium miłości". Elegancja, punktualność, elokwencja pomogły mu zaskarbić sympatię widzów i choć w programie miłości nie znalazł, to szczęście uśmiechnęło się do niego nieco później. Od półtora roku jest w szczęśliwym związku z Marią ze Stalowej Woli. Ich ślub odbył się na początku czerwca br.

W rozmowie z serwisem Telemagazyn.pl Władysław Balicki opowiedział o początkach znajomości z ukochaną oraz weselu, na którym bawili się jego najbliżsi oraz znajomi z programu. W naszej rozmowie poruszyliśmy temat Piotra Huberta Langforta z 4. edycji "Sanatorium miłości", który — jak się okazuje — jest dobrym materiałem na kumpla. Oto nasz wywiad.

Władysław Balicki o związku z Marią. Jak się poznali?

Udowadnia Pan, że nigdy nie jest za późno, by znaleźć miłość.
Czuję się młodo, to czemu by nie! Dodam, że znałem dużo starszych mężczyzn, którzy brali ślub — w tym przypadku metryka nie ma większego znaczenia. Myślę, że będę jeszcze długo żył. Jedna z pań na naszym ślubie złapała mnie za rękę i powiedziała: "Będziesz chłopie żył 102 lata". Wierzę, że ta "przepowiednia" się spełni i doczekam się jeszcze praprawnuków, bo prawnuczkę już mam i jej wesela bardzo chcę doczekać.

Małżeństwo Panu służy?
Bardzo. Z Marysią mieszkamy razem już półtora roku, w grudniu będą dwa lata. Dobrze nam ze sobą, przebywamy ze sobą non stop, dogadujemy się i to jest najważniejsze.

Jak to wszystko się w Waszym przypadku zaczęło?
Marysia zaprosiła mnie na Facebooku, a że oczekujących było u mnie zawsze bardzo dużo, to umknęło mi to. W pewnym momencie zauważyłem, że wycofała swoje zaproszenie, "pewnie się wkurzyła" - pomyślałem i zadzwoniłem do niej. Długo rozmawialiśmy, aż w końcu się spotkaliśmy.

Zaiskrzyło?
Oczywiście, choć to wcale nie jest takie proste, żeby dwie osoby — z bagażem doświadczeń i przyzwyczajeń — tak hop cyk się dopasowały. Trzeba wiele tolerancji i zrozumienia z obu stron. Z Marysią zgraliśmy się i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Jak jadę coś załatwiać, to Marysia przy oknie — wygląda, tęskni i czeka aż wrócę.

Nie znam Pani Marii osobiście, ale wygląda mi na szykowną, interesującą kobietę. Czym Pana ujęła?
Przede wszystkim bardzo ładny uśmiech. Fajnie nam się rozmawiało, dlatego nabrałem ochoty na bliższe spotkanie.

Ślub Anny i Zbigniewa coraz bliżej! Para wyjawiła, gdzie zamierzają po nim zamieszkaćZobacz więcej

Władysław Balicki o popularności: Zdarzają się zabawne sytuacje

Czy Pana popularność wpływa jakoś na Wasz związek?
Po programie wzrosło zainteresowanie moją osobą, zacząłem podobać się kobietom. Wcześniej tego nie odczuwałem. Oczywiście, spotykam się z życzliwością na ulicy, w sklepach. "Bardzo ładnie Pan Łódź reprezentował" - mówią. Zdarzają się też zabawne sytuacje: "Ja to Pana skądś znam, pan to nie leżał w szpitalu, może z izby wytrzeźwień Pana kojarzę" (śmiech). Jeśli chodzi o kobiety — nie daję Marysi powodów do zazdrości — jest pewna, że zachowam się tak, jak należy. Nasz związek jest mocno poukładany, zbudowany na obopólnym zaufaniu.

Władysław Balicki z "Sanatorium miłości 2" opowiada o ślubie i znajomości z Piotrem Hubertem z 4. edycji

Porozmawiajmy o Waszym ślubie.
Wspominam ten dzień z radością. Zaprosiliśmy ludzi, z którymi świetnie się bawiliśmy. Niektórzy się nie znali, ale ubaw był niesamowity. Sporo osób nie mogło się pojawić, ale to chyba na każdej imprezie tak jest, że ktoś się nie zjawia. Mogę powiedzieć, że wśród gości była m.in. para, która tańczyła w zespole Mazowsze. Pojawili się również uczestnicy "Sanatorium miłości". Orkiestra przyjechała spod Krakowa, ta sama, co u Adama Siewierskiego na weselu. Córka przygotowała nam wielką niespodziankę — pamiątkowy album ze zdjęciami.

