Straż nocna - film, recenzja, opinie, ocena

Siły Światła i Ciemności od kilkuset lat trwają w chwiejnej równowadze.

Multimedia

NASZA OCENA: ZDECYDOWANIE WARTO OBEJRZEĆ

Ich ostatnia potyczka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Władcy obu potęg doszli do wniosku, że nie ma sensu dalej walczyć i zawarli rozejm na 1000 lat. Straż dzienna złożona z sił Ciemności patroluje Światło sprawdzając, czy przestrzegają ustaleń rozejmu. Podobnie tytułowa straż nocna, którą tworzą siły Światła próbuje trzymać w ryzach świat Ciemności. Uważnie obserwują czarownice, wampiry, magów, ludzi-kameleony pilnując, by nie łamali prawa. Jednak ów kruchy rozejm sprzed lat właśnie został zerwany, bo tak, jak głosiła starożytna przepowiednia, pojawił się Ten Wielki. Wszyscy na niego czekali, ale nikt nie wie, po której stronie przybysz się opowie.

Hollywoodzka dominacja na rynku filmowym nie ulega wątpliwości - przede wszystkim w dziedzinie efektów specjalnych. Jednak co pewien czas pojawiają się produkcje, które mogą zagrozić amerykańskiej pozycji lidera. Tak zadziałał niskobudżetowy kanadyjski "Cube" , a powtórzyła to właśnie "Straż nocna". Tyle, że o rosyjskiej produkcji można powiedzieć wiele, ale nie to, że jest niskobudżetowa. Zrealizowana z rozmachem na podstawie pierwszej części powieści Siergieja Łukjanienki spodobała się nie tylko wielbicielom gatunku. W Rosji odniosła wielki sukces kasowy, była również kandydatem do Oscara oraz dostała nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej. W 2006 roku powstała "Straż dzienna" również w reżyserii Timura Bekmambetowa.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×