"The World Is Yours" [RECENZJA]. Popkulturowy orgazm! Mocarna parodia kina gangsterskiego i jeden z najlepszych filmów 2018 roku

Romain Gavras to nazwisko, które należy zapamiętać. Na mapie europejskiego kina właśnie pojawił się nowy artysta, mający nie tylko pomysł na siebie i swoją twórczość, ale który przede wszystkim legitymuje się oryginalnym językiem filmowym. Jego „The World Is Yours” to jeden z najlepszych filmów tego roku!

Multimedia

"THE WORLD IS YOURS" RECENZJA

Czytając o „The World Is Yours” często można znaleźć stwierdzenia, że Romain Gavras to francuski Guy Ritchie lub Quentin Tarantino. Oczywiście, pewnie znalazłby się alegorie oraz punkty wspólne, ale mam wrażenie, że takie zestawienia spłycają twórczość Gavrasa, który – jeżeli już nawiązuje – to czerpie z klasyki kina francuskich przedmieść; zwróćcie uwagę na oryginalny tytuł filmu: „Le monde est à toi”. Przecież to ewidentna parafraza jednej ze scen „Nienawiści” Mathieu Kassovitza. Gavras opowiada o tej samej rzeczywistości co autor „Mulatki”, ale czyni to w bardziej ironiczny i kolorowy sposób. Świat w jego wizji jest przerysowany, ale to właściwie nic innego jak zekranizowane marzenia chłopaków z podparyskich osiedli. Głos ulicy przeniesiony na wielki ekran.

Jednocześnie też „The World Is Yours” to mocarna parodia kina gangsterskiego, 100 minutowy rapowy teledysk i film o kryzysie męskości w jednym. Tutaj drze się łacha z islamskich terrorystów, płytkich marzeń chłopaków z blokowisk, którzy chcą tylko handlować koksem i opływać w gadżetach ze złota, a także z „folarzy” wierzących, że światem rządzą illuminaci. Wiadomo, Apple, Microsoft, Nestle, Jay-Z & Beyonce – oni wszyscy to słudzy szatana.

W dodatku jak to jest zagrane i nakręcone! Karim Leklou jest perfekcyjny w swojej roli, a Vincent Cassel, chociaż funkcjonuje jedynie na drugim planie, to i tak kradnie dla siebie widowisko w kulminacyjnym momencie. Isabelle Adjani zachwyca swoją bezbłędnością, a Oulaya Amamra na szczęście ma szansę udowodnić, że nie jest wyłącznie piękną buzią, ale zadziorną i charakterną kobietą. Na deser dwóch Mohamedów – Mounir Amamra i Mahamadou Sangaré, którzy spokojnie mogliby być bohaterami oddzielnego filmu. Ten zestaw freaków idealnie pasuje do rzeczywistości namalowanej kamerą przez Andre Chemetoff, którego zdjęcia tworzą świat większych i mniejszych marzeń, równie piękny, co brutalny i bezwzględny. Bo ta feeria kolorów często bywa ułudą...

"Halloween". Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień. Michael Myers znowu jest w mieście i robi ludziom z twarzy puzzleZobacz więcej

I co z tego, że scenariusz czasami niedomaga, skoro i tak układa się to w jedną, fantastyczną całość? I do tego piękne zakończenie; mocne, wymowne i bardzo gorzkie. Ale w końcu świat jest nasz, prawda? Gavras nie ma zahamowań, nie boi się tematów tabu – przygląda się, rejestruje, przetwarza i komentuje. Powiecie, że w podobny sposób już nie raz nakręcono gangsterską komedię – owszem, zgoda, ale Romain Gavras to na tej imprezie sprawny DJ, którzy nie puszcza popularnych kawałków, a prezentuje ekskluzywne remiksy, będące de facto nowymi kompozycjami. I to jego siła.

Przepraszam za moment prywaty, ale scena w klubie, gdy otoczona „karkami” Oulaya Amamra śpiewa numer Toto pt. „Africa”, skradła moje serce i momentalnie weszła do TOP10 moich ulubionych filmowych sekwencji. Przepiękne w swojej prostocie. Jest moc.

„The World Is Yours” to brawurowe kino i popkulturowy orgazm. Całość jest trochę jak szalona jazda na torze wyścigowym. Chwila nieuwagi i tragedia gotowa, ale Romain Gavras mocno trzyma kierownicę, na metę dojeżdżając cały i zdrowy. Dzięki temu otrzymaliśmy urocze heheszki z gangsterki oraz miks klasycznych francuskich piosenek oraz rapu w soundtracku. Jeżeli nie przeraża was kiczowato-komediowa stylistyka i jesteście gotowi na ten szalony trip, to pędźcie do kina, bo „The World Is Yours” to jeden z najlepszych filmów 2018 roku. Bezapelacyjnie.

Ocena: 9/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

"THE WORLD IS YOURS" W KINACH OD 26 PAŹDZIERNIKA

Zobacz galerię

Recenzja została pierwotnie opublikowana 26 października 2018 roku.

Komentarze

Skomentuj
  • xx (gość)

    Kompletnie nie rozumiem zachwytów. Film dobry, ale nic ponadto. A scena z Toto zupełnie przeciętna. Poza piosenką, którą lubię, nie zapada w pamięć.

    05.11.2018 16:12

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×