A jak Pana córka dogaduje z Pana małżonką?
Wspaniale! Maria również ma córkę, mieszka w Ameryce, obie bardzo się lubią, mają już plany dotyczące kolejnego spotkania.

Ci kuracjusze są przykładnymi ojcami. Kto jeszcze należy do tego grona?Zobacz więcej

Jak to się stało, że na Waszym ślubie pojawił się m.in. Piotr Hubert Langfort z 4. edycji? Znaliście się wcześniej?
Ponieważ Iwona Mazurkiewicz odmówiła, Adam Siewierski również odmówił, wpadłem na pomysł, żeby zaprosić Walentynę Kozioł z 1. edycji. Czytałem jej poruszającą książkę, moje dzieciństwo było nieporównywalne z tym, co ona przeszła. Z drugiej edycji byli Barbara Goraj i Władysław Pieszko, z trzeciej Ania Król i Zbyszek Zamróz. Z czwartej edycji poprosiłem Huberta — nie znaliśmy się wcześniej, ale dobrze go odebrałem na ekranie, mam do niego sympatię. Jest człowiekiem spokojnym, fajny materiał na kumpla. Chociaż jest ode mnie sporo młodszy, to dzwonimy do siebie, jesteśmy w kontakcie.

Skoro jesteśmy już przy "Sanatorium miłości", co Pan sądzi o najnowszych edycjach?
Wydaje mi się, że są coraz lepsze. To wartościowy program, ciekawy jest dobór uczestników. Mam przeczucie, że w następnej edycji pojawi się ktoś z Ukrainy. Jestem zodiakalnym rakiem, mam niezłą intuicję.

Władysław Balicki o zachowaniu Andrzeja (Antoniego) z 3. edycji "Sanatorium miłości": To był niewypał

Ogląda Pan inne programy w telewizji?
Lubię programy Marty Manowskiej, oglądam "Rolnik szuka żony", ale nie pochwalam tego, co zrobił Andrzej, a właściwie Antonii z 3. edycji "Sanatorium miłości". To był niewypał w jego wykonaniu. Myślę o Krzysztofie z Mazur, który odszedł niedawno. Jego żona jest spod Łodzi. To przykra sprawa, depresja jest bardzo niebezpieczną chorobą.

Andrzej Antoni brał udział w 3. edycji programu "Sanatorium miłości". Senior od początku wzbudzał kontrowersje. Niedługo po zakończeniu programu wyszło na jaw, że mieszkaniec Warki zgłosił się do kolejnego programu TVP. Andrzej z "Sanatorium miłości" spotkał się z Elżbietą z 8. edycji "Rolnik szuka żony. Ich spotkanie przed kamerami było prawdziwą katastrofą — przyp. red.

Król Turnusu pokazał nam swój przepiękny dom w Siemianowicach ŚląskichZobacz więcej

Co ze zdrowiem? Słyszałam, że przełożył Pan operację, aby móc się bawić z gośćmi weselnymi?
Dobrze się czuję. Lada moment kończę 74 lata, ale na zdrowie nie narzekam. Przede mną jedynie wspomniana przez Panią operacja oka. Na razie nie wybiegamy daleko w przyszłość, ale jesteśmy zaproszeni do mojej córki, która mieszka w Baden Baden w Niemczech.

Jaki jest Pana sposób na udany związek?
Rozmowa, tolerancja i szacunek. Udany seks również jest ważny w związku. W moim wieku, wspominanie o tym może wywołać falę negatywnych komentarzy, ale powiem tak: jeden ma 50 lat i ma problemy, a drugi ma 80 lat i czerpie z tego radość. Ja jestem mężczyzną do tańca, różańca i piorun wie czego (śmiech).

Rozmawiała: Adriana Słowik.

