"Sekretne okno". Jaki piękny obłęd! [RECENZJA]

"Sekretne okno” to popis aktorski Deppa i Torturro, którzy toczą psychologiczną wojnę o życie i duszę.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Do drzwi położonego na odludziu domu pisarza Morta Raineya puka John Shooter dziwacznie ubrany przybysz, który oskarża go o plagiat swej książki. Mort lekceważy natręta, ale by ocalić życie musi udowodnić mu, iż to on jest autorem „Sekretnego okna” .

Dwa filmy nasuwają się na myśl, jeśli chodzi o podobieństwo do „Sekretnego okna”. Pierwszym jest „Lokator” Romana Polańskiego, którym reżyser nie kryje fascynacji, drugim jest „Lśnienie” ,ze względu na sytuację dramaturgiczną, w której rozgrywa się akcja filmu, czyli dom na odludzi i brak twórczej weny protagonisty. Faktycznie fabuła filmu przypomina „Lokatora” i tu należy oddać cześć Johnnemu Deppowi, bo to na jego barkach spoczęła odpowiedzialność za cały film, podobnie jak się to ma w filmie Polańskiego. Nie dość, że Depp jest właściwie obecny cały czas, to jeszcze zawieszono dość wysoko poprzeczkę z racji wykonywanego przez bohatera zawodu. Aktor musiał pokazać w sposób intrygujący człowieka, który właściwie nic spektakularnego nie robi, bo taka jest właśnie pisarska profesja – diablo statyczna. Depp zdołał pokazać swego Morta jako fascynującego, lekko wkurzającego ekscentrycznego, zaniedbanego abnegata, trzymającego się na dystans od spraw tego świata i ludzi go zamieszkujących. Tym większym wstrząsem jest pojawienie się w jego życiu kogoś, kto ten świat przewróci do góry nogami. Shooter jest katalizatorem sprawiającym, że Mort będzie musiał przejść szybką ewolucję z zagubionego i zdziwaczałego ignoranta do człowieka walczącego o swoje (i nie tylko) życie. Robi to za pomocą skromnych, niezbyt ekspresyjnych gestów co w połączeniu z oszczędną grą jego antagonisty Johna Turturro jako Shootera jest już pojedynkiem mistrzów, których ogromną przyjemnością jest oglądać.

Podobieństwa do „Lśnienia”, nie ograniczają się tylko do tego, że oba filmy są ekranizacjami powieści Stephena Kinga, ale do specyficznego klimatu. Drewniany dom na odludziu zdaje się żyć ukrytym życiem, oddycha szmerami, porusza się trzaśnięciami, porozumiewa się szeptami. Dochodząca do tego złowieszcza muzyka i cudowne, pełne dziwnego światła zdjęcia, oddające narastająca grozę i klaustrofobię, robią swoje. Można się zżymać, że film odstaje od książki jeśli chodzi o poziom napięcia, ale ma mocny, niezbyt przewidywalny finał, a radość oglądania tej pary aktorów jest już sama w sobie warta grzechu obejrzenia „Sekretnego okna”.

Beata Cielecka

"Sekretne okno". Sprawdź datę emisji w telewizji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×