Superman: Powrót - film, recenzja, opinie, ocena

Współczesna mitologia amerykańska jest zaludniana przede wszystkim przez nadludzi i superherosów w stylu Kapitana Ameryki, X-Mana, Fantastycznej Czwórki, Batmana, Flasha Gordona czy Spider-Mana.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Ale pierwszy i najważniejszy wśród nich jest komiksowy Superman, który narodził się w roku 1938, a jego ojcami są Joe Shuster i Jerry Siegel. Będąc ostatnim potomkiem mieszkańców odległej planety Krypton, Superman jako niemowlę przybywa w rakiecie na Ziemię…

Najsłynniejszym ekranowym Supermanem (choć nie pierwszym - to miano przysługuje George’owi Reevesowi) był zmarły w roku 2004 Christopher Reeve. Nakręcił cztery filmy o człowieku w błękitnym kostiumie i gdyby nie tragiczny wypadek (w wyniku nieszczęśliwego upadku z konia został całkowicie sparaliżowany), na pewno wystąpiłby w kolejnych. Zmierzenie się z legendą Reeve’a i jego Supermana to poważne zadanie, zarówno reżyserskie, jak i aktorskie.

Miedzy "Supermanem IV" a "Supermanem: Powrót" minęło blisko 10 lat - to cała epoka technologiczna, ale i ideologiczna. Podejście do superherosów diametralnie się zmieniło: stali się bardziej ludzcy, wielowymiarowi, mniej kryształowi, ba, czasami nawet źli. Tutaj Superman wraca na Ziemię po sześciu latach wędrówki po wszechświecie. To, co zastaje, całkowicie go zaskakuje: świat znowu opanowało zło. Odwieczny wróg Supermana Lex Luthor stał się poważanym obywatelem Metropolis i czerpie z tego wielkie zyski, na ulicach jest niebezpiecznie i znów grasują bandy złoczyńców.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×