Natalia i Marek zaręczyli się! Tylko nam opowiedzieli o miłości i ślubnych planach. Mamy zdjęcia z zaręczyn!Zobacz więcej

Zobacz galerię

Sprawdź program tv na stronie Telemagazyn.pl

Komentarze

Skomentuj
  • . (gość)

    Masakra Dla sensacji co niektórzy są w stanie wszystko zrobić, żeby tylko zaistnieć Ten gościu ledwo dycha a eszcze.zeniaczki na starość mu się zachciało

    04.07.2022 16:46
  • Zyczliwa (gość)

    Ten Pan się nie chwali. Nie przejmuje się wiekiem, bo nie ma na to wpływu. Pan ma dystans do życia, a oprócz tego pięknie się wysławia, ma wrodzona kulturę. Inteligencja życiową na najwyższym poziomie.Tego żadne studia nie nauczą. Teraz też różnie z tymi studiami jest. No taka przedwojenna kindersztuba. Piękni ludzie. Aż miło słuchać i patrzeć.

    01.07.2022 00:48
  • Anna (gość)

    Wyjątkowo kulturalni i fajni panowie jak na sanatorium miłości.Reszta to przeważnie prymitywnie lansujący się kiepscy mężczyzni.

    30.06.2022 16:28
  • Operatywka (gość)

    Pani operatywna napisała do pana. W życiu nie zaczepia łamie facetów

    30.06.2022 08:37
  • Balbina (gość)

    Moje zdanie jest takie że ślub w tym wieku to głupota. Pan chwali się seksem, śmiechu warte. 🤣

    29.06.2022 17:31
  • Maryla (gość)

    Pod jakim kątem ci ludzie klasa. Krytyka spadła na 2panow w tych programach ale trzeba przyznać że z aparycji i inteligencji przewyższali niektórych uczestników tak promujących się..

    28.06.2022 19:57
  • Ewa (gość)

    W tym programie występują dobrze sytuowani seniorzy nie mieszkający w kawalerkach. Dlatego ten program jest fałszywy. Pan z nadwagą chwali się seksem ze jest lepszy od 50latka.nadal by się z p. Iwona.

    28.06.2022 19:54
  • Tiera Zebrowski (gość)

    𝐌𝐚𝐦 𝐦ó𝐣 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲 𝐜𝐳𝐞𝐤 𝐰 𝐰𝐲𝐬𝐨𝐤𝐨ś𝐜𝐢 𝟏𝟓,𝟓𝟓𝟎 $, 𝐜𝐚ł𝐤𝐢𝐞𝐦 𝐟𝐚𝐣𝐧𝐢𝐞. 𝐉𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐭𝐚𝐤 𝐩𝐨𝐝𝐞𝐤𝐬𝐜𝐲𝐭𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲, ż𝐞 𝐭𝐨 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲 𝐫𝐚𝐳, 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐟𝐚𝐤𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐨ś 𝐳𝐚𝐫𝐨𝐛𝐢ł𝐞𝐦. 𝗠𝗮𝗺 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗮𝗿 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝘄𝗮ć 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝗰𝗶ęż𝗲𝗷 𝗶 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗼𝗴ę 𝘀𝗶ę 𝗱𝗼𝗰𝘇𝗲𝗸𝗮ć 𝘄𝘆𝗽ł𝗮𝘁𝘆 𝘄 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘀𝘇ł𝘆𝗺 𝘁𝘆𝗴𝗼𝗱𝗻𝗶𝘂. 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗷𝗱ź 𝗱𝗼 𝘇𝗮𝗸ł𝗮𝗱𝗸𝗶 𝗴łó𝘄𝗻𝗲𝗷, 𝒂𝒃𝒚 𝒖𝒛𝒚𝒔𝒌𝒂ć 𝒘𝒊ę𝒄𝒆𝒋 𝒔𝒛𝒄𝒛𝒆𝒈ółó𝒘....... 𝑮𝒐𝒓ą𝒄𝒐 𝒑𝒐𝒍𝒆𝒄𝒂𝒎 𝒘𝒔𝒛𝒚𝒔𝒕𝒌𝒊𝒎 𝒅𝒐 𝒂𝒑𝒍𝒊𝒌𝒐𝒘𝒂𝒏𝒊𝒂...

    𝑫𝒐łą𝒄𝒛 𝒅𝒐 𝒕𝒆𝒈𝒐 𝒋𝒖ż 𝒕𝒆𝒓𝒂𝒛......................𝐰­𝐰­𝐰.𝐥­𝐢­𝐯­𝐞­𝐣­𝐨­𝐛­𝟐­𝟒­𝟕.𝐜­𝐨­𝐦

    26.06.2022 19:44
  • Anka (gość)

    Ci ludzie to klasa w sanatorium miłości.

    26.06.2022 14:17

